Aleteia

Jest ich coraz więcej i coraz więcej potrafią. Czy wszędzie zastąpią ludzi?

Udostępnij
Komentuj

Kolejny raz pojawiły się wiadomości o robotach, które potrafią... czytać w ludzkich myślach. Zaawansowany technologicznie system analizowania fal mózgowych pozwala im wykonywać czynności, o których aktualnie myśli człowiek podłączony do aparatury EEG.

Ma niemal dwa metry wzrostu. Przemieszcza się z prędkością 14,5 kilometra na godzinę. Nie straszne mu nierówności terenu ani schody. Umie też skakać. Może podskoczyć na wysokość 120 centymetrów (np. wskoczyć na stół). Potrafi także przykucnąć. Bez problemu wykonuje piruety. Bez wysiłku przenosi ciężkie skrzynki. Nazywa się Rączka (po angielsku Handle). I nie jest człowiekiem. To robot. Najnowsze osiągnięcie firmy Boston Dynamics, która należy do „Alphabetu”, spółki-matki Google’a.

Choć porusza się tylko na dwóch kółkach, nie ma problemów z utrzymaniem równowagi. Funkcjonuje dzięki energii elektrycznej. Na jednym ładowaniu podobno może pokonać 24 kilometry. Jest o wiele mniej skomplikowany niż jego poprzednicy. Brak informacji, czy już ktoś postanowił go zatrudnić na stałe, ale z jego umiejętnościami nie powinien mieć problemów ze znalezieniem stałej pracy.

Znaleźli ją jego mniej skoczni i dynamiczni koledzy w Szanghaju. Zostali kelnerami i kucharzami w jednej z tamtejszych restauracji. Chętnych, aby zjeść posiłek przygotowany i podany przez maszyny nie brakuje. Nic w tym dziwnego. Próby zbudowania robotów-kelnerów trwają od dość dawna. Już w 2011 w Jinan w Chinach dwanaście robotów obsługiwało klientów w jednej z placówek gastronomicznych. Mechaniczni kelnerzy mają według właścicieli restauracji szereg zalet. Przede wszystkim nie narzekają i nie domagają się podwyżek. Chociaż, jak podają media, jeśli chodzi o gotowanie, roboty mają jeszcze sporo nauki przed sobą.

Wiele wskazuje na to, że sobie poradzą. Ostatnio kolejny raz pojawiły się wiadomości o robotach, które potrafią… czytać w ludzkich myślach. Zaawansowany technologicznie system analizowania fal mózgowych pozwala im wykonywać czynności, o których aktualnie myśli człowiek podłączony do aparatury EEG. Jeden z nich potrafi np. posegregować przedmioty, odbierając sygnały z mózgu ludzkiego obserwatora. Następnie sprawdza poprawność swoich wyborów. Jeśli popełni błąd, jest zmartwiony. Jeśli się nie pomylił, okazuje radość.

Jak widać roboty są coraz bardziej obecne w świecie ludzi. Nic dziwnego, że coraz częściej pojawiają się głosy, że konieczne jest stworzenie prawa, które porządkowałoby ich funkcjonowanie.

Źródła: businessinsider.com.pl, cctvplus.com, toteraz.pl

Ten artykuł jest otagowany:
ludzienaukapracaroboty
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail