Aleteia logoAleteia logoAleteia
poniedziałek 27/05/2024 |
Św. Augustyna z Canterbury
Aleteia logo
Kościół
separateurCreated with Sketch.

Franciszek: Wolę Kościół poturbowany, poraniony i brudny, bo wyszedł na ulice

Franciszek: Wolę Kościół poturbowany, poraniony i brudny, bo wyszedł na ulice

Vocaciones Jesuitas Chile / Facebook

Konrad Sawicki - publikacja 16.05.16, aktualizacja 06.10.2022, godz.12:43

Narzekamy, że księża nie podążają za wezwaniem papieża, by iść na peryferie Kościoła. A co o nas, świeckich, mówią nasze wypastowane na wysoki połysk buty?
Pomóż Aletei trwać!
Chcemy nadal tworzyć dla Ciebie wartościowe treści
i docierać z Dobrą Nowiną do wszystkich zakątków internetu.
Wesprzyj nas

Twoje wsparcie jest dla nas bardzo ważne.
RAZEM na pewno DAMY RADĘ!

Grzegorz Kramer SJ jakiś czas temu na swoim facebookowym profilu udostępnił zdjęcie, które doskonale pasuje do papieża Franciszka oraz jego wizji Kościoła. Nic więc dziwnego, że pochodzi ono oryginalnie od jezuitów z Chile, którzy w taki sposób zachęcają do wstąpienia do ich zakonu.




Czytaj także:
Wystarczyło jedno zdanie papieża, by zmobilizować Mediolan do walki z głodem dzieci

Ale wizja z plakatu powołaniowego opatrzonego sentencją „Świat jest naszym domem” wydaje się o wiele szersza niż ta czysto jezuicka. Widać tu to samo wołanie, które tak mocno zabrzmiało w adhortacji apostolskiej „Evangelii gaudium”. Franciszek pisze tam:

Wolę raczej Kościół poturbowany, poraniony i brudny, bo wyszedł na ulice, niż Kościół chory z powodu zamknięcia się i wygody, z przywiązania do własnego bezpieczeństwa”.

To jest właśnie ten brud z plakatu: na butach, stułach i albach księży. Jednak warto zauważyć, że papież w adhortacji nie zwraca się tymi słowami tylko do duchownych. Wprost dopowiada, iż pisze to „całemu Kościołowi”. Owszem, wymagajmy od naszych księży i biskupów takiej postawy. Ale i sami jej nie zaniedbujmy.

Pobrudzeni_chrzescijanie
Vocaciones Jesuitas Chile / Facebook

Jak zatem wedle tego wezwania powinniśmy „brudzić” buty my, świeccy? Franciszek daje odpowiedź na to pytanie w kolejnych zdaniach adhortacji:

Tylu naszych braci żyje pozbawionych siły, światła i pociechy z przyjaźni z Jezusem Chrystusem, bez przygarniającej ich wspólnoty wiary, bez perspektywy sensu i życia”.




Czytaj także:
Potrzebujemy świeckich gotowych zaryzykować i pobrudzić sobie ręce

To jest świat, do którego mamy iść. Dodawać ludziom sił, rzucać odrobinę światła w ich życie, świadczyć swoim życiem, że przyjaźń z Nauczycielem daje konkretne, dobre owoce, przygarniać do swoich wspólnot, pomagać odnaleźć sens. Boimy się, że coś napsujemy? No pewnie. Dlatego warto jeszcze raz odwołać się do słów Franciszka, który pisze:

Mam nadzieję, że zamiast lęku przed pomyleniem się, będziemy się kierować lękiem przed zamknięciem się w strukturach dostarczających nam fałszywej ochrony, lękiem przed przepisami czyniącymi nas nieubłaganymi sędziami, lękiem przed przyzwyczajeniami, w których czujemy się spokojni, podczas gdy obok nas znajduje się zgłodniała rzesza ludzi, a Jezus powtarza nam bez przerwy: «Wy dajcie im jeść!» (Mk 6, 37)”.




Czytaj także:
Pasterz, który był we wszystkich slumsach swojego miasta. 80 urodziny Franciszka

Tags:
jezuicikościół powszechnyPapieżpapież Franciszekświeccy
Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...





Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail