Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Korytarz humanitarny. Świeccy inspirują, biskupi podchwytują

REPORTER
Udostępnij

Ta historia pokazuje, jak wiele możemy zrobić, kiedy działamy wspólne.

Przez Polskę przetacza się trudna dyskusja, w której często pada pytanie: uchodźcom należy pomagać czy może raczej przed nimi się bronić? Niezmiernie cieszy fakt, że nasz Episkopat robi wiele, by tę debatę przenieść na głębszy poziom. Pytać trzeba nie o to, czy pomagać – bo chrześcijańska odpowiedź musi tu być twierdząca – ale jak to robić mądrze.

Na ostatnim posiedzeniu Konferencji Episkopatu Polski (7-8 czerwca) pojawił się w tym temacie bardzo interesujący konkret. Zaakceptowano pomysł, by Caritas Polska zorganizowała tzw. korytarz humanitarny dla uchodźców z Syrii, Jordanii i Libanu.

Idea ta z powodzeniem realizowana jest już we Włoszech. Dzięki zaangażowaniu Wspólnoty Sant’Egidio, Federacji Kościołów Ewangelickich, Kościoła Waldensów oraz miejscowego rządu bezpiecznie sprowadzono do Włoch ponad 200 uchodźców z Syrii i Iraku. W pomyśle tym chodzi o osoby przebywające obecnie w obozach tymczasowych, które pochodzą z terenów dotkniętych wojennym konfliktem i które wyraźnie zadeklarują chęć pobytu w konkretnym kraju. Dotyczy to przede wszystkim najbardziej potrzebujących: rodzin, dzieci, ludzi chorych i starszych. Odpowiednie służby sprawdzają przybyszów, a zaangażowane organizacje fundują podróż oraz wsparcie socjalne na początkowy okres pobytu.

Korytarze humanitarne mają też być chrześcijańską odpowiedzią na tragedie, jakie wydarzają się regularnie na Morzu Śródziemnym. ONZ szacuje, że od 2014 roku utonęło w nim ponad 10 tysięcy osób. Papież wielokrotnie zwracał uwagę na ten dramat, zarówno swymi podróżami (np. na Lampedusę i Lesbos), jak i apelami o pilne działania oraz modlitwę. W tym właśnie kontekście Franciszek publicznie pochwalił ideę korytarzy humanitarnych, określając je jako „konkretny znak zaangażowania na rzecz pokoju i życia”. Jego zdaniem, ten ekumeniczny projekt łączy w sobie ideę solidarności z troską o bezpieczeństwo najsłabszych.

Na naszym krajowym gruncie dobrze to przesłanie zrozumiał, a następnie upowszechniał bp Krzysztof Zadarko, delegat ds. imigracji z ramienia KEP. Trzeba też oddać „Przewodnikowi Katolickiemu”, że jako pierwszy promował pomysł na stworzenie naszego korytarza humanitarnego.

Nieoficjalnie wiadomo również, że konkretna inicjatywa zaadaptowania włoskiego rozwiązania wyszła ze środowisk aktywnych katolików świeckich. Została ona potem sformułowana jako rekomendacja Caritas Polska, Episkopat ją zaakceptował, a w oficjalnym komunikacie wyraźnie z nią się utożsamił. Dobrze ta historia świadczy o wspólnocie naszego Kościoła, ponieważ pokazuje ją jako żywy i owocujący organizm.

Na decyzję biskupów szybko i pozytywnie zareagowała Wspólnota Sant’Egidio. „Jest to ważny znak, że w Europie idzie się drogą łączącą humanizm z bezpieczeństwem. Staje się coraz bardziej jasne, że jest to droga, która daje możliwość ocalenia życia ludzi uciekających przed wojną i zbyt często skazanych na desperackie przeprawy przez Morze Śródziemne” – czytamy w oficjalnej informacji. Jej autorzy zwracają też uwagę na konieczność współpracy z polskim rządem, ponieważ bez jego przychylności nie da się zrealizować tego przedsięwzięcia. Poparcie Episkopatu sporo znaczy w obecnych realiach. Można więc mieć uzasadnioną nadzieję na szybką i pozytywną odpowiedź władz.

Wspólnota Sant’Egidio wystosowała także apel „skierowany do wszystkich państw europejskich, aby skorzystały z tego cywilizowanego modelu, który sprzyja łatwiejszej integracji uchodźców ze społeczeństwem”.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail