Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Chcesz być zdrowy? Przytulaj się!

Udostępnij

Wiele w tej dziedzinie możemy się nauczyć od… pawianów.

Te ssaki z rodziny koczkodanowatych większość swojego życia spędzają na z pozoru błahej czynności – iskaniu. Dzięki temu nie tylko czyszczą swoje sierści z pasożytów, lecz przede wszystkim utrzymują więzi i stosunki społeczne w grupie – jakby wiedziały, że bez fizycznej bliskości drugiego może i da się żyć, ale nie warto.

Najwyraźniej wiedział też o tym Juan Mann, twórca akcji „Free hugs” – „Darmowe przytulanie”. Świat dowiedział się o bezinteresownych uściskach w 2006 roku za sprawą nakręconego w Sydney klipu, który na YouTube ma już ponad 77 mln wyświetleń.

Uczestnicy akcji pojawiali się w miejscach publicznych i przytulali wszystkich chętnych – a tych nie brakowało! Podobne inicjatywy zaczęto organizować nie tylko w Australii, ale też w Ameryce, Azji, Europie, także w Polsce.

Intuicje pawianów i Juana Manna potwierdza psychologia. Z badań wynika, że przytulanie obniża ciśnienie krwi, zmniejsza ryzyko depresji, łagodzi nerwice, a nawet wzmacnia układ odpornościowy i pomaga zasnąć. Bliskość okazuje się być terapeutyczna. Pamiętasz momenty, kiedy czułeś się jak Osioł ze „Shreka”, mówiący tęsknym głosem: „Niech mnie ktoś przytuli”? Są przecież chwile, kiedy ani dobre rady najlepszych przyjaciół, ani nawet świetna komedia nie pomogą. Pomoże tylko on – dający wsparcie uścisk.

Potwierdza to też Sylwia Krajewska, psychoterapeutka z warszawskiego „Psychocentrum”. – Bez bliskości można się obejść, ale konsekwencje tego są tragiczne. Dotykanie, głaskanie, całowanie od początku naszego istnienia są bardzo ważne. Wpływają przede wszystkim na poczucie bezpieczeństwa, a gdy czujemy się bezpiecznie, jesteśmy bardziej otwarci na otaczający nas świat. Dotyk to też informacja o tym, że jesteśmy kochani i akceptowani – wyjaśnia.

Pawiany wychowywane w warunkach laboratoryjnych, odizolowane od swoich matek, pozbawione doświadczenia iskania nie są w stanie nawiązać bliższych kontaktów, nawet jeśli znajdą się kiedyś w swoim naturalnym środowisku.

A jak jest z człowiekiem? Sylwia Krajewska: – Zaniedbanie emocjonalne rzutuje w ogromny sposób na budowanie późniejszych więzi. Takie osoby zmagają się z lękiem przed bliskością, nawiązują powierzchowne kontakty. Druga skrajność to syndrom „kochania za bardzo” – zapominanie o swoich potrzebach w imię źle pojętej miłości i wiązanie się za cenę bycia z kimkolwiek.

Fizyczna bliskość, przytulenie, pocałunek to jedne z najbardziej naturalnych i intuicyjnych zachowań. Te proste gesty dorobiły się nawet swoich dat w kalendarzu – 31 stycznia i 24 czerwca zostały ustanowione dniami przytulania, choć dwa uściski w roku to kropla w morzu naszych potrzeb! Amerykańska psycholog Virginia Satir mówiła, że aby przeżyć, potrzebujemy czterech uścisków dziennie, by być zdrowym – ośmiu, a by się rozwijać – potrzeba ich dwunastu.

Choć wiadomo, że przytulenie nie jest lekiem na całe zło, to może przez ten zwyczajny gest czasem złu uda się postawić tamę? – Nie bądźcie sztywni. Przytulajcie się. Trzeba się kochać, przytulać i być blisko – mówił ks. Jan Kaczkowki. Dlaczego zachęcał do tego katolicki kapłan? Jezus uczył przecież miłości wcielonej, wolnej od lęku, bliskiej. Być może właśnie w ten sposób – wyrażając czułość – możemy zmieniać świat na bardziej chrześcijański?

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail