Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
wtorek 15/06/2021 |
Bł. Jolanty
home iconStyl życia
line break icon

W podróż z maluchami. Jest się czego bać?

tookapic/Pixaby

Natalia Białobrzeska - 27.06.16

Wystaraczy kilka spraw dobrze poukładać - przede wszystkim w swojej głowie.

Barcelona, Rzym, Paryż, Solden, Amsterdam, USA – to tylko niektóre z punktów na mapie odwiedzone przez nas w małżeńskich, bezdzietnych czasach. Natomiast kiedy w aucie pojawił się fotelik samochodowy, a wraz z nim lokator bez instrukcji obsługi, zderzyliśmy się ze ścianą, która wydawała się nam nie do przeskoczenia. Na szczęście uwielbiamy razem włóczyć się po świecie, więc przez ową ścianę zdecydowaliśmy się przebić. Młotem pneumatycznym.

Pierwsza podróż dalej niż do kościoła to były Mazury. We dwoje przemierzaliśmy tę odległość w trzy godziny. Z dzieckiem jechaliśmy około siedmiu! Wpakowaliśmy do bagażnika niemalże cały dorobek naszego życia. Plus wanienkę. Podczas tej drogi zdążyliśmy się pokłócić x razy, a ja zaoferowałam, że wrócę do domu piechotą. Jednym słowem: iskrzyło!

Potem było już tylko lepiej. Na dowód tego powiem, że nadal jesteśmy małżeństwem. Co się zmieniło?

Nasze błędy

Posłuchajcie i uczcie się na naszych błędach.

Przeżyć. To jest nadrzędny cel każdego naszego wypadu. Mamy w sobie głębokie pragnienie powrotu do domu z obrączkami na palcach. Ten punkt ustawia w odpowiedniej hierarchii każdy następny.

Luz. Pierwsze przykazanie każdego rodzica. Przygotuj się na najgorsze i miej nadzieję na najlepsze. Pamiętaj, że jedziesz z małym dzieckiem. Ono nie rozumie, dlaczego cudowne, wypasione wakacje musi okupić wielogodzinnym bezruchem w foteliku. Więc ma prawo się złościć. Ty masz prawo być nieidealnym rodzicem i po siedemdziesiątym ataku płaczu puścić dziecku godzinną bajkę. Możecie też zatrzymać się przy jakimś placu zabaw i odetchnąć. Luz ma poczucie humoru, luz wyrywa nas z błędnego koła kotłujących się emocji, luz jest niezawodnym środkiem wspomagającym w poszukiwaniu wyjść z sytuacji patowych. Luz jest fajny. Miej luz.

Plan. Bez niego ani rusz. Zaplanuj postoje. Dla dziecka niech to będzie czas aktywny, na świeżym powietrzu. Zaplanuj nieplanowane noclegi, odwiedziny u lekarza i trzymaj w rękawie wszystkie atrakcje po drodze, które mogłyby uratować wiszące na włosku życie współpasażerów. Plan daje poczucie, że sytuacja jest pod kontrolą.

Pakowanie. Warto zrobić to przynajmniej dzień wcześniej. My nagminnie pakujemy się w dniu wyjazdu. Nie bierz z nas przykładu. Lista rzeczy spisana na kartce albo w telefonie działa niezwykle uspokajająco. Zdarza się mimo to czegoś zapomnieć. I tu sprawdza się zasada nr 1, czyli luz. O ile nie wybierasz się do Puszczy Amazońskiej, wszystkie podstawowe rzeczy można kupić w dowolnym cywilizowanym zakątku Ziemi. I najważniejsze! Zapakuj dziecko, choć rozumiem, że pokusa zapomnienia bywa ogromna.

Rozrywka. Kilkugodzinna podróż w puszce zwanej samochodem albo samolotem jest stresogenna. Jeśli przestrzeń będziesz dzielić z obcymi ludźmi, okaż miłosierdzie i zabierz do podręcznego bagażu zabawki, które nie wydają żadnych dźwięków. Dzieci potrafią niezmordowanie naciskać jeden i ten sam guzik. Wówczas istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że – oprócz ciebie – ktoś jeszcze na pokładzie samolotu przejdzie załamanie nerwowe. Wujek Google ma mnóstwo pomysłów na kreatywne zabawy, a te dzieci uwielbiają najbardziej. Skorzystaj!

Wszyscy święci i święte Boże, módlcie się za nami! Dobrze jest mieć support z nieba. Razem z moim mężem, zaraz po włączeniu silnika, modlimy się, dziękując za to, co będzie. Takie podziękowanie z góry nastraja nas pozytywnie do niechcianych niespodzianek. W ten sposób przypominamy sobie, że w świecie wiary nie ma przypadków, więc rosnące jak grzyby po deszczu problemy i problemiki to dla nas wyzwania, z których uczymy się wyciągać wnioski.

Gramy w jednej drużynie!

Jeśli twój strach przed podróżą z małym dzieckiem ma wielkie oczy i paraliżuje w tobie zapał, popatrz na nas i na nasz pierwszy wypad. Byliśmy totalnie nieprzygotowani i przeżyliśmy. Mało tego, kilka miesięcy później pojechaliśmy w Alpy i rozkręciliśmy się tak bardzo, że kupiliśmy bilety do Stanów.

Dziś podróżujemy z trójką małych dzieci, bez wanienki i wyrywania sobie włosów z głowy. Sekret udanego wypadu jest prosty: choćby wszystko, co na niebie i ziemi, sprzysięgło się przeciwko nam, gramy w jednej drużynie! Wyjeżdżamy jako małżeństwo i jako małżeństwo wrócimy. A przy okazji będziemy się dobrze bawić!


PIELGRZYMKA RODZIN

Czytaj także:
Całą rodziną na pielgrzymim szlaku? To może być wyjątkowy czas!


ZABAWA

Czytaj także:
Prawdziwa szkoła zaczyna się w wakacje!

Tags:
dziecimiłośćpodróżerelacjezwiązek
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Redakcja
Chłopiec wybucha płaczem po przyjęciu do Pierwszej Komunii. ̶...
2
TUDO SOBRE MINHA MÃE
Jak rozbroić histerię dziecka za pomocą jednego pytania?
3
KSIĄDZ MICHAŁ ŁOS FDP
Iwona Flisikowska
Ksiądz Michał z onkologii. Dzielny wojownik, który odszedł w opin...
4
ŚWIĘTY OJCIEC PIO
Iwona Flisikowska
Ojcze Pio, zrób coś, bo ja już naprawdę nie mogę… Uwaga! Ta modli...
5
Dominika Cicha
Rozdzielone. O siostrach bliźniaczkach, które poznawały się w kla...
6
Bret Thoman, OFS
Naukowcy przebadali ciało i krew z cudu w Lanciano. Bóg chce byśm...
7
SIGRID UNDSET
Joanna Operacz
Noblistka, która w wieku 42 lat poprosiła o przyjęcie do Kościoła
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail