Aleteia
wtorek 27/10/2020 |
Św. Sabiny
Aktualności

Tuli Luli. Pierwszy ośrodek dla porzuconych maluszków

© Pavinee Chareonpanich / Shutterstock

Marta Brzezińska-Waleszczyk - publikacja 29.06.16

Priotytetem jest to, by te dzieci jak najszybciej znalazły swój dom.

W Łodzi powstał Interwencyjny Ośrodek Adopcyjny Tuli Luli. Pierwsze maluszki zamieszkają w nim już w październiku.

Ośrodek przeznaczony jest dla dzieci w wieku od trzech dni do pierwszego roku życia, zostawianych przez rodziców w szpitalach. „To pierwsze miejsce dla porzuconych, osieroconych dzieci stworzone głównie po to, by nie trafiały one do domów dziecka” – mówi portalowi Aleteia Anna Rajska-Rutkowska, rzeczniczka prasowa Fundacji Gajusz będącej twórcą ośrodka.

Lepsze niż dom dziecka

Idea interwencyjnych ośrodków adopcyjnych opiera się na sprawnym uregulowaniu sytuacji prawnej niemowląt. „Priorytetem jest to, by dzieci jak najszybciej znalazły dom” – podkreśla Rajska-Rutkowska. Ośrodek wesprze też rodzinę biologiczną, by – jeśli to możliwe – dziecko mogło wrócić do naturalnego domu. Jeśli nie, poszukiwana będzie rodzina zastępcza lub adopcyjna.

Powstanie IOP to krok do przodu, jeśli chodzi o likwidację domów dziecka w Polsce. Jak przypomina Anna Rajska-Rutkowska, ustawa o pieczy zastępczej mówi, że dzieci do 7. roku życia w ogóle nie powinny przebywać w domach dziecka. Brakuje jednak systemu, który usprawniłby kwestie adopcyjne. Sytuacji nie da się rozwiązać z dnia na dzień. Matka ma czas na cofnięcie decyzji. Rodzina biologiczna również otrzymuje możliwość przyjęcia dziecka z powrotem. „To trwa tygodnie, czasem miesiące. Ośrodki mają być punktem wyjścia, by ten problem rozwiązać” – mówi rzeczniczka prasowa Fundacji Gajusz.

Przytulanie jest ważne

Tuli Luli to placówka kameralna. Pomieści maksymalnie dwadzieścioro maluszków. To wyjątkowo ważne, bo ośrodki dla porzuconych dzieci są po prostu przepełnione.  „Mamy taką trudną sytuację w łódzkim domu przeznaczonym dla 120 dzieci. Personel jest niewielki. Nie ma szans na indywidualną opiekę. A dzieci potrzebują noszenia, tulenia, kontaktu z drugim człowiekiem” – ubolewa Anna Rajska-Rutkowska.

Jedna lub dwie opiekunki na 15-osobowej sali mogą skupić się jedynie na karmieniu i przewijaniu. Pracy nad emocjami, rozwojem nie ma. To skutkuje dramatycznymi konsekwencjami w przyszłości – dzieci nie są przystosowane do funkcjonowania w społeczeństwie. Z punktu prawnego czy emocjonalnego interwencyjne ośrodki adopcyjne są zdecydowanie lepsze. Co więcej, ustawodawca przewidział, że dziecko może przebywać w takim miejscu maksymalnie do pierwszych urodzin – to sprawia, że procedury adopcyjne muszą toczyć się szybko.

Stałe wsparcie dzieci i rodzin

Co z chorymi dziećmi, pozostawionymi przez rodziców w szpitalu? Podstawowym obszarem działalności Fundacji Gajusz jest opieka nad dziećmi długotrwale i nieuleczalnie chorymi. Organizacja prowadzi niewielki stacjonarny oddział szpitalny dla dzieci. Jest więc przygotowana, by we współpracy ze szpitalami prowadzić szczegółową diagnostykę.

„Planujemy stałe wsparcie dzieci i rodzin, nawet wieloletnie, by rozwiązywać bieżące problemy. Trzeba pamiętać, że zazwyczaj w szpitalach zostawiane są dzieci z tzw. trudnych ciąż, z rodzin z problemami, jak alkohol, narkotyki, bezdomność, przemoc, etc. Istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że większość naszych podopiecznych będą stanowiły dzieci z problemami, np. neurologicznymi, psychologicznymi, emocjonalnymi. Jesteśmy na to przygotowani. Nasz zespół będzie składał się ze specjalistów” – zapowiada Anna Rajska-Rutkowska.

Fundację Gajusz można wesprzeć dokonując wpłaty na konto Pekao 80 1240 1545 1111 0010 6257 1028Więcej informacji na gajusz.org.pl

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
adopcjadom dzieckadzieciŁódź
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
PRZODKOWIE JANA PAWŁA II
Anna Gębalska-Berekets
Dziadkowie Karola Wojtyły. Kim byli przodkowi...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
MEDJUGORJE
Katolicka Agencja Informacyjna
Kierownik duchowy wizjonerów z Medjugorie eks...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail