Aleteia

2 tony pomocy dla misji w Republice Środkowoafrykańskiej

DLG Images / Flickr
Udostępnij

Poznańska Fundacja Pomocy Humanitarnej „Redemptoris Missio” wysłała do Republiki Środkowoafrykańskiej blisko tonę mleka w proszku oraz tonę środków opatrunkowych.

Mleko zakupiono w ramach Akcji „Puszka dla Maluszka”, zaś środki opatrunkowe zostały zebrane dzięki Akcji „Opatrunek na Ratunek”. Do Afryki wysłano ponadto łóżko porodowe – dar od  Ginekologiczno-Położniczego Szpitala Klinicznego Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.

Transport umożliwiło wojskowe dowództwo operacyjne. Polscy żołnierze dostarczą dary 7 lipca lecąc do Republiki Środkowoafrykańskiej w ramach misji pokojowej sił zbrojnych UE. Pomoc trafi do dwóch misji: w Ngaundaye i Bagandou.

W Republice Środkowoafrykańskiej trwa wojna domowa, nie funkcjonują żadne państwowe urzędy, szkoły i poczta. „W tej chwili sytuacja w Bagandou jest względnie spokojna, ale polska misja w Ngaundaye leży w strefie zagrożonej. Przed kilkoma dniami przez tę miejscowość przeszli rebelianci” – mówi Justyna  Janiec-Palczewska, wiceprezes zarządu „Redemptoris Missio”.

Janiec-Palczewska przyznaje, że inspiracją dla zorganizowania akcji był telefon od żołnierzy z dowództwa operacyjnego, którzy poinformowali, że na początku lipca poleci do Republiki Środkowoafrykańskiej samolot mogący zabrać 2 tony pomocy.

Dlaczego w transporcie znalazło się mleko w proszku? W Republice Środkowoafrykańskiej jest to towar luksusowy i niedostępny. Można je kupić w pobliskim Kamerunie za cenę kilka razy wyższą niż w Polsce. Niezwykle potrzebny jest program dożywiania dzieci prowadzony przez misję w Ngaundaye. „W każdą sobotę dzieci zapisane do niego są ważone, a ich matkom przekazuje się rację żywnościową na kolejny tydzień” – opowiada Janiec-Palczewska.

Więcej o akcjach Fundacji „Redemptoris Missio” na stronie internetowej. Tam znajdziemy też informacje, jak wspomóc działania fundacji.