Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
niedziela 24/10/2021 |
Św. Antoniego Marii Clareta
Aleteia logo
home iconKościół
line break icon

Piekło chrześcijan w pakistańskim getcie

„Joseph colony” była zatem łatwym celem, kiedy w marcu 2013 r. tłum muzułmanów postanowił wymierzyć chrześcijanom „masową karę”, podpalając ich kolonię. Miała to być kara za „bluźnierstwo”. Foto: AFP/EAST NEWS

„Joseph colony” była zatem łatwym celem, kiedy w marcu 2013 r. tłum muzułmanów postanowił wymierzyć chrześcijanom „masową karę”, podpalając ich kolonię. Miała to być kara za „bluźnierstwo”.

Vatican Insider - 07.07.16

„Joseph colony”: tutaj mieszkają wyznawcy Chrystusa, dyskryminowani i otoczeni murem obojętności.

To piekło, w którym nikt nie chciałby się znaleźć. A przecież w „Joseph colony” w pakistańskim mieście Lahaur (ang. Lahore) mieszka trzydzieści tysięcy osób, stłoczonych w glinianych lepiankach, nierzadko po kilka rodzin w jednej. Bez wody, elektryczności, kanalizacji. To nic innego, jak prawdziwe slumsy położone na przemysłowych przedmieściach i otoczone wyłącznie fabrykami.

Nikt nie powinien mieszkać w takich warunkach

Lahaur to stolica pakistańskiego Pendżabu, z historycznego punktu widzenia najważniejsze miasto kraju. Ośrodek kulturalny, kolebka inteligencji, z dynamicznie rozwijającą się gospodarką i życiem politycznym. Podobnie jak w innych wielkich aglomeracjach (obecnie liczy 11 milionów mieszkańców), w Lahaur nie brak nielegalnych osiedli i slumsów. Ale „Joseph colony” zajmuje pośród nich miejsce szczególne: mieszkają tam tylko chrześcijanie.

„Od 38 lat, tj. od czasu powstania kolonii, żyją w nieludzkich warunkach, w całkowitym upodleniu. Ale nikt się nimi nie interesuje” – opowiada ks. Philip John, miejscowy proboszcz. Inny duchowny, 28-letni Asif Sardar, co niedzielę w zaimprowizowanej kaplicy na terenie kolonii odprawia mszę świętą dla mieszkających tam katolickich rodzin. W „Joseph colony” jest też protestancka sala nabożeństw i skromna szkoła prowadzona przez organizację pozarządową. „To wszystko biedni ludzie. Kobiety pracują jako służące, mężczyźni zatrudniają się na dniówki jako sprzątacze, robotnicy budowlani i tragarze. Są tutaj, ponieważ nie mają innego wyjścia. To jedna z najuboższych dzielnic w Lahaur” – mówi Asif.

Zanieczyszczenie powietrza i gleby widać gołym okiem. Wszędzie unosi się dym, spływają ścieki. Woda dowożona jest beczkowozem raz dziennie. Wtedy dzielnica ożywia się: kobiety sprzątają, piorą, płuczą naczynia, a dzieci myją się na ulicy, w zaułkach.  „Nikt nie powinien mieszkać w takich warunkach” – dodaje gorzko Asif, który marzy o tanich mieszkaniach komunalnych.

Istoty niższego rzędu

„Kolonie” to tak naprawdę getta dla wyznawców jednej religii. Mieszka w nich większość pakistańskich chrześcijan, którzy stanowią 3 procent mieszkańców tego dwustumilionowego kraju. Założyli je – w zupełnie innych celach – belgijscy misjonarze ze zgromadzenia kapucynów, którzy pod koniec XIX wieku przybyli głosić Ewangelię na tym obszarze subkontynentu indyjskiego. Życie we wspólnocie miało rozwijać poczucie wzajemnej solidarności i wzmacniać chrześcijańską tożsamość w  muzułmańskim otoczeniu.

Po upływie ponad stulecia obok tych powodów pojawił się kolejny: brak poczucia bezpieczeństwa i ochrony. Pakistańscy chrześcijanie wolą mieszkać wśród współwyznawców, szczególnie jeśli w rodzinie są dorastające córki, które często padają ofiarą muzułmanów. Do porządku dziennego należą tu porwania młodych dziewcząt w celu zmuszenia ich do małżeństwa oraz wymuszanie przejścia na islam.

Każdy, kto nie należy do ummy – wspólnoty islamskiej – jest narażony na przemoc. W nadal dość powszechnym przekonaniu, szczególnie wśród mniej wykształconych ludzi, członkowie mniejszości religijnych to „istoty niższego rzędu”. Pogląd ten jest dziedzictwem dawnego systemu kastowego, ponieważ wspólnoty chrześcijańskie i hinduistyczne pozostałe w Pakistanie po oddzieleniu od Indii w 1947 r. należały do najniższych warstw społecznych.

Ten stygmat wciąż jest odczuwalny. Niemuzułmanie pozostają obywatelami drugiej kategorii także dlatego, że wprowadzane w kolejnych latach zmiany w konstytucji przyniosły jedynie instytucjonalizację istniejącej dyskryminacji.

Podpalenie kolonii

„Joseph colony” była zatem łatwym celem, kiedy w marcu 2013 r. tłum muzułmanów postanowił wymierzyć chrześcijanom „masową karę”, podpalając ich kolonię. Miała to być kara za „bluźnierstwo”, które – jak tłumaczy Parvez Paul, świecki katolik mieszkający w kolonii – było jedynie pretekstem po tym, jak doszło do sprzeczki dwóch pijanych młodych mężczyzn, chrześcijanina Sawana Masiha i muzułmanina Shahida Imrana. Ten ostatni pośpieszył do meczetu, by zawiadomić o rzekomej obrazie islamu. Stąd, wskutek podżegania ze strony islamskich duchownych, do napaści był już tylko krok.

To prawda, że policja ewakuowała kolonię, by zapobiec rzezi, ale nie przeszkodziła w jej rabunku i podpaleniu. Jakby tego było mało, Sawan Masih został skazany na śmierć za obrazę Proroka, a podpalacze nadal są na wolności. Ks. Emmanuel Yousaf – przewodniczący komisji „Sprawiedliwość i pokój” powołanej przez lokalny episkopat – zauważa, że „politycy pozostali głusi na apele społeczeństwa obywatelskiego. Niewielu miało odwagę zaprotestować przeciwko tej parodii sprawiedliwości”.

Ubóstwo, dyskryminacja, niesprawiedliwość stanowią dzisiaj pożywkę dla nowego zjawiska: uchodźstwa. Według szacunków organizacji pozarządowych w zeszłym roku 14 tysięcy pakistańskich chrześcijan wystąpiło o azyl w krajach wschodniej i południowo-wschodniej Azji.

Paolo Affatato, Lahaur, 4 lipca 2016

Materiał pochodzi z serwisu Vatican Insider
Tłumaczenie, tytuł i śródtytuły: Aleteia

Tags:
ChrześcijanieIslamPakistan
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Karol Wojteczek
„Dziękuję temu dziecku za lekcję, jakiej nam udzieliło”. Chłopiec...
2
JAN PAWEŁ II
Agnieszka Bugała
Tajne eskapady Jana Pawła II. „Stanął przede mną, zdjął czapkę, b...
3
OJCIEC TAŃCZY Z CÓRKĄ
Karolina Sarniewicz
Mała baletnica zaczyna płakać na scenie. Wtedy jej tata kradnie c...
4
WEB2-MAYLINE-MIRACLE-EMMANUEL TRAN
Agnès Pinard Legry
„Trzymałem ją i poczułem, kiedy serce przestało bić”. Uzdrowienie...
5
MATKA CHRZESTNA
Michał Lubowicki
Czy można odmówić, gdy ktoś prosi, żebym został rodzicem chrzestn...
6
SNOWFLAKE
Joanna Operacz
Pokolenie płatków śniegu. Każdy jest wyjątkowy, wszyscy (zbyt) de...
7
WIĘZIEŃ
Katolicka Agencja Informacyjna
Uwolniony ksiądz: nogi miałem skute kajdanami...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail