Aleteia
niedziela 25/10/2020 |
Św. Chryzanta i św. Darii
Sztuka i podróże

Mnisi i wino, czyli Bukowina i Mołdawia

Gaspar Serrano/Flickr

Bogumił Luft - publikacja 10.07.16

W Bukowinie są wsie, gdzie Polacy stanowią dużą część mieszkańców. W najstarszej z nich, zwanej po polsku Kaczyka, żyją potomkowie górników z Bochni, którzy przybyli pod koniec XVIII wieku do pracy w miejscowej kopalni soli.

W 1944 roku Stalin odebrał ostatecznie Rumunii północną część Bukowiny i wcielił ją do Ukraińskiej Republiki Sowieckiej. Wraz z nią miasto Czerniowce, które zresztą nikomu nie należało się na wyłączność, bo żadna z mieszkających tam wtedy nacji – Rumuni, Ukraińcy, Żydzi, Niemcy i Polacy – nie stanowiła większości jego mieszkańców. Tam mieszkały tylko mniejszości etniczne. Dziś Czerniowce znajdziecie na mapie Ukrainy i jedźcie tam, by szukać śladów ich wielonarodowej przeszłości.

A potem jedźcie na południe – na rumuńską Bukowinę Południową. W średniowieczu było to serce Hospodarstwa Mołdawskiego, najważniejszej struktury państwowej stworzonej przez lud, który cztery wieki później wyłonił się z odmętów historii jako dojrzały naród rumuński.

W drugiej połowie XV wieku władcą Mołdawii był przez pięćdziesiąt lat hospodar Stefan Wielki, który skutecznie stawiał zbrojny opór nawale tureckiej, czego gratulował mu sam rzymski papież, mimo że Mołdawia była już wtedy, po schizmie, w orbicie chrześcijaństwa wschodniego.

Po każdej zwycięskiej bitwie z Turkami Stefan fundował nowy klasztor. Powstało ich tym sposobem ponad czterdzieści. Część z nich jest dziś na liście kulturalnego dziedzictwa światowego UNESCO. Zobaczcie kościoły zdobione na zewnątrz freskami o barwach, które nie zblakły od ponad pięciu wieków. Na tylnej ścianie kościoła w klasztorze Voronet, jest fresk, który przeszedł do historii sztuki pod nazwą Rumuńskiej Kaplicy Sykstyńskiej, zdominowany kolorystycznie przez równie legendarny w historii sztuki „błękit z Voronetu”.

A potem odwiedźcie Suczawę (rum. Suceava), stolicę Mołdawii Stefana Wielkiego, gdzie wśród komunistycznych blokowisk odnajdziecie wspaniałe, średniowieczne kościoły. W Suczawie czeka was niespodzianka – zbudowany na przełomie wieków XIX i XX Dom Polski, najważniejsza w Rumunii siedziba polskiej mniejszości.

W okolicy są wsie, gdzie Polacy stanowią dużą część lub nawet większość mieszkańców. W najstarszej z nich, zwanej po polsku Kaczyka (rum. Cacica), żyją potomkowie górników z Bochni, którzy przybyli pod koniec XVIII wieku do pracy w miejscowej kopalni soli. W parafialnym kościele katolickim jest kopia częstochowskiej ikony Matki Boskiej, do której pielgrzymują tysiące katolików różnych narodowości ze wschodniej części Rumunii. Największa polska wieś (gdzie mieszka też wspólnota ukraińskich grekokatolików) to jednak Nowy Sołoniec (rum. Solonetul Nou), z polską szkołą podstawową.

Na południe od Bukowiny jest kolejne zagłębie monastyrów prawosławnych. Warto nawiedzić męski klasztor Neamt – od średniowiecza ważne centrum kultury i studiów teologicznych. A także olbrzymi Varatec, gdzie żyje ponad pięćset mniszek. A potem przez duże miasto Jassy (Iasi) z licznymi zabytkami i najstarszym w Rumunii uniwersytetem możecie czmychnąć w kierunku granicy i wpaść na parę dni do „drugiej Rumunii” czyli Republiki Mołdawii.

„Druga Rumunia” jest różna od pierwszej, ale można tam znaleźć miejsca nie mniej ciekawe. Znów klasztory prawosławne, w tym flagowe zabytki: Capriana koło Kiszyniowa (Chisinau) i Curchi w okolicach Bielc (Balti). A także niezwykłe monastyry wykute w skale – Tipowa na wysokim brzegu Dniestru, oraz Orheiul Vechi, miejsce magiczne dzięki niezwykłemu krajobrazowi i sąsiednim wioskom o uroczej architekturze.

Jednak każdy kraj ma coś, czego nie ma nigdzie. W Republice Mołdawii są to olbrzymie, podziemne składy wina, które jest głównym, strategicznym produktem eksportowym tego kraju. W piwnicach Milesti Mici spacerujcie niekończącymi się korytarzami, w których ścianach są niezliczone nisze, gdzie leżakują setki tysięcy butelek. Piwnice w miejscowości Cricova to z kolei całe kilometry wyrobiska po kamieniołomach, po którym przewodnicy obwożą gości, pokazując szeregi olbrzymich beczek z winem. Ich zawartość można degustować w podziemnych salonach bankietowych, gdzie od święta bywają podejmowani przez rząd zagraniczni goście. Można tam też zwiedzić Winotekę Narodową, by zobaczyć między innymi znaczną część flaszek Kolekcji Goringa zdobytej w 1945 roku w Berlinie przez Armię Czerwoną.

Republika Mołdawii, była republika sowiecka, która ogłosiła niepodległość w 1991 roku, to bowiem jednak nie Rumunia, choć trzy czwarte jej ludności mówi po rumuńsku i choć w czasach międzywojennych ta wschodnia część Mołdawii średniowiecznej wchodziła w skład rumuńskiego państwa. Cóż to jednak wobec dwustu lat życia w państwie rosyjskim – najpierw carskim, a po międzywojennej przerwie sowieckim. Miejscowy Kościół prawosławny modli się przeważnie po rumuńsku, ale jest częścią Patriarchatu Moskiewskiego.

Na ulicach stołecznego Kiszyniowa usłyszycie często język rosyjski, którym mówi na co dzień co czwarty mieszkaniec tego kraju. A samo centrum tego miasta o niepowtarzalnym uroku, gdzie miałem przyjemność mieszkać dwa lata, świadczy bardziej o rosyjskiej niż o rumuńskiej przeszłości. Szachownica ulic obsadzonych platanami, przy których stoją okazałe parterowe domy, przywodzi na myśl urbanistykę i architekturę miast gubernialnych dziewiętnastowiecznej Rosji. Przykłady architektury w stylu rumuńskim to rarytasy wszczepione w tkankę miasta w latach 1918-1940.

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
architekturamnisirumuniaświatwakacjewinozwiedzanie
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
GIULIA MICHELINI
Silvia Lucchetti
Świadectwo włoskiej aktorki, która urodziła j...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail