Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Wakacje singla – i smutno, i drogo?

Unsplash CC0
Udostępnij

Jak przeżyć wakacje w pojedynkę, żeby nie wpaść w dół, ale przeżyć dobry i radosny czas?

Najczęściej wakacje kojarzymy z czymś miłym, z relaksem i odpoczynkiem. Najlepiej w dobrym towarzystwie. Gorzej, gdy nie mamy z kim wyjechać i nie wiemy, co ze sobą i wolnym czasem zrobić. Jednak wakacje w pojedynkę nie muszą być ani smutne, ani drogie. Wszystko zależy od nas samych, od nastawienia i właściwej organizacji.

Dobrym przykładem jest Agnieszka, która na co dzień pracuje w dużej firmie. Stres i ogrom obowiązków dają jej w kość. Agnieszka aktualnie jest sama, choć ma wokół siebie wielu przyjaciół, z którymi lubi spędzać czas po pracy i w weekendy. Od trzech lat praktykuje jednak wakacje w pojedynkę. Taki czas ma swoje plusy i minusy. Dlatego warto dobrze się do niego przygotować.

Zanim zebrała się na odwagę, by samotnie spędzić urlop, bardzo się bała. Dla niej to zupełnie inny rodzaj wyjazdu. Nie była pewna, czy poradzi sobie sama, może grozi jej jakieś niebezpieczeństwo, a może będzie się okrutnie nudzić. Jednak chęć zmierzenia się z tymi lękami była silniejsza. Starała się unikać podejrzanych miejsc, niepewnych nocnych klubów i ciemnych uliczek. Do pokoju wracała przed zapadnięciem zmroku. Kontaktowała się regularnie z bliskimi.

Okazało się, że wakacje w pojedynkę to cudowny czas na refleksje i przemyślenia. Oderwanie się od codzienności. Od stresującej pracy, problemów i trosk codziennych. To czas tylko dla siebie, skoncentrowania się na sobie, swoich potrzebach, planach i celach. Jadąc gdzieś samemu, można mieć ciszy i spokoju tyle, ile nam potrzeba.

Dziś Agnieszka już wie, że lubi wakacje spędzać w pojedynkę. Dużo jej to daje. Przełamała swoje lęki. Do tej pory była bardzo nieśmiała. Bała się podejść, zapytać, zagadać grupkę ludzi. Te ostanie wakacje nauczyły ją swobodnych rozmów z napotkanymi osobami. Poczuła się też silniejsza – nie mogła na innych zrzucić odpowiedzialności. Jeżeli czegoś chciała, na czymś jej zależało, mogła polegać tylko na sobie. I przekonała się, że może na sobie polegać.
Lubi sama o sobie decydować. A wybór miejsca na wakacje często rodzi konflikty i niepotrzebne frustracje w związku. Tu może sama decydować, kiedy, gdzie i jak. Nie musi dostosowywać się do całej grupy. Jest swobodna. Robi, co chce.

Agnieszka na co dzień lubi mieć wszystko zaplanowane. Zaopatrzyła się więc w mapy, przewodniki, zapisała sobie ważne adresy oraz alarmowe numery telefonów. To przydatna cecha w podróży. Przed wyjazdem wybrała sobie miejsca, które chciała zobaczyć. Wyszukiwała atrakcje w okolicy, dowiedziała się, gdzie warto zjeść.

Wakacje w pojedynkę nauczyły ją odpowiedzialności, samodzielności i zaradności. Odkryła siebie taką, jakiej siebie nie znała. Poczuła się dobrze i bezpiecznie sama ze sobą. Zawarła nowe znajomości spotkała wielu cudownych ludzi. Z niektórymi kontakt ma do dziś.

Samotność jest dobra i potrzebna. Agnieszka nie żałuje tego czasu. Jednak każdy musi zdecydować, czego mu najbardziej potrzeba. A urlop w pojedynkę może się okazać fajnym czasem, pomocnym, by złapać dystans do siebie i świata.

 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail