Aleteia

SMS do żony spod „okna papieskiego”

Kamil Szumotalski/Aleteia
Udostępnij

O tym, jak papież Franciszek dba o formację młodych małżonków.

Kliknij tutaj, by przejrzeć galerię

Poniedziałek, wczesny poranek. Kiedy mój budzik dzwoni przed godziną 5, żebym mógł się ogarnąć i dopakować przed odjazdem do Krakowa, moja Żona śpi jeszcze głęboko obok mnie. W naszym krótkim, małżeńskim stażu to będzie nasza pierwsza dłuższa rozłąka. Lekko ponad miesiąc wspólnego życia potrafi przyzwyczaić do tego, że dzieli się z tym drugim, Ukochanym, niemal każdą chwilę dnia. Teraz przyszedł czas tęsknoty.

W czwartek zrezygnowałem z uczestnictwa w ceremonii powitania na Błoniach i wybrałem się ze sporym zapasem czasowym pod „okno papieskie” na ul. Franciszkańskiej. W pierwszych rzędach pod oknem stało wiele par młodych małżonków. Wianki, krawaty, suknie ślubne, garnitury, nawet mundur.

– Dlaczego przyszliście w ślubnych strojach? – pytam. – Papież ma dzisiaj powiedzieć słowo dla młodych małżonków – odpowiadają, nie przestając się przytulać. Znalazłem się wśród swoich. W tej chwili żałuję, że moja Żona nie może być tu ze mną.

Natalia i Rafał przyjechali do Krakowa za Starego Sącza. Oboje należą do Ruchu Czystych Serc. Małżeństwem nie są nawet miesiąc. Alicja i Mateusz dotarli pod „papieskie okno” z Opola, gdzie formują się w Duszpasterstwie Akademickim Resurrexit. Ich ślubny staż także nie jest zbyt długi – sakrament zawarli 2 lipca.

Takich par było tam wiele więcej. Wszystkie mogły poczuć się wyróżnione, kiedy papież z okna powiedział: – Kiedy spotykam kogoś, kto ma się pobrać – młodego chłopaka, który się żeni czy dziewczynę, która wychodzi za mąż – mówię: Ci to mają odwagę. Dlatego, że nie jest łatwo stworzyć rodzinę. Nie jest łatwo zaangażować się na całe życie. Trzeba być odważnym. Gratuluję więc wam, bo wy tę odwagę macie.

Papież przypomniał swoją katechezę, którą kiedyś już kierował do małżonków, mówiąc, że kłótnie i sprzeczki nie są tragedią. Rozwiązaniem jest to, żeby nigdy nie kłaść się spać w stanie „zimnej wojny”.

I jeszcze jedno: – Trzy słowa, które pomogą wam przeżyć życie małżeńskie. Bo w życiu małżeńskim pojawiają się trudności. Małżeństwo jest czymś tak pięknym, tak cudownym, że musimy o nie dbać, bo przecież jest ono na zawsze. Te trzy słowa to: pozwól, dziękuję i przepraszam – mówił papież, a ja w tym czasie pisałem SMS-a do Żony. Bo nauczanie papieża najlepiej wprowadzić w życie od razu.