Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Po co nam Światowe Dni Młodzieży

© Jeffrey Bruno, CNA / KAI / ALETEIA
Udostępnij

Podczas tych dni każdy z nas mógł zobaczyć, jak wygląda niebo.

Słychać czasem zarzuty, że ludzie „nie są obecni” podczas wielkich wydarzeń, w których uczestniczą, bo myślą tylko o tym, jak strzelić fotkę telefonem albo zrobić selfie z celebrytą.

Jako fotoreporter jestem tego najgorszym przykładem. Kiedy obsługuję jakieś wydarzenie, rzadko dociera do mnie znaczenie tego, co się aktualnie dzieje. Właściwie to nawet staram się od tego odgrodzić. Cała moja uwaga skupia się na tym, by zrobić zdjęcie, które może opowiedzieć historię. Dodajmy do tego problemy z kontrolami bezpieczeństwa, barierą językową i ze znalezieniem najlepszego miejsca do zdjęcia – taa…, właściwie ledwo tam jestem obecny.

Ale gdy pracowałem podczas wieczoru adoracji eucharystycznej na stadionie Tauron Arena podczas Światowych Dni Młodzieży, coś się zdarzyło – rzeczywistość dopadła nawet mnie, tak bardzo przecież oddzielonego od pozostałych.

Volunteers from World Youth Day Camp Out

W przeciwieństwie do tego, co myślą niektórzy, Światowe Dni Młodzieży to nie jest typowy zjazd młodych ani „katolickie Woodstock”. To pielgrzymka, którą co trzy lata podejmują setki tysięcy młodych katolików, aby zjednoczyć się w wierze. To nie są wakacje – powie wam to każdy, kto kiedykolwiek w nich uczestniczył. To spanie w niewygodnych warunkach, jedzenie rozmoczonych kanapek i chodzenie, które zdaje się nie mieć końca. To wystarczające wyzwanie, aby zastanowić się, czemu ktoś w ogóle chciałby w tym brać udział.

World Youth Day July 25, 2016

Przestałem się zastanawiać. Teraz już wiem.

Kiedy znalazłem się w tym ogromnym miejscu, gdzie zebrali się na modlitwę pielgrzymi anglojęzyczni, powoli zacząłem odczuwać, jakbym wszedł w zupełnie inny świat. Ciągle rozpraszały mnie dziesiątki tysięcy młodych ludzi, obejmujących się nawzajem, dzielących się czym kto miał, śmiejących się i modlących. Nie rozpraszało mnie to, co robili, ale to, co się za tym kryło – coś głębokiego, pięknego i coś, co stało w zupełnym przeciwieństwie i oderwaniu od horroru nagłówków w mediach.

Nie z tego świata. To było tak, jakby ci młodzi pielgrzymi przejechali tysiące mil, aby znów spotkać się ze swoimi najbliższymi przyjaciółmi, których nigdy wcześniej nie spotkali.

Eucharistic Adoration WYD July 27, 2016

Rozpoczął się wieczór modlitwy i adoracji, prowadzony przez biskupa Roberta Barrona, z pieśniami w wykonaniu Matta Mahera i Audrey Assad. A ja patrzyłem, jak ci młodzi padli na kolana, zamknęli oczy, wielu łzy płynęły po policzkach.

Nie z tego świata, tak. Stało się dla mnie jasne, że to jest prawdziwa komunia – prawdziwa duchowa wspólnota ludzi w różnym wieku, ze wszystkich stron, wszystkich ras i narodów, zjednoczona w jedno w Chrystusie. Ta chwila, ta komunia całkowicie zwaliła mnie z nóg. Ja też zjednoczyłem się z nimi w Chrystusie.

Eucharistic Adoration WYD July 27, 2016

To doświadczenie zapierało dech w piersiach, czułem na ramionach gęsią skórkę i  ze wszystkich sił powstrzymałem łzy, bo trudno cokolwiek fotografować, łkając. Byłem głęboko zanurzony w żywą obecność Jezusa Chrystusa, razem z trzydziestoma tysiącami innych ludzi tuż obok.

To było tak, jakby cały stadion trwał w czułym, pełnym miłości objęciu.

W tamtej chwili chciałem, żeby to się nigdy nie skończyło. Przez chwilę doświadczyliśmy niebiańskiego pokoju i każdy to czuł.

Eucharistic Adoration WYD July 27, 2016

Właśnie po to są Światowe Dni Młodzieży, dlatego mają znaczenie i dlatego, jeśli Duch Święty wzywa, trzeba ze wszystkich sił starać się podążyć za tym wezwaniem. Opuszczałem stadion, myśląc: „Dlaczego ktokolwiek racjonalny chciałby się pozbawić tak potężnej radości?”.

Wezwanie, które ja osobiście usłyszałem wiele razy w tym tygodniu, brzmiało „Współpracuj z łaską”. Jakby od niechcenia odpowiedziałem: „Pewnie, czemu nie?”. Dzisiaj już wiem, że dużo lepsza odpowiedź brzmi: „Tak, absolutnie tak!”.

Wszedłem na stadion gotowy, aby zwyczajnie wykonać moją pracę. Wszyscy tak się dajemy omotać tym, co robimy – naszą pracą, naszym życiem, naszą potrzebą poczucia, że wszystko mamy pod kontrolą – że zapominamy o Łasce, zapominamy się na Nią otworzyć. Zapominamy, albo odmawiamy przyjęcia pomocy, uzdrowienia i mocy, które Bóg chce dać każdemu z nas.

Ja też taki jestem – uporczywy buntownik. Ale w życiu wiary taki upór jest wbrew logice i inteligencji. Myślę, że to musi być część naszej upadłej natury, każącej nam się zachowywać jak rozdrażnione dzieciaki wobec Ojca, który naprawdę wie, co jest najlepsze. Myślimy, że wiemy, co chcemy, ale ostatecznie większość z nas naprawdę nie ma pojęcia. Bóg wie, do czego jesteśmy stworzeni; powie nam, jeśli zapytamy.

Po opuszczeniu stadionu zrozumiałem, jak bardzo świat potrzebuje Światowych Dni Młodzieży. One wpływają na nasze życie najsilniej i najwyraziściej; w ciągu kilku dni dotykają i przemieniają dusze.

The scapular of Our Lady of Carmel

Kiedy pielgrzymi wrócą do swoich domów, zabiorą ze sobą coś nowego, czego wcześniej nie mieli: doświadczenie cierpienia, znoju i niewygody oraz przeżycie nieba. To w nich pozostanie. Zabiorą wiedzę o tym, że istnieje coś większego niż oni sami i że ta Istota, ta wielkość, jest rzeczywista i święta, kochająca i dobra.

Odpowiedzią na wszystkie problemy tego świata (jeśli tylko świat będzie trwał) jest pozwolenie na to spotkanie, bycie otwartym na nie, a później – jak apostołowie i uczniowie, którzy uczynili to przed nami – wyjście na zewnątrz i zaniesienie tego doświadczenia, tej wiedzy do rodzin, przyjaciół i społeczności. Skutków takiego uzdrowienia świata nie dałoby się zatrzymać.

Jeśli dwunastu facetów sprzed 2000 lat mogło zmienić świat “współpracując z łaską”, pomyślcie tylko, czego mógłby dokonać przykład kilkuset tysięcy ludzi.

World Youth Day July 25, 2016

Tekst opublikowany w angielskiej edycji portalu Aleteia

http://aleteia.org/2016/07/30/why-you-should-care-about-world-youth-day/

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail