Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
czwartek 29/10/2020 |
Św. Felicjana
home iconKościół
line break icon

Kard. Franciszek Macharski. Nie błyszczał na pierwszych stronach gazet, a jednak wszyscy go znali

Ks. Artur Stopka - publikacja 02.08.16

Kard. Macharski wielokrotnie przywoływał słowa Klimka Bachledy: „Tam jest człowiek – mus iść, mus człowieka ratować”.

Kardynał Franciszek Macharski zmarł 2 sierpnia 2016 roku nad ranem. Miał 89 lat.

Nie został po nim wywiad-rzeka, w którym kompleksowo zaprezentowałby siebie i swoje spojrzenie na wszystkie istotne sprawy. Nie błyszczał na pierwszych stronach gazet. A jednak wszyscy znali jego i tę charakterystyczną szczupłą, wysoką sylwetkę.




Czytaj także:
Najdłuższy most w Małopolsce będzie nosił imię kard. Franciszka Macharskiego

„Nigdy nie mówi o sobie, a zwłaszcza o tym, czego dokonywał, służąc Kościołowi”. To słowa kard. Mariana Jaworskiego wypowiedziane niegdyś o kardynale. Sam Franciszek Macharski w dwudziestą piąta rocznicę przyjęcia sakry biskupiej wyznał w katedrze wawelskiej: „Jezus Chrystus…, który ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi… zechciał wziąć mnie na służbę u Siebie, w Kościele krakowskim”.

Wziął go z kupieckiej, inteligenckiej, krakowskiej rodziny, w której przyszedł na świat 20 maja 1927 roku. Spodziewano się raczej, że księdzem zostanie jego starszy brat, Władysław. Ale to Franciszek niedługo po śmierci ojca w rozmowie z mamą oznajmił: „Proszę na mnie nie liczyć, idę do seminarium”. Był rok 1945.

Wiedział, czym jest piękno

Wiele lat później artyście Stanisławowi Rodzińskiemu opowiadał, że w jego domu rodzinnym znajdowało się dużo dzieł sztuki, wśród nich pejzaż wybitnego młodopolskiego malarza, który w sposób szczególny kształtował jego wrażliwość, postrzeganie rzeczywistości i piękna jako takiego. Pod wpływem tego doznania zaczął traktować sztukę nie jako dodatek do życia, ale jako coś głęboko formującego jego tożsamość i osobowość.

Nie przeciwstawiał wiary, religii i sztuki, chociaż niektórzy tego się spodziewali. Znał znaczenie piękna. Jeszcze jako rektor seminarium szukał sposobu, aby poprawić estetykę parafialnych gablotek. A już gdy był gospodarzem przy Franciszkańskiej w Krakowie, wskazując szereg zabytkowych krzeseł pod ścianą, powiedział do prof. Pawła Taranczewskiego: „Popatrz. Pomalowali to nitrem! Ale ja tego nie widzę! Ja tego nie widzę!”.

Przyjaciel Jana Pawła II

Czas jego kierowania archidiecezją krakowską pokrywał się z pontyfikatem Jana Pawła II. Metropolitą krakowskim został 29 grudnia 1978 roku, bez wcześniejszego „stażu” jako biskup pomocniczy. Trafił tam prosto z funkcji rektora seminarium. Sakrę biskupią otrzymał z rąk Jana Pawła II 6 stycznia 1979, a już 30 czerwca tego samego roku został kardynałem.

Pomiędzy nim a Karolem Wojtyłą „zaiskrzyło” już w seminarium. Jan Paweł II jako biskup krakowski nazywał go „mężem stanu”, a jako papież wielokrotnie zabierał go ze sobą, gdy pielgrzymował do różnych krajów. Cenił jego roztropność, także w kwestiach politycznych.

Z kolei kard. Macharski nie tylko raz po raz cytował Jana Pawła II w kazaniach i na bieżąco informował diecezjan o działaniach Następcy św. Piotra z Polski, ale kontynuował i rozwijał jego dzieło w archidiecezji krakowskiej.

Drobny szczegół, który pokazuje ich wspólnotę myśli, odczuwania, przeżywania wiary – notatki kardynała niezwykle często zdobił motyw krzyża splecionego z literą M. Ten sam, który znają wszyscy z herbu papieża Polaka.




Czytaj także:
Kard. Macharski i Brat Albert. Nieoczywista duchowa przyjaźń

Siostra Faustyna, Brat Albert i… Klimek Bachleda

Być może kluczem do zrozumienia życiowej postawy kard. Macharskiego są dwie bardzo bliskie mu osoby, kanonizowane w czasie, gdy był arcybiskupem krakowskim – św. Faustyna Kowalska i św. Brat Albert Chmielowski.

Jako zawołanie biskupie wziął słowa znanej na całym świecie modlitwy „Jezu, ufam Tobie”. Na temat jego troski o biednych, wykluczonych, cierpiących, o jego działaniach na polu miłosierdzia i Miłosierdzia, o wkładzie w rozwój służby zdrowia, trosce o cierpiących, można by napisać osobną, grubą książkę. Od przejścia na emeryturę (w 2005 roku) mieszkał w sanktuarium Ecce Homo przy klasztorze sióstr albertynek na krakowskim Prądniku Czerwonym. Ci, którzy go znali, zdziwiliby się, gdyby zamieszkał gdzie indziej.

Jest jeszcze jedna postać, która fascynowała kard. Macharskiego. To Klimek Bachleda, pierwszy polski ratownik górski, który zginął tragicznie, idąc na ratunek człowiekowi w Tatrach. Wielokrotnie przywoływał jego słowa: „Tam jest człowiek – mus iść, mus człowieka ratować”. Zestawiał go z postawą Jana Pawła II, który, choć otarł się o śmierć, nie cofnął się w pracy nad ratowaniem człowieka.

Otwarty, wymagający, zaskakujący

Nie tylko ci, którzy próbowali przeprowadzić wywiad z kard. Macharskim, wiedzieli, że rozmowa z nim to nie czcze pogaduszki, że był on bardzo otwarty na rozmówcę, a równocześnie w specyficzny sposób wymagający.

Miał dystans do siebie i charakterystyczne poczucie humoru. Także w wystąpieniach publicznych nie dla wszystkich był łatwy w odbiorze. Kard. Stanisław Nagy zauważał, że język arcybiskupa krakowskiego był nieco hermetyczny, nie dla każdego zrozumiały.

Prof. Andrzej Zoll kiedyś przyznał, że kardynał jest osobowością nie zawsze łatwą w recepcji, zwłaszcza gdy nie zna się go nieco lepiej. Mówił: „Pozostawia swoim rozmówcom pewien obszar niedomówień, pole do własnych dociekań, interpretacji i przemyśleń”. Ktoś stwierdził, że to człowiek kameralny, który znalazł się na forum. Ktoś inny zauważył, że jest nieśmiały i szalenie delikatny.

Są jednak tacy, którzy z kard. Macharskim bez problemu znajdowali wspólny język i za nim przepadali. To dzieci. Były burmistrz Nowego Targu Marek Fryźlewicz na własne oczy widział, jak arcybiskup krakowski na czworakach bawi się z jego pociechami. A Jaś i Małgosia Balowie z Nowego Targu, u których nie raz był w domu, nie zawahali się wyznać: „My go bardzo kochamy”.

W blasku, nie w cieniu

Ci, którzy uczestniczyli we mszy świętej odprawianej przez kard. Franciszka Macharskiego, mówią o ogromnym skupieniu i wzruszeniu, z jakimi sprawował czynności liturgiczne. O. Leon Knabit, który wielokrotnie z nim koncelebrował, opowiadał: „Kardynał sprawiał wrażenie nieobecnego. Kiedy docieraliśmy do Przeistoczenia, ciarki biegały mi po plecach”.

W dniu sakry biskupiej kard. Macharski otrzymał dwa prezenty „od tego, który był następcą św. Stanisława, zanim stanął na miejscu Piotrowym”, czyli od Jana Pawła II. Pierwszym był krzyż pektoralny kard. Adama Sapiehy, drugim rękopis poematu „Stanisław”.

Ks. Andrzej Fryźlewicz, długoletni sekretarz kardynała, opowiada, że jedno z pierwszych pytań, jakie dziennikarze zadali w styczniu 1979 roku po przyjęciu święceń biskupich nowemu arcybiskupowi krakowskiemu brzmiało: „Jak ksiądz metropolita zamierza funkcjonować w cieniu swojego wielkiego poprzednika?”. Bezpośredni następca Karola Wojtyły odpowiedział: „Nie przewiduję działania w cieniu, zamierzam żyć i pracować w blasku mojego wielkiego poprzednika”.


KONRAD KRAJEWSKI

Czytaj także:
Po nominacji abp Krajewski musiał przeprosić papieża! Dlaczego został kardynałem?

Korzystałem z książki Huberta Wołącewicza „Kardynał Franciszek Macharski”, Wydawnictwo m 2014

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
jan paweł IIKolegium KardynalskieKraków
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
KOBIETA NA POLU
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [26 paździe...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail