Jeden z krakowskich taksówkarzy stwierdził, że atmosfera była jak po meczu piłkarskim, tylko zamiast bójek odbywała się jedno wielkie uliczne święto.Wielobarwny i wielokulturowy ocean, który zalał w czasie ŚDM-u Kraków, wzburzał się co chwilę… falami radości, śpiewu i tańca. Mający nadzieję, że będzie on cichł po zachodzie słońca, grubo się mylili. Pielgrzymi, którzy po całych dniach pełnych wrażeń powinni wręcz błagać o chwilę snu, nieoczekiwanie odnajdywali dodatkowe pokłady energii.
Wszystko to zarejestrowało oko aparatu laureata World Press Photo, Wojciecha Grzędzińskiego, który buszował po krakowskich ulicach nie tylko za dnia, ale i w nocy.








![Dar rozumu – dar na każdy dzień [Nowenna przed Zesłaniem]](https://wp.pl.aleteia.org/wp-content/uploads/sites/9/2024/05/NOWENNA-DUCH-2.jpg?resize=75,75&q=25)