Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
niedziela 26/09/2021 |
Świętych Kosmy i Damiana
home iconKościół
line break icon

Jan Paweł II kategorycznie sprzeciwiał się wojnie w Iraku. Dziś widzimy, że miał rację

ASSOCIATED PRESS/FOTOLINK

Andrea Tornielli - 09.08.16

Dziś, z perspektywy czasu, wiemy już, że przyjęta wówczas przez koalicję antysaddamowską doktryna „uderzenia wyprzedzającego” z góry przekreślała jakiekolwiek szanse na wypracowanie kompromisu mogącego ocalić pokój. W świetle ujawnionych kilka lat później faktów o nieprawdziwych informacjach wywiadowczych na temat składów broni masowego rażenia, mających jakoby znajdować się w kontrolowanym przez reżim Iraku, jeszcze bardziej napełnia wszystkich ludzi dobrej woli graniczącym z niedowierzaniem uczuciem głębokiego rozgoryczenia, żalu i smutku, obnażając zarazem absurdalny i haniebny charakter tej wojny.

Potwierdzeniem tego jest niedawno opublikowany tzw. raport Chilcota. W raporcie stwierdza się, że ówczesny premier Wielkiej Brytanii Tony Blair, podobnie jak George Bush junior byli zwolennikami opcji prowojennej za wszelką cenę i nie dopuszczali nawet myśli o szukaniu alternatywnych możliwości rozwiązania konfliktu.

Nie słuchano Kościoła

Dziś nie jest już dla nikogo tajemnicą, że wojny wygrywa się w pierwszej kolejności w wymiarze propagandowym. I tak też było w tym konkretnym przypadku. Bo przecież czymże innym, jak nie brutalną i wyrachowaną propagandą, obliczoną na zmanipulowanie światowej opinii publicznej, były rozpowszechniane drogą medialną kłamstwa prowojennego lobby na temat rzekomo ukrywanych na terenie Iraku składów broni masowego rażenia i arsenałów zakazanej przez międzynarodowe konwencje, budzącej powszechne przerażenie broni chemicznej.

Jednocześnie ignorowano i nie dopuszczano do medialnego przekazu nawoływań i ostrzeżeń Kościoła oraz innych środowisk przeciwnych wojnie na temat konsekwencji, jakie musiała ona nieuchronnie za sobą pociągnąć. A w szczególności na temat groźby wszechogarniającego kraj i region chaosu oraz postępującego w ślad za nim rozkwitu islamskiego terroryzmu.

W efekcie rozpętanej przez administrację George’a Busha i rząd Tony’ego Blaira wojennej pożogi, określanej mianem II wojny w Zatoce Perskiej, śmierć na irackiej ziemi zebrała niezwykle krwawe i obfite żniwo w postaci kilkuset tysięcy ofiar cywilnych unicestwionych przez, jak się okazało, niestety wcale nie aż tak inteligentne bomby, jak to deklarowali koalicyjni agresorzy. Pozostałe skutki tego absurdalnego konfliktu zarówno kraje Bliskiego Wschodu, jak i kraje innych części świata odczuwają w większym lub mniejszym stopniu jeszcze po dzień dzisiejszy.

Jan Paweł II: świadek wojennego koszmaru

Kiedy z czasem okazało się, że wojna jest nieunikniona, Jan Paweł II ogłosił dzień 5 marca 2003 dniem modlitwy i postu w intencji pokoju w Iraku i Ziemi Świętej, a na jego zaproszenie do wzięcia w nim udziału odpowiedzieli masowo ludzie z całego świata, przynależący do różnych religii.

W niedzielę 16 marca 2003 r., w swym przemówieniu wygłoszonym przed modlitwą Anioł Pański na placu św. Piotra w Rzymie, Jan Paweł II zwrócił się do słuchających go wiernych i całej społeczności międzynarodowej tymi oto słowami: „W obliczu straszliwych konsekwencji, jakie międzynarodowa operacja zbrojna niosłaby dla ludności Iraku i równowagi całego, i tak już mocno doświadczonego, regionu Bliskiego Wschodu oraz mając na uwadze niebezpieczeństwo uaktywnienia się ekstremizmów, wołam do wszystkich: wciąż jeszcze jest czas na negocjacje; wciąż jeszcze jest szansa na pokój; nigdy nie jest za późno na to, aby się porozumieć i kontynuować rozmowy pokojowe”.

Chwilę później do milionów ludzi na całym świecie z głębi serca popłynęło pamiętne papieskie przesłanie:  „Ja należę do tego pokolenia, które doświadczyło koszmaru II wojny światowej i któremu udało się przeżyć. Wszystkim młodym ludziom oraz wszystkim, którzy są ode mnie młodsi i którzy w związku z tym sami tego nie doświadczyli, mam dziś obowiązek powiedzieć: Nigdy więcej wojny!”.

  • 1
  • 2
  • 3
Tags:
Irakjan paweł IIwojna
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
SANKTUARIUM W GIDLACH
Anna Gębalska-Berekets
„Mała Częstochowa”. Tu Maryję nazywa się Uzdrowicielką chorych or...
2
PADRE PIO DEVIL
Gelsomino del Guercio
Pouczająca historia o tym, jak o. Pio wyrzucił diabła z konfesjon...
3
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś 24 września
4
MODLITWA
Michał Lubowicki
„W ten sposób otwiera uszy Boga”. Modlitwa to za mało, by wybłaga...
5
GRZEGORZ MARKOWSKI
Katarzyna Szkarpetowska
Grzegorz Markowski: „Gromnicę i wodę święconą mam i dziś, choć ró...
6
Silvia Lucchetti
„Przyłóż relikwię do chorego oka”. Świadectwa cudów za przyczyną ...
7
MAJA FRYKOWSKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Maja Frykowska: Bóg wybaczył moje grzechy, więc ja sobie też wyba...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail