Aleteia
niedziela 25/10/2020 |
Św. Chryzanta i św. Darii
Opinie

Mogły nie urodzić

Marta Brzezińska-Waleszczyk - publikacja 11.08.16

Historie kobiet, które zdecydowały się urodzić dzieci z gwałtu albo poważnie chore.

Aldona, Marta i Monika. Dietetyczka, ekonomistka i nauczycielka. Z okolic Poznania, Krakowa i Pomorza. Bohaterki raportu sierpniowego „Twojego Stylu” łączy jedno – zdecydowały się na heroizm i urodziły dzieci, które w świetle obowiązującego prawa mogły zostać poddane aborcji.

Heroizm

Choć można powiedzieć, że w jakimś sensie każda ciąża wymaga od kobiety heroizmu, to jednak są sytuacje, które wymagają go szczególnie – zagrożenie życia lub zdrowia matki, ciężkie upośledzenie płodu czy ciąża w wyniku gwałtu lub kazirodztwa.

Aldona urodziła dziecko z gwałtu, Marcie kolega dosypał coś do drinka i ją wykorzystał, a Monika ma syna z zespołem Downa. Wszystkie były namawiane do aborcji – przez rodziców, którzy chcieli uniknąć społecznego ostracyzmu czy partnera, który „nie pisał się na takie rozwiązanie”.

Mimo to urodziły. Aldona – bo jej matka opowiedziała o tym, jak wielokrotnie wyobraża sobie dzieci, które usunęła przed laty. (Dziewczyna najpierw chciała oddać dziecko do adopcji, ale na USG zobaczyła, że nosi pod sercem córkę i coś w niej pękło.) Marta – bo chciała mieć kogoś do kochania. A Monika – bo po prostu czuła, że nie może poddać się aborcji.

Jedno rozwiązanie?

Przyznaję, zaskoczył mnie ten tekst. Nie spodziewałam się pokazania problemu, który jest przecież tak złożony i nie da się go spiąć w biało-czarnych klamrach, w takiej szerokiej perspektywie.

Zwykle w takich sytuacjach, jak gwałt czy podejrzenie poważnej wady genetycznej u dziecka sugeruje się jedno rozwiązanie. Aborcję. Jest zgodna z prawem, więc…

A przecież są jeszcze uczucia kobiety, która nosi w sobie dziecko. Dziecko gwałciciela albo chore dziecko. Nie wspominając już o tym, że jest jeszcze dziecko. Dziecko, które przecież ma prawo do życia.

Mało kto mówi kobietom w takiej sytuacji, że jest inne wyjście. Nie wiedzą, że mogą urodzić w przyjaznych warunkach, że są miejsca, w których one i dzieci otrzymają kompleksową opiekę i pomoc.

„Jesteśmy po to, by udzielić fachowego wsparcia – psychologicznego, medycznego, mówić: masz alternatywę, jeśli chcesz urodzić, my ci pomożemy” – deklaruje w rozmowie z „TS” Tisa Żawrocka-Kwiatkowska z Fundacji Gajusz. Prowadzone przez nią hospicjum perinatalne opiekuje się matkami, u których wykryto nieuleczalną wadę płodu.

Druga strona medalu

Losy bohaterek raportu „TS” potoczyły się różnie. Nie wszystkie potrafiły stawić czoła wyzwaniom. Nie oszukujmy się, wychowywanie dziecka, zwłaszcza chorego, bardzo często w pojedynkę, bo mężczyźni zwykle w takich sytuacjach biorą nogi za pas, to bieg z przeszkodami. Ciągle pod górkę.

Aldona czasem nienawidzi swojego dziecka, ale się nie poddaje. Marta oddała córkę do interwencyjnego ośrodka preadopcyjnego. Monika mieszka u matki, samotnie opiekuje się chorym Kacprem.

Czy żałują? Pewnie czasem tak. Jedna z nich mówi: „Na stronach dla zgwałconych kobiet czytałam: Dasz radę, ja urodziłam i nie żałuję. A teraz mam pretensje, że w żadnym wpisie nie było: Idź do psychologa, upewnij się, czy dasz radę być matkę takiego dziecka”.

Ale jest i druga strona medalu. Przeżyć resztę życia, mierząc się z pytaniem: a co byłoby, gdyby…? Jakie byłoby to dziecko? A może by żyło, mimo diagnozy?

Matki, które urodziły chore dziecko tylko po to, by się z nim pożegnać, mówią, że możliwość potrzymania dziecka, nadania imienia, pochowania była dla nich szalenie ważna. I pomogła oswoić się ze stratą. Przeżyć. Wystarczyło im, że mogły przytulić swoje dziecko.

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
aborcjaadopcjaciążadziecigwałtPolskapłódraport
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
GIULIA MICHELINI
Silvia Lucchetti
Świadectwo włoskiej aktorki, która urodziła j...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail