Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Wiara w Chrystusa może uratować ludzkość przed katastrofą

Marcin Mazur/catholicnews.org.uk
Udostępnij

O małomównym przesłaniu Franciszka w czasie Światowych Dni Młodzieży w Krakowie warto nie przestawać myśleć.

Małżeństwo

Na Franciszkańskiej 3 Franciszek zaproponował młodym pielgrzymom własny model spotkań wieczornych przed późniejszymi szaleństwami na ulicach miasta. Mało z nimi świętował. Mówił raczej krótko i prosto o ważnych sprawach.

Młodym ludziom zaczynającym wspólne życie nie zwracał uwagi na nierozerwalność i sakramentalny charakter małżeństwa, choć nie ma wątpliwości, że miał te wartości „w tyle głowy”.

Mówił do nich o tym, jak realizować na co dzień w małżeństwie chrześcijańskie cnoty, by nierozerwalność ich związku nie była wystawiana na niebezpieczeństwo katastrofy.

Zalecił im częste używanie słów „proszę, dziękuję, przepraszam” i domagał się od tłumu ich powtórzenia, by być pewnym, że do tłumu dotarły.

To słowa ważne w życiu społecznym, nie tylko małżeńskim i rodzinnym. W dawnych czasach uczono ich używania w przedszkolach. Dziś, w społeczeństwie, które nieco zdziczało, używa się ich rzadziej.

Sens śmierci i życia

Już pierwszego wieczoru na Franciszkańskiej 3 Franciszek uznał za sensowne zasmucić rozbawionych młodych pielgrzymów wiadomością o śmierci Maćka, wolontariusza, który zasłużył się bardzo dla przygotowania Światowych Dni Młodzieży.

Maciek stał się pośmiertnie najważniejszym uczestnikiem tego spotkania setek tysięcy młodych ludzi. Jego przesłanie mówiło o woli życia, która przegrała ze śmiercią, ale też o tym, że wszyscy, którzy nadal żyją powinni się zastanowić nad tym, co muszą ze swoim życiem zrobić, by było sensowne.

Gościnność

Wielu Polaków przeżyło kilkanaście dni spotkania z pielgrzymami z całego świata i chyba zdali ten egzamin dość dobrze. Gościnność jest chrześcijańską cnotą, którą już w średniowieczu zinstytucjonalizowały w swej regule klasztory benedyktyńskie, gdy budowały europejską tożsamość.

Dziś nie jesteśmy już jednak w średniowieczu, rola klasztorów benedyktyńskich jest marginalna, a dramat uchodźców z Bliskiego Wschodu został przypomniany bez znieczulenia podczas Drogi Krzyżowej na krakowskich Błoniach.

Franciszek niewątpliwie upomniał polskich polityków, że powinni być bardziej otwarci na zmierzenie się z tym problemem. Ale papież nie dyktuje recepty, jak to zrobić, a jego przesłanie na pewno nie jest skierowane tylko do polityków. Bo czy rezerwa polityków w tej kwestii nie jest rezultatem lęków wyborców, czyli naszych lęków?

Rozesłanie

Nieco przygarbiony i kuśtykający, ale uśmiechnięty Franciszek wzywał młodych ludzi, czyli nas wszystkich, do niezasypiania na kanapie i do niezgody na rozwadnianie sobie mózgu zgiełkiem świata. Jego wezwania do energicznych działań na rzecz zmieniania rzeczywistości były wyrazem przekonania, że wiara w Jezusa Chrystusa może uratować ludzkość przed katastrofą.

 

 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail