Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Dlaczego Jezus pozwalał swoim uczniom jeść brudnymi rękami?

Udostępnij

Czystość, w rozumieniu Izraelitów, był to stan wymagany do tego, by można było zbliżyć się do rzeczy świętych. Co na to Jezus?

Wszyscy wiemy, jak ważne jest mycie rąk. Kiedy ich nie myjemy (albo robimy to niedbale), narażamy się na pasożyty (takie jak tasiemiec i owsiki), salmonellę, żółtaczkę pokarmową, choroby skóry i układu oddechowego oraz grypę. O tym, jak istotną rolę w profilaktyce chorób zakaźnych odgrywa higiena rąk, przypomina na przykład ustanowiony przez ONZ Światowy Dzień Mycia Rąk (obchodzony 15 października).

Tymczasem w Biblii znajdziemy taki fragment: „

Zebrali się u Niego faryzeusze i kilku uczonych w Piśmie, którzy przybyli z Jerozolimy. I zauważyli, że niektórzy z Jego uczniów brali posiłek nieczystymi, to znaczy nie obmytymi rękami” (Mk 7, 1-2. 5).

Dla faryzeuszów był to powód, aby zaatakować Jezusa.

Czytaj także: Co Biblia tak naprawdę mówi o seksie?

Niektórym pewnie wydaje się, że faryzeusze mieli w tym wypadku rację, a nawet, że byli prekursorami współczesnych zasad higieny, podczas gdy uczniowie Jezusa jawią się jako osoby, których nie można stawiać za wzór dzieciom (bo nie myli rąk). Ale oczywiście w tym sporze nie chodziło wcale o podstępne zarazki (których wygląd pamiętamy z serialu „Było sobie życie” i które tylko czyhają, żeby dostać się do organizmu, aby tam nabroić). Faryzeusze nie zarzucali uczniom Jezusa nieczystości w sensie higieniczno-saniatrnym, lecz oskarżyli ich o nieczystość w rozumieniu religijnym, kultycznym.

Czystość, w rozumieniu Izraelitów, był to stan wymagany do tego, by można było zbliżyć się do rzeczy świętych. Czystość ta miała nie tyle wymiar moralny (choć go nie wykluczała), ale była zdobywana poprzez określone obrzędy (obmycia ciała, oczyszczenie szat, ofiary przebłagalne), natomiast traciło się ją na skutek kontaktu z tym, co według Tory uważano za nieczyste.

I tak oto człowiek stawał się nieczysty w wyniku bezpośredniego lub pośredniego kontaktu z kimś, kto miał jakieś choroby skórne, z padliną zwierzęcą czy ludzkimi zwłokami. W 11 rozdziale Księgi Kapłańskiej i 14 rozdziale Księgi Powtórzonego Prawa zostały wymienione zwierzęta czyste, czyli odpowiednie do konsumpcji przez człowieka i nieczyste, których spożycie czyniło także człowieka nieczystym.

Prawowierny Żyd mógł jeść te zwierzęta, które przeżuwają pokarm i mają rozszczepione racice. Inne były nieczyste (np. krety, myszy, łasice, żółwie, jaszczurki, wielbłądy, zające, czy świnie). Ryby z płetwami i łuskami mogły być jedzone, ale te stworzenia wodne, które nie mają tych cech (np. sumy, homary, kraby, krewetki, omułki, małże, ostrygi, kałamarnice, ośmiornice) były zakazane. Nie wiadomo w sumie dlaczego, choć niektórzy starają się znaleźć na to racjonalne argumenty.

Czytaj także: Siostra Emmanuel z Medjugorie: Spotkałam Jezusa, gdy tkwiłam w pułapce okultyzmu

Przede wszystkim jednak te rytualne przepisy wyznaczały granice tożsamości wspólnoty. Fundamentem nakazu zachowania czystości było oddzielenie Izraela od innych narodów. Bóg oddzielił Izraelitów od narodów pogańskich, dlatego uważano, że Jego lud także powinien odróżniać to, co czyste i nieczyste (Kpł 20, 22-26). Zasady te miały charakter relatywny, co wyrażała formuła: „nieczyste jest dla was” (Kpł 11,4-7. 35. 38). Obowiązywały one tylko naród wybrany i stanowiły o jego tożsamości.

Czystość rytualna była też zabezpieczeniem przed wpływem religii pogańskich. W 2 Księdze Machabejskiej znajduje się opowieść o synach wdowy, którzy kolejno oddawali życie, nie chcąc zjeść wieprzowiny (2 Mch 6-7). Ponieważ większość Polaków to amatorzy kotletów schabowych, trudno nam to pojąć, ale dla Żydów była to sprawa wierności Bogu.

W czasach Jezusa rabini, wychodząc z przepisów Tory dotyczących czystości rytualnej kapłanów, stworzyli szereg szczegółowych norm prawno-etycznych, które miały obowiązywać wszystkich Izraelitów. W ten sposób chcieli wyrazić ideę, że cały Izrael jest ludem kapłańskim wśród narodów. W konsekwencji jednak z objawienia otrzymanego od Boga zrobili religię zakazów, nakazów i rytuałów, osaczających zewsząd człowieka.

Dlatego oburzyło ich, że niektórzy uczniowie Jezusa nie zachowali tradycyjnego obrzędu rytualnego obmycia rąk przed jedzeniem połączonego z recytacją odpowiedniego błogosławieństwa. Obrzęd ten miał wyrażać pragnienie zbliżenia się w postawie wewnętrznej czystości i szacunku do Boga, który karmi swe stworzenia.

Czytaj także: Nie bój się, Jezus jest potężniejszy niż całe piekło.

Już wcześniej faryzeusze pytali Jezusa: Dlaczego Twoi uczniowie nie poszczą? Dlaczego robią to, co jest zabronione w szabat? Tymczasem Jezus odpowiadał, że to szabat jest dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu i że nie należy patrzeć tylko na literę prawa, ale na jego ducha, aby przepisy nie stały się własną karykaturą.

Jeśli zaś chodzi o rozumienie czystości, Jezus wyjaśnił, że to stan wnętrza człowieka decyduje o jego relacji z Bogiem, a rzeczywistym źródłem nieczystości, kalającej go, nie jest taki czy inny pokarm bądź niezachowanie przepisu o symbolicznym umyciu rąk, ale serce rozumiane jako siedlisko myśli, pragnień i decyzji, gdzie może zagnieździć się rzeczywiste zło (por. Mt 15, 17-20).

Nieumyte ręce nie przeszkodzą nam w kontakcie z Bogiem, choć oczywiście mogą zaszkodzić naszemu zdrowiu.

Przeczytaj też: Rz 14, 17; 1 Tm 4, 4; 1 Kor 10, 25-26, Dz 10, 1-28; Kol 2, 16.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail