Aleteia logoAleteia logoAleteia
poniedziałek 22/04/2024 |
Św. Agapita I
Aleteia logo
Duchowość
separateurCreated with Sketch.

Chłopak, który promuje (Boży) doping

WEB_STREET_WORKOUT_SIŁA_TRENING_Bartłomiej_Orchowski-Facebook

Marlena Bessman-Paliwoda - 18.08.16

Bartek Orchowski ewangelizuje swoich rówieśników poprzez… street workout, czyli uliczny trening.

Gdyby zrobić zestawienie słów, które często padają w Kościele, to jednym z nich byłaby ewangelizacja. Jest ona różnie rozumiana, różne metody i narzędzia do jej prowadzenia się wykorzystuje. Najbardziej jednak pociąga żywe świadectwo wiary. Zwłaszcza, kiedy nie jest to wlewanie „teologii łyżeczką do ucha”, jak pisał ks. Jan Twardowski, a przeciwnie – pokazanie codzienności swojego życia. Bartek Orchowski, student, sportowiec, pasjonat street workoutu, poprzez swoją pasję niesie ludziom Dobrą Nowinę. Jak? Zwyczajnie i prosto: robi to, co kocha, czyli ćwiczy, i mówi głośno, że to wszystko jest dla Jezusa. Jego działania można śledzić w Internecie.

Bartku, na początku wyjaśnij, na czym polega street workout?

W skrócie chodzi o to, że jest jakiś drążek, trzepak i na nim się trzeba podciągać. Oczywiście może być to bardzo widowiskowe. Street workout staje się coraz popularniejszy. On jest praktycznie dla każdego.

A Ty wykorzystujesz go do ewangelizowania. Jak?

Najczęściej ćwiczą młodzi ludzie. Dobrze ich znam, wiem, jakie mają pragnienia, co ich interesuje, bo sam taki byłem. Dziś umiem już więcej i poprzez pokazywanie tego, co umiem, chcę pokazywać także Jezusa. Nie na siłę, ale jako moje świadectwo.

To, co publikujesz w internecie, oznaczasz hashtagiem #JesusPower. Podkreślasz w swoich wpisach, że dla Ciebie Jezus jest siłą i mocą. Skąd bierzesz ten „Boży doping”?

Ten doping jest możliwy, kiedy dba się o relację z Jezusem. Staram się, aby nic nie przerwało nici, jaka jest między mną a Nim. To możliwe dzięki sześciu rzeczom, które uskuteczniam w moim duchowym treningu.

Co to takiego?

  1. Modlitwa – szczególnie po przebudzeniu czy wieczorem, ale w ciągu dnia także – np. przed treningiem.
  2. Czytanie Pisma Świętego – w ramach formacji codziennie rozważam fragment Biblii.
  3. Adoracja – bardzo lubię modlitwę w ciszy. Jak mam czas, idę do kościoła przed Najświętszy Sakrament.
  4. Sakramenty – tu podkreślę sakrament pokuty i pojednania. Kiedy jestem w grzechu, biegnę szybko do spowiedzi. Tak, aby ta nasza nić nie została przerwana.
  5. Msza święta – nie tylko w niedzielę. Niedziela to kulminacja, ale kiedy tylko mogę, to także w tygodniu jestem na mszy. Bez spiny, że muszę. Idę, bo chcę.
  6. Wspólnota – należę do wspólnoty „Przyjaciele Oblubieńca”. Tam dostaję wsparcie duchowe, zawieram znajomości, ale też formuję się – korzystamy np. z podręczników z codzienną medytacją nad słowem Bożym. Dzięki wspólnocie mam siłę i motywację, by dalej iść ku Jezusowi.

Jak wygląda Twój dzień? Jak godzisz modlitwę ze studiami i innymi zajęciami?

Wszystko jest dla mnie naturalne, bo modlitwa i codzienne obowiązki po prostu się przenikają.

Zrobiłeś sobie własny modlitewnik.

Tak, zebrałem wszystkie modlitwy, jakie odmawiam, w jednej książeczce. Wydrukowałam ją w małej formie, żeby zawsze ją mieć pod ręką.

Gdybyś mógł powiedzieć tylko kilka słów młodej osobie, to co by to było?

Bądź sobą. Nie udawaj kogoś innego. Nie zakładaj masek. Realizuj swoje pragnienia. W tym wszystkim pomoże Ci Jezus i Jego moc.

Jezus pomaga w byciu autentycznym?

Tak. Jezus pragnie, abyśmy byli autentyczni. Kiedy jesteśmy prawdziwi, dajemy Mu pole do działania i jesteśmy szczęśliwi. Wszyscy szukamy szczęścia, a ono jest bardzo blisko. W Jezusie.

*Fanpage Bartka można zobaczyć tutaj

Tags:
ewangelizacja
Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...





Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail