Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Co się stanie, kiedy trzy młode kobiety potraktują poważnie kobiecy geniusz

Udostępnij

Zespół “His Own” jest misją inspirującą kobiety do tego, aby stawały się wszystkim, do czego stworzył je Bóg.

Edyta Stein napisała: “Świat nie potrzebuje tego, co mają kobiety. On potrzebuje tego, kim kobiety są”.

I potrzebujemy ich dzisiaj. Kobiety nie mogą wygrać. Są ciągle oszukiwane: z jednej strony mamy postęp feminizmu, który zupełnie burzy różnice w seksualności, z drugiej strony jest kultura, która wykorzystując każdy nośnik przekazuje informację, że kobieta jest tyle warta ile wygląd jej ciała.

Dlatego właśnie potrzebujemy kobiet z zespołu His Own, do którego należą Kara Klein, Maria Spears i Christine Simpson. Te trzy młode kobiety mają misję. Dając koncerty, głosząc rekolekcje i konferencje, inspirują kobiety, aby stały się wszystkim, do czego stworzył je Bóg. To iskra kobiecego geniuszu w kulturze, która spycha prawdziwą kobiecą godność do cienia.

Udało nam się porozmawiać z Karą Klein, jedną z założycielek His Own i dowiedzieć się więcej o ich działalności.

Opowiedz nam o początkach His Own. Co połączyło was w tej posłudze dla kobiet?

Trzy z nas przyjechały z Nashville dwa lata temu i stworzyły żeńską wspólnotę, gdzie razem modliłyśmy się, dzieliłyśmy swoimi przemyśleniami, cieszyłyśmy się i zmagałyśmy. Razem także śpiewałyśmy i zaczęłyśmy tworzyć muzykę. Pod koniec zeszłego roku zapragnęłyśmy podzielić się naszą muzyką i tą wspólnotą, którą udało się zbudować, z innymi. Chciałyśmy naprawdę jednoczyć się z innymi dziewczętami i kobietami w swojej drodze do świętości i stawaniu się kobietami takimi, jakimi zapragnął nas Bóg.

Przesłanie, którym się dzielisz– kobieca godność, wartość i radość kobiecego serca – czy to jest przesłanie, które otrzymałaś dorastając? Czy jest to coś, co musiałaś sama wypracować, kiedy dorosłaś?

Przesłanie, aby być świętą i wolną, aby naprawdę ogarnąć wszystko, kim jesteś w swojej kobiecej godności i wartości nie jest tym, o czym informuje nas kultura (choć wszystkie miałyśmy ten przywilej wychowywania się w rodzinach katolickich!). Każda z nas walczy z kłamstwami kultury, tak jak każda inna kobieta w dzisiejszych czasach: że nie jesteś wystarczająco piękna i dobra; że o twoim pięknie i godności decyduje wygląd twojego ciała, to co potrafisz osiągnąć, a nie to, że jesteś dzieckiem Boga. Każda z nas musi walczyć z kłamstwami w społeczeństwie poprzez rozwój osobistej relacji z Jezusem, aby znać nie tylko na poziomie rozumu, ale także serca prawdę o tym, kim jesteśmy w Chrystusie. I wciąż musimy przychodzić do Niego po naszą prawdziwą tożsamość i bezpieczeństwo.

Zagadnienie „kobiecego geniuszu”, o którym mówił Jan Paweł II jest często poruszane na wykładach na temat kobiecości i teologii ciała. Jak mogłabyś podsumować to zagadnienie w kilku zdaniach?

Kiedy mówimy o kobiecym geniuszu, mowa jest o odkrywaniu, kim stworzył mnie Bóg jako kobietę, odkrywając głębię kobiecego piękna, tożsamości, godności i wartości. Chcemy odkrywać i żyć tymi wszystkimi wyjątkowymi prezentami: naszą zdolnością do miłości i służby, zdolnością do dawania życia, „uczłowieczania” społeczeństwa, tak jak mówił św. Jan Paweł II. I chcemy zachęcić innych do tego samego. Żyjemy w czasach, w których tak jak nigdy wcześniej kobiety są wykorzystywane, ale też w czasie, kiedy tracimy poczucie męskości i kobiecości – tej tajemnicy, piękna (i bardzo potrzebnej!) komplementarności, którą stworzył Bóg. Chcemy głosić innym kobietom, że Bóg stworzył nas kobietami, i to jest dobre!

Mówiąc o męskości, wygłaszasz także konferencje dla mężczyzn. Dlaczego zdecydowałaś się rozszerzyć swoją posługę na mężczyzn i dlaczego tak ważne jest dla nich usłyszeć twoje przesłanie, wypowiadane właśnie przez kobietę?

Byłyśmy tak zaskoczone i podekscytowane tym, jak wrażliwi są mężczyźni podczas naszej posługi! Po pierwsze, nasza muzyka jest dla wszystkich, i robimy wiele imprez, w których prowadzimy uwielbienie lub koncerty do ogółu odbiorców. Ale doszłyśmy do tego, że wielu mężczyzn chciałoby zobaczyć kobiety, które żyją świadome swoje kobiecego geniuszu. Powodem tego jest fakt, że prawdziwa kobiecość wzbudza prawdziwą męskość.

W naszym społeczeństwie jest zarówno kryzys męskości jak i kobiecości i wszyscy poszukują swojej tożsamości, tego, kim stworzył nas Bóg. Naszym pierwszym przesłaniem dla mężczyzn jest to, że ich potrzebujemy! Ponieważ staramy się być prawdziwie kobiece, takie, jak stworzył nas Bóg jako kobiety, potrzebujemy mężczyzn, którzy są prawdziwie męscy, i pracują nad tym, aby być takimi, do jakich Bóg ich przeznaczył.

Libby Reichert

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail