Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

To zdjęcie wstrząsnęło światem. Na tyle, żebyśmy coś zrobili dla Syrii?

Aleppo Media Center
Udostępnij

Często wydaje nam się, że jesteśmy zupełnie bezradni wobec okrucieństwa wojny i cierpienia niewinnych. Ale to nieprawda.

Często mówimy, bezradnie rozkładając ręce, że niczego nie możemy zrobić. Bo nie jesteśmy politykami. Bo nie należymy do uprzywilejowanego grona możnych tego świata. Bo nie dysponujemy zawrotną fortuną, która wiele rzeczy ułatwia.

Okazuje się jednak, że nie jesteśmy tak zupełnie bezradni. I nawet jeśli sami nie pojedziemy do Syrii, by na miejscu wspierać cierpiących i potrzebujących (co w ogóle dla większości z nas brzmi totalnie abstrakcyjnie), to są tam przecież ludzie, którzy wiedzą, jak skutecznie nieść pomoc. Nie dadzą rady robić tego tylko własną siłą ducha – pieniądze są niezbędne w ich działaniach. I naprawdę  każda złotówka ma znaczenie.

Oto kilka doświadczonych organizacji, które nie od dziś wspierają Syryjczyków:

Pomoc Kościołowi w Potrzebie
Caritas
Open Doors
Polska Akcja Humanitarna
Pallotyńska Fundacja Salvatti.pl

Oczywiście pieniądze to nie wszystko. Szalenie ważne jest także coś, co wydaje się zupełnie błahym i niewspółmiernym do potrzeb środkiem. Modlitwa. Naciągane pobożne gadanie? Niekoniecznie. W czasie ŚDM rozmawiałam z Maherem, syryjskim uchodźcą. Powiedział wtedy: „Bardzo wierzę w to, że najlepszą drogą do osiągnięcia pokoju jest modlitwa”.

On raczej wie, co mówi. Dlatego warto hashtag #PrayForSyria, który tak łatwo wystukać przy jakimś poście, także wcielić w życie.

Na zdjęciu z pięcioletnim Omranem – tym, które wczoraj obiegło cały świat – nasi koledzy z angielskiej edycji portalu Aleteia umieścili fragment przemówienia Franciszka. Brzmiało ono tak:

Bracia i siostry: nigdy więcej wojny,
nigdy więcej wojny.
Myślę zwłaszcza o dzieciach –
zabitych, rannych, okaleczonych, osieroconych.
Proszę was o to z całego serca:
zatrzymajcie się, zatrzymajcie się, proszę!
(Anioł Pański, 27.07.2014)

 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail