Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
piątek 17/09/2021 |
Św. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego
home iconKościół
line break icon

Ekskluzywny wywiad Aletei z ojcem Federico Lombardim

Silvia Costantini - 30.08.16


Drugą rzeczą, w związku z którą chylę czoła przed Ojcem Świętym Janem Pawłem II i za którą żywię do niego mój osobisty podziw, była jego głęboka wiara. Przejawiała się ona w sposób szczególny w momentach żarliwej modlitwy osobistej, które potrafił jakimś cudem znaleźć niezależnie od sytuacji. Potrafił na przykład pogrążyć się w modlitwie, kiedy wokół niego panowało zamieszanie nie do opisania, kiedy wszyscy dookoła byli zabiegani i pochłonięci innymi sprawami.

Owa niebywała umiejętność oddawania się żarliwej modlitwie w najbardziej nawet niesprzyjających temu warunkach świadczyła o niezwykle osobistej więzi, jaka łączyła Karola Wojtyłę z Bogiem. Bogiem, którego zawsze stawiał w centrum swego życia, któremu zawsze okazywał największą atencję, któremu zawsze był oddany, wypełniając swą duszpasterską posługę. I w tym sensie jego kanonizacja była bezpośrednim wyrazem oczywistego świadectwa życia przeżytego w wierze.

11 lipca 2006 roku Benedykt XVI mianował Ojca dyrektorem Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej. Które z momentów tej misji były najtrudniejsze, a które najpiękniejsze? Jakie szczególne wspomnienia zachował Ojciec w sercu w związku ze współpracą z papieżem Benedyktem?

Rzeczywiście, z racji pełnionej funkcji byłem głęboko zaangażowany w pontyfikat Benedykta XVI. Tym samym miałem okazję śledzić z bliska rozwój towarzyszących mu wydarzeń. Mam tu w szczególności na myśli bardzo poważne wyzwania, jakim Ojciec Święty musiał stawić czoła w trakcie swego pontyfikatu, bo właśnie one stanowiły najtrudniejsze momenty mojej misji.

Muszę przy tym zaznaczyć, że Benedykt XVI podszedł do stojących przed nim wyzwań z ogromną odwagą, wykazując się pełnym zrozumieniem problemów i szczerym pragnieniem znalezienia dla nich trwałych i skutecznych rozwiązań, co było przecież tym trudniejszym zadaniem, że stawką było między innymi zachowanie dobrego imienia Kościoła w oczach światowej opinii publicznej, bacznie przyglądającej się wszystkim podejmowanym przez Stolicę Apostolską decyzjom i działaniom.

W tym kontekście, wystarczy przypomnieć chociażby konstruktywne próby nawiązania niełatwego, ale koniecznego przecież dialogu z islamem; wywołujące kryzys w Kościele sytuacje związane z głośnymi przypadkami nadużyć seksualnych ze strony przedstawicieli duchowieństwa; czy wreszcie przypadki innych debat i sporów toczących się w łonie Kurii Rzymskiej i wywołujących krytykę ze strony opinii publicznej.

Na szczęście Benedykt XVI, powodowany szczerą troską o naprawienie krzywd oraz zachowanie dobrego imienia Kościoła, potrafił – dzięki swej głęboko chrześcijańskiej wrażliwości oraz świadomości ponadczasowego charakteru posługi Kościoła – potrafił skutecznie zmierzyć się z każdym ze stojących przed nim wyzwań, wykazując się przy tym wielką odwagą.  Zapoczątkowując również dalekowzroczne działania, które powinny pozwolić Kościołowi osiągnąć znaczący postęp i jednocześnie uniknąć w przyszłości problemów, które mogłyby niepotrzebnie kłaść się cieniem na jego dziejowej misji.

Chciałbym w związku z tym raz jeszcze wyrazić moje głębokie przekonanie co do tego, iż wszystkie te trudności, o których wspomniałem były de facto podwalinami, w oparciu o które zostały następnie przedsięwzięte poważne działania stanowiące dla Kościoła daleko idący krok naprzód pozwalający chociażby na podjęcie i pogłębianie obiektywnego, merytorycznego dialogu ze światem muzułmańskim, czy też na stawienie czoła rzeczywistości przemocy, której rozwoju na tak znaczną skalę jesteśmy obecnie świadkami.

Benedykt XVI postanowił zmierzyć się z tym wszystkim w sposób otwarty i odważny, w pełni rozumiejąc, podobnie jak my wszyscy, iż było to równoznaczne z koniecznością zmierzenia się z wieloma kwestiami sięgającymi swymi korzeniami do czasów zamierzchłych, w stosunku do których ani ze strony świata muzułmańskiego, ani z naszej strony od lat nie próbowano podjąć dialogu, gdy tymczasem jedynie na drodze wspólnego dialogu mogą one przecież znaleźć swe rozwiązanie.

Jeśli chodzi o sprawę nadużyć seksualnych, do których dochodziło w łonie Kościoła, należy przede wszystkim zaznaczyć, że Benedykt XVI jeszcze jako prefekt Kongregacji Nauki Wiary, a następnie już jako papież, wprowadził zasady tworzenia nowych uregulowań proceduralnych oraz zasady przyjmowania prawidłowej postawy przez Kościół w obliczu tego typu sytuacji, określające w szczególności skuteczne sposoby zapobiegania niepożądanym zjawiskom oraz nakładające na Kościół i duchowieństwo obowiązek uczciwego wyznawania popełnionych błędów. Wprowadzone przez Benedykta XVI zasady wyznaczyły zatem drogę, którą teraz papież Franciszek może podążać w celu kontynuowania podjętego dzieła budowy w duchu pełnej odnowy. Raz jeszcze podkreślić jednak należy, że to właśnie Ojciec Święty Benedykt XVI wytyczył kierunek postępowania w obliczu jakże bolesnych i złożonych sytuacji, o których mowa.

Wreszcie, jeśli chodzi o toczące się w łonie Kościoła dyskusje na temat funkcjonowania Kurii Rzymskiej – przejrzystości rządzących nią mechanizmów, tudzież dostosowania obowiązujących w jej obrębie przepisów i systemu administrowania do współcześnie przyjętych standardów kulturowych oraz norm międzynarodowych – warto przypomnieć, że Benedykt XVI i w tym przypadku wykazał się godną podziwu mądrością i dalekowzrocznością ustanawiając i wdrażając cały szereg uregulowań ustawodawczych i normatywnych, które po dziś dzień stanowią rzetelną podstawę działań podejmowanych w ramach pełnionej przez Kościół misji i od jakiegoś czasu przynoszą konkretne i oczekiwane przez wszystkich owoce.

Dlatego też, bardzo cenię Benedykta XVI za cierpliwość i prostotę, a jednocześnie rzetelność i uczciwość, z jakimi potrafił stawić czoła problemom utrudniającym przecież w niemałym stopniu prawidłowe funkcjonowanie Kurii Rzymskiej. Cieszę się, że miałem możliwość współpracować z papieżem Ratzingerem przy realizacji tak ambitnych wyzwań.

No i na koniec, nie możemy, rzecz jasna, zapominać o pięknych i jakże wzniosłych momentach, które dane nam było przeżyć podczas pontyfikatu Benedykta XVI. Takich jak chociażby odbyte przez niego podróże apostolskie do Wielkiej Brytanii czy Stanów Zjednoczonych oraz wiele innych wydarzeń, które stanowiły okazje do spotkań ze społeczeństwami, które w większości nie były przecież katolickie, a mimo tego zachwyciły nas uroczystym i radosnym przyjęciem, jakie zgotowano Ojcu Świętemu.

Do pięknych i wzniosłych wydarzeń z czasów pontyfikatu Benedykta XVI bez wątpienia zaliczyć należy również pamiętne wystąpienia Ojca Świętego skierowane do społeczności i narodów dzisiejszego świata, takie jak przemówienie wygłoszone w

Westminster Hall, przemówienie wygłoszone na forum Organizacji Narodów Zjednoczonych czy wreszcie historyczne przemówienie w niemieckim Bundestagu. Wszystkie te wystąpienia stanowią niezwykle ważne etapy na drodze budowania merytorycznego i konstruktywnego dialogu pomiędzy Kościołem i funkcjonującymi w dzisiejszym świecie społeczeństwami.

O epokowym znaczeniu inicjatyw podjętych w tym zakresie przez Benedykta XVI świadczy ogromny szacunek, z jakim niezmiennie spotykały się one ze strony wszystkich jego interlokutorów i adresatów, doceniających ich głęboko kulturowy i duchowy wymiar, w którego nakreślaniu i uświadamianiu Benedykt XVI był prawdziwym mistrzem.

Już od pierwszych chwil po wyborze na tron Stolicy Piotrowej stał się Ojciec jednym z najbliższych współpracowników papieża Franciszka. Trzeba przyznać, że były to jak dotąd lata niezwykłe z punktu widzenia stylu komunikacji Kościoła. Na czym polega sekret Franciszka?

Wszyscy są pod ogromnym wrażeniem stylu, w jakim papież Franciszek komunikuje się z innymi. Jest bardzo naturalny i spontaniczny. Sądzę, że jest to jeden z charyzmatycznych przejawów jego osobowości, który bierze się zapewne z tego, że pracując przez kilkadziesiąt lat jako duszpasterz w jednej z wielkich diecezji, starał się w sposób szczególny pielęgnować w sobie umiejętność bezpośredniego kontaktu z wiernymi.

Tak więc styl i wrażliwość komunikacyjna Franciszka nie są w żadnym razie owocem jakiejś drobiazgowo przemyślanej kalkulacji czy wynikiem stosowania fachowych i podbudowanych naukowo zaleceń opracowywanych przez sztab ekspertów. Jest to po prostu bardzo szczery, swobodny i nacechowany otwartością na innych, autentyczny styl bycia duszpasterza, który z radością i entuzjazmem wychodzi codziennie na spotkanie z ludźmi będącymi dziećmi Bożymi, na spotkanie z mężczyznami i kobietami naszych czasów. Nie ustanawiając przy tym żadnych barier, za to odwołując się do swej naturalnej umiejętności bezpośredniego przemawiania do serca i umysłu każdego z nas.

  • 1
  • 2
  • 3
Tags:
Benedykt XVIFranciszekjan paweł IIPapieżWatykan

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Dominika Cicha-Drzyzga
Miało być skromnie, wyszło jak z bajki. Niezwykły ślub bezdomnych
2
NIEDZIELNA MSZA ŚWIĘTA
Michał Lubowicki
Opuściłem niedzielną mszę. Muszę od razu iść do spowiedzi?
3
STEFANIA I WŁADYSŁAW ZARZYCCY
Dominika Cicha-Drzyzga
„Mężu, dłużej chyba nie wytrzymam…” Niezłomni Stefania i Władysła...
4
TAMING TRIPLETS
Annalisa Teggi
Będąc w ciąży, zaszła w kolejną. Niezwykła historia życia 3 dziew...
5
Michał Lubowicki
Dwie modlitwy podyktowane przez samą Maryję. Obydwie niezwykle ak...
6
Anna Gębalska-Berekets
Dziewczyna z albinizmem porzucona przez rodziców dostaje nowe życ...
7
Iwona Flisikowska
Pani Zosia ma 100 lat i jest mamą 12 dzieci. 4 córki poszły do za...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail