Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
poniedziałek 02/08/2021 |
Św. Euzebiusza
home iconFor Her
line break icon

Szymon Majewski: Ciastem w korporacje, czyli cholerny harcerzyk

Szymon Majewski - 02.09.16

Oj, miałem ci ja swego czasu w pewnej korporacji rozrywkowej ostrego dyrektora! Mistrza negatywnej motywacji, księcia manipulacji.

Z reguły zawsze zaprzyjaźniam się z ekipą, z którą robię program, niektórzy szefowie twierdzili, że to błąd, uważane to było za zbyt „harcerskie” podejście do pracy, która ma dawać słupki, wyniki. Taka praca wg magów korporacji ma rodzić się w bólu i mękach, każdy pracownik powinien mieć swój cień i cierń w postaci kogoś, kto tylko czyha na jego miejsce. Musi być więc ostro, co pewien czas trzeba robić siarczyste, ostre spotkania, na których mają lecieć ostre wyrazy, najlepiej jak się ktoś popłacze i wybiegnie, waląc drzwiami. Korporacje lubią takich rycerzy!

Ja zawsze dziwiłem się, na Boga, przecież robimy rozrywkowy program, to ma być zabawa. Nie! Nie mogła być! Stawka była taka jakbyśmy byli Bruce’ami Willisami i ratowali świat przed meteorem wielkości Mławy.

A ja lubiłem inaczej, rzeczywiście po harcersku, w stylu trochę staromodnym, miło, fajnie jak mama kazała: – Chłopaki, chodźcie, mamy totem do zbudowania! Tak samo chciałem robić program: – Chodźcie chłopaki i dziewczyny, mamy fajny program do zrobienia!

Cholerny harcerzyk

Na jednym z zebrań popełniłem błąd, przyznałem się, że ja bym chciał robić to „ po harcersku“, że niech będzie rozkaz, ale niech będzie miło, fajnie i zgodnie. I to był mój koniec, od tego czasu stałem się „cholernym harcerzykiem!“, co to nie rozumie ciśnień korporacji.

Groźny szef co pewien czas robił zebrania, na których ogłaszał, że wszystko jest ŹLE! Nawet kiedy było dobrze. Dyskutowałem z tym, bo wydawało mi się niemożliwe, żeby cały czas było źle, skoro program robiony był tyle lat.

Próbowałem więc znaleźć różnie sposoby na rozmiękczenie mojego dyrektora, którego uważałem za inteligentnego faceta, który tylko w pracy stawał się korporacyjnym terminatorem! Próbowałem więc brać go na humor, żart liryczny, dygresje, nie pomagało. Jak zaczynał czerwienieć to już przepadło, to koniec, nakręcił się i maszyna ruszała… My i moja załoga idąc na to zebranie szliśmy jak na egzekucję, niektórych dopadały problemy somatyczne, ja miałem np. rozstrój już w windzie.

Sposób na Króla

W końcu postanowiłem zastosować sposób ostateczny, romantyczny, rodem z Poradnika Domowego. Sposób, wobec którego zmięknie serce Króla Szklanego Budynku.

Postanowiłem zrobić dla niego… sernik! Tak! Sernik wg przepisu mojej mamy. Sernik, który uwielbiają moja żona i moje dzieci. Rany gościa, pomyślałem, ten gest wprost od serca rozmiękczy każdego wojownika zza biurka.

Sernik robiłem cały wieczór, pod okiem żony, użyłem całej swojej sernikowej wiedzy, kunsztu. Rano sernik był jeszcze ciepły, pachniał w samochodzie, pachniał też w windzie w szklanym budynku. Wszedłem na zebranie z moją załogą i poprosiłem sekretarkę dyrektora o zrobienie herbaty. Kiedy na stole stanęła herbata, w samym sercu korporacji, na biurku postawiłem mój sernik. Zapachniało cudownie, zrobiło się miło. Powiedziałem :

– Dyrektorze, zrobiłem sernik dla pana!

– A… fajnie, lubię serniki.

Wziął kawałek, potem i drugi, a pomiędzy kęsami opieprzał nas jak dawniej.

Wracając ze spotkania, trzymałem w ręku pustą blachę po serniku.

Kurczę, pomyślałem, przynajmniej sernik się udał.

Tags:
korporacjaszefSzymon Majewski
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
POGRZEB FRANKA
Redakcja
Pożegnali Franka – 7-letniego pielgrzyma. „Szedłeś do Matki...
2
FR MAXIMILIAN KOLBE
Katolicka Agencja Informacyjna
„Jego ciało było czyściutkie i promieniowało”...
3
Marta Brzezińska-Waleszczyk
„Urodziłam martwe dziecko. Nie żałuję” [wywiad]
4
Łukasz Kobeszko
Znacie historię trzech sióstr zamęczonych na oczach matki? Ich im...
5
Mathilde de Robien
Jak podtrzymać ogień miłości? Prosta i skuteczna metoda
6
BEZDOMNY CESAR
Agencja I.Media
Całe życie był bezdomny, ale pochowano go po królewsku. W Watykan...
7
Barbara Wnukowska
Anna Gębalska-Berekets
„Wierzę, że Bóg ma dla mnie plan i się go trzymam”. Rozmowa z Bas...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail