Aleteia
niedziela 25/10/2020 |
Św. Chryzanta i św. Darii
Duchowość

Przyjechałam uczyć się kochać. Polska wolontariuszka u Misjonarek Miłości

fot. Aleksandra Michalak

Aleksandra Michalak - publikacja 06.09.16

Schodząc do metra, skręciłam staw skokowy. Gips. Cztery tygodnie leżenia. Książka „Matka Teresa. Cudowne historie” z rąk mojej mamy trafiła w moje. Sześć miesięcy później byłam w Albanii.

Myślałam, że będę pracować w Tiranie pięć tygodni, a jednak spędziłam tam zaledwie jeden dzień. Zdążyłam jedynie zetrzeć z Colmem marchewkę. Colm jest Irlandczykiem, wolontariuszem pracującym w różnych domach Misjonarek Miłości: na Sri Lance, w Kambodży, Indiach, Bangladeszu i Albanii.

Zapytał mnie, dlaczego przyjechałam. „Zawsze chciałam być lekarzem. Żeby być dobrym lekarzem, bardzo ważna jest wiedza, ale znacznie ważniejsza miłość.Przyjechałam uczyć się kochać” – odpowiedziałam, nie owijając w bawełnę.

Następnego dnia siostra Francis Pio, przełożona domu w Tiranie, zaproponowała mi, bym pojechała do Szkodry. Więc pojechałam. Miejsc w tamtejszym domu sióstr było wiele. Mieszkańców też.

Pierwszą poznałam Sarę, pochodzącą z romskiej rodziny. Swoimi wychudzonymi rączkami objęła mnie z ogromną siłą – kilka włosów ubyło z mojej głowy. Rodzice – kiedy dowiedzieli się, że jest niepełnosprawna – przestali ją karmić. „Nie zarobi przecież pieniędzy” – tłumaczyła mi s. Dasi, lekarka, w której ręce trafiła Sara w stanie śmiertelnego niedożywienia. Uratowała ją.

Albański czas spędziłam też z Kamilą, dziewczynką z Zespołem Downa, której rodzice, mimo wyższego wykształcenia, nie chcieli jej wychować. Razem z Erką i Vjolą, mającymi również jeden chromosom więcej, uczyłyśmy się posługiwać łyżką, myć zęby, układać puzzle i wieszać pranie. Sobi została znaleziona na śmietniku. Joana była molestowana w domach dziecka. A ojciec Mariety był pedofilem. Z sześćdziesięciorga dzieci mieszkających w tym domu każde ma inną historię. W każdym tkwił ogromny głód miłości.

„Fizjoterapeuta mógłby pomagać dzieciom znacznie częściej…” – myślałam. Siostrom jednak nie zależy, by tworzyć wykwalifikowany ośrodek dla dzieci, tylko dom. „Nie jesteśmy pracownikami socjalnymi. Prowadzimy życie kontemplacyjne w świecie”mawiała Matka Teresa. Sara nie ma sprawnych mięśni, by stać; aparatu mowy, by mówić; nie może żyć samodzielnie, ale może żyć w domu pełnym miłości.

Gdyby Pan Jezus przyszedł teraz na ziemię, nie zacząłby od głoszenia kazań. Zorganizowałby prysznic dla tych, którzy go potrzebują – twierdzi Colm. W Indiach Irlandczyk jadał okropne jedzenie, nie towarzyszyło mu rześkie irlandzkie powietrze, tylko upał – wydawałby się nie do wytrzymania. Owady dokuczały. „To są łatwe trudności” – podsumował.

„Czuję, że więcej otrzymuję, niż mogę dać. Bardzo chciałabym tu wrócić” – powiedziałam podczas jednej z rozmów we wspólnocie Jana XXIII, którą poznałam w Szkodrze. „Tylko wróć. Bo wszyscy mówią, że wrócą, ale nikt nie wraca” – słowa Lili, odpowiedzialnej za tamtejszy dom, przez cały rok miałam z tyłu głowy i z przodu serca.

Brak pieniędzy na kupienie biletu był łatwą trudnością. Wróciłam więc autostopem: z Krakowa do Shkodry. Nigdy nie zapomnę łez i zmienionych twarzy dzieci, witających mnie za niezmienioną albańską bramą.

Natomiast z momentu pożegnania na zawsze pozostaną ze mną słowa siostry Victorii, kolejnej przełożonej domu w Tiranie. Powiedziała do mnie: „Bądź święta, Ola”. „Spróbuję” – odpowiedziałam z uśmiechem. Po chwili usłyszałam: „Nie próbuj, zrób to”. Siostra Victoria trzy miesiące później zmarła na raka żołądka.

Nie próbuj, zrób to. Matka Teresa nie próbowała zakładać domów w Kalkucie – założyła je, nie próbowała działać – działała, nie próbowała kochać – kochała,  nie próbowała być świętą – była nią.

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
Matka Teresa z Kalkutywolontariat
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
GIULIA MICHELINI
Silvia Lucchetti
Świadectwo włoskiej aktorki, która urodziła j...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail