Aleteia
wtorek 20/10/2020 |
Św. Jana Kantego
Styl życia

Czego mnie, ojca, nauczyło kangurowanie noworodka?

Błażej Kmieciak - publikacja 08.09.16

„Proszę zdjąć koszulkę – usłyszałem od położnej. – Będzie pan kangurem”.

Historia przytrafiła mi się cztery lata temu, gdy na salę pooperacyjną przywieziono moją najmłodszą córeczkę. Wcześniej jedna z pań wspominała mi w trakcie „wizyty zapoznawczej”, że u nich w oddziale podobna praktyka jest stosowana od dłuższego czasu.

Co to jest kangurowanie? Po porodzie przez pół godziny to tata trzyma na rękach dziecko, ma je kołysać. Jest jednak pewna kardynalna zasada. Tata nie może mieć żadnej bluzki, ani koszuli na sobie. Ma być goła skóra, by mogło ją poczuć maleństwo. Raz nawet chłopiec pomylił klatkę piersiową taty z piersiami mamy. Dzidziuś zapewne się zdziwił, bo mleko wcale nie popłynęło. Podobno tamten tata także się zdziwił.

Kangurowanie noworodka

Ja nie byłem zdziwiony. Byłem zachwycony!

Będąc już wówczas tatą dwóch starszych córeczek, miałem doświadczenie w ich noszeniu, usypianiu, kołysaniu. Znajomi mówili mi, że przez pewien czas kołysałem się, nawet nie mając na rękach dziecka (do dziś mi zostało). Kangurowanie jednak coś we mnie zmieniło.

Po narodzinach nasza najmłodsza córeczka trafiła na chwilkę do mojej żony. Dla mnie ten moment zawsze był mistyczny. To niezwykłe spojrzenie matki, która dziecko nosiła, tuliła własnym ciałem, słuchała, aż wreszcie urodziła. Wyobrażam sobie, że właśnie tak patrzy na nas Bóg. Patrzy na nas jako na ucieleśnienie własnej miłości. Jako tata zawsze miałem świadomość, że nie jestem w stanie doświadczyć takiej bliskości, takiego zjednoczenia z kimś nowym, a tak dobrze już znanym.

Kangurowanie uświadomiło mi coś nowego. Zrozumiałem, że tata to ten który kołysze, który niesie, który trzyma.

Tata ma być aniołem

Robert Kościuszko w książce „Niewidziana gra” pokazuje sytuację czwórki bohaterów, którzy czują, że lecą. Są niesieni, jakby na dłoni. I faktycznie, okazuje się, że jest to dłoń anioła.

Tata ma być takim aniołem. Jego dłoń ma nieść i błogosławić. Brzmi to pewnie idyllicznie, a nawet słodko. Przecież dzisiaj prawdziwych ojców już nie ma… Ponadto dłonie ojca tak łatwo przedstawiane są w mediach jako symbol złego, bolesnego dotyku. Na przekór temu, mnie przypomina się pewna scena, którą opisał nieżyjący już ks. Jan Kaczkowski.

Był świadkiem sytuacji, w której tata nosił na rękach synka. Synek miał już dobre pięć lat, a on kołysał go do snu. Do wiecznego snu, chłopiec bowiem umierał na raka. Tata tulił go i po cichu mówił: „Możesz już umrzeć, możesz już odejść”.

Scena ta bardzo mocno we mnie weszła. W ramionach kołysałem moją córeczkę i dalej to robię. Myślałem o tym, żeby nie zmarzła. Zastanawiałem się, czy może oddychać, czy ręcznik jej nie przeszkadza. Tamten tata trzymał syna na rękach. Też patrzył, czy on jeszcze oddycha, myśląc czy jest mu chłodno czy już sam staje się chłodny.

Często myślę o tym, jakim jestem tatą. Czy potrafię być z moimi córkami? Nie udawać, ale być. Czy umiem z nimi rozmawiać? Czy słucham co mówią, albo czego nie mówią?

Nim odpowiem na te pytania, pójdę i je pokołyszę.


KOBIETA Z DZIECKIEM W CHUŚCIE

Czytaj także:
Nie można być „zbyt zdrowym” – co to jest rodzicielstwo bliskości?


SZCZĘŚLIWA RODZINA

Czytaj także:
Jak budować bliskość z dzieckiem?


SZEŚCIOLATEK KANGURUJE BRATA

Czytaj także:
Sześciolatek kanguruje maleńkiego braciszka. „Ich więź jest wyjątkowa”

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
dziecinoworodekojciecporódtata
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Aleteia
Oczy Matki Bożej z Guadalupe. Jedna z najwięk...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
ANGEL,CHILD,STATUE
Philip Kosloski
Mamo, martwisz się o swoje dzieci? Módl się t...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [18 paździe...
MODLITWA
Christine Stoddard
Żyjesz w ciągłym napięciu? Poznaj 5 modlitewn...
CARLO ACUTIS
Domitille Farret D'Astiès
Perełki Carla Acutisa: 10 zaskakujących wypow...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail