Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
wtorek 27/07/2021 |
Św. Innocentego I
home iconFor Her
line break icon

Jola Szymańska: Chrześcijanie faktycznie nie są normalni – odpowiadam Paulinie Młynarskiej

Uśmiechnięta Jola Szymańska

fot. Marek Straszewski

Jola Szymańska - 08.09.16

Pani Paulino, wiem, że po tym jak określiła Pani Matkę Teresę „psychopatką”, oburzyła się cała masa katolików. Trochę im się dziwię, dlatego pomyślałam, że napiszę do Pani i ja. Ale tak trochę inaczej.

Chyba muszę się przyznać, że jestem katoliczką. (Mówię, żeby było uczciwie.) Ale powiem Pani, że nigdy nie interesowałam się szczególnie historią Matki Teresy. Trochę mi z tego powodu wstyd, ale w sumie to chyba dobrze. Bo nie będę się wymądrzać. Nie odbiję Pani argumentów i w ogóle nie mam szans na rzetelną polemikę.

Co więcej, ja Panią bardzo dobrze rozumiem.

Strasznie wkurza mnie niemoc i bezczynność ludzi, którzy mogliby działać, ale im się nie chce. A jeszcze bardziej wkurza mnie traktowanie słabszych z wyższością. Podczytując Panią tu i tam mam wrażenie, że Panią też. A stara kobieta, która przez całe życie chce pomagać i niby jej to wychodzi, ale jakoś tak można by lepiej, wypada dosyć średnio.

Może, podobnie jak ja, kiedy słyszy Pani z ust Franciszka, że Matka Teresa była „hojną szafarką Bożego miłosierdzia”, ma Pani w głowie jedno wielkie „WHAT?!”. Ciężko przetłumaczyć niektóre zdania z języka polskiego katolickiego (trzeba go trochę traktować jak kaszubski albo śląski) na język polski stosowany, ale ten jeden cytat znaczy mniej więcej tyle, że s. Teresa rozdawała ludziom wszystko, co dostała od Boga. Wiem, jak to brzmi. Obco i pusto.

W swoim wpisie słusznie zastanawiała się Pani, czy Matka Teresa na pewno rozdawała? Czy nie oszukała nas wszystkich? Czy hagiograficzne poematy na jej temat to nie wydmuszka? Każdy myślący człowiek może zadać sobie takie pytanie. Ja nie jestem w stanie udzielić na nie wyczerpującej odpowiedzi, ale jednego jestem pewna: Matka Teresa z Kalkuty była człowiekiem. I na pewno mogła pomagać lepiej i skuteczniej.

Jednak problem nas, katolików, nie polega na tym, że nie egzekwujemy i nie jesteśmy efektywni w naszej pomocy (może być „pomocy”, nie obrażę się), ale w tym, że nam nawet o tą efektywność nie chodzi. Ani o wyniki, profesjonalizację, wykształcenie. Ani nawet o nie popełnianie błędów. To smutne, a dla osoby trzeźwo myślącej wręcz przerażające: katolikom nie chodzi o nie popełnianie błędów (proszę mi wierzyć, sama, uświadamiając to sobie, jestem zdziwiona).

Nam chodzi o zwyczajne i czasem wręcz głupie bycie dla drugiego człowieka. Pokraczne dawanie tego co się ma. Nawet, jeżeli ma się wyłącznie własną obecność. I choć od tego „chodzenia” do „wychodzenia” dzieli nas Morze Martwe i Ocean Niespokojny wojenek, racji i wyniosłości, w historii matki Ziemi było kilka osób, którym to wychodziło. I to całkiem nieźle.

Papież ogłosił w niedzielę, że Matka Teresa do nich należy. Nie dlatego, że była najlepszym managerem pomocy humanitarnej, bo prawdopodobnie ktoś inny pomagałby lepiej, skuteczniej, szybciej i precyzyjniej. Ale dlatego, że żyła bezinteresownie dla słabszych od siebie.

Świadomie zrezygnowała z rodziny, pracy zarobkowej i jakiegokolwiek bezpieczeństwa po to, żeby myć i odwszawiać biedaków na ulicy. A do tego w imię wartości, które wyznawała, okroiła swoją codzienność do białego stroju i miski ryżu. Żeby było ciekawiej, po czterdziestce (rychło w czas) zaczęła wątpić w istnienie Boga. A mimo to, do śmierci była wierna temu, co – jak wierzyła – On proponuje.

Osobiście wierzę, że była dobrym człowiekiem i nie nadużywała niczyjego zaufania. Że Pokojowa Nagroda Nobla jest z jakichś powodów jednak przyznawana, że przyjaźniła się z nią księżna Diana (ostrzegałam, moja argumentacja to nie szczyty dokumentalistyki). Mam też takie katolskie „trust”, że polecał ją Jan Paweł II i że przez wiele lat życia nie doświadczała duchowej obecności Boga (spora część katolików opiera swoją wiarę na uczuciach, więc takie świadectwo to dosyć mocna rzecz). I wiem jak naiwnie to brzmi.

Pani Paulino, zwyczajnie chciałam powiedzieć, że Panią rozumiem. To normalne, że zachowania katolików wydają się Pani dziwne. I że nasi święci wydają się chorzy. Po ludzku patrząc, nie ma w tym żadnej logiki ani sensu. Bo, tak sobie myślę, chrześcijanie to jednak trochę są psychopaci.

Z pozdrowieniami, życząc dobrego dnia

J.S.

Tags:
Jola Szymańska
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Tyniec Wydawnictwo Benedyktynów
„Nic tak nie gniewa Boga”. Od takich drobiazg...
2
Przemysław Radzyński
Pobudka o piątej i zawsze zimny prysznic. Jak wyglądał dzień św. ...
3
EUCHARIST
Philip Kosloski
Jak się modlić, gdy podczas mszy ksiądz wznosi hostię i kielich?
4
Marta Brzezińska-Waleszczyk
„Urodziłam martwe dziecko. Nie żałuję” [wywiad]
5
Dorota Szumotalska
Czy to prawda, że noszenie szkaplerza skraca czyściec?
6
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno nigdy nie zawodzi
7
KOSZMARY NOCNE
Sebastian Duda
„Diabelska godzina”. Czas kuszenia, który szatan upodobał sobie n...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail