Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Jeśli sacrum ma jakiś zapach, to jest to zapach kadzidła. Do czego służy „woń miła Panu”?

Fr James Bradley/Flickr
Udostępnij

Palenie kadzidła to symbol wznoszącej się do Boga modlitwy. Czy czasem nie jest ono znakiem tego, czego nie potrafimy wyrazić słowami? Ot, dyskretny towarzysz milczenia przed Bogiem.

Niedzielna msza. Początek. Jedno z dzieci właśnie zakomunikowało rodzicom „że śmierdzi”. Chodziło o kadzidło, jego zapach właśnie rozchodził się od ołtarza, który na początku mszy świętej został okadzony.

Chmura kadzidła miała w sobie jednak coś tak intrygującego, że dwaj kilkuletni chłopcy, przy okazji kolejnego okadzania ołtarza, próbowali schwycić choć trochę dymu w swoje ręce. Nie udało się. Dym rozszedł się, a i rodzice przeszkodzili w tej akcji.

Kolejna szansa na schwytanie chmury kadzidła pojawiła się po konsekracji, gdy kapłan ukazał wiernym hostię. Na nic zdała się czujność i spoglądanie ukradkiem na ministrantów „od kadzidła”. Dym, choć solidny, rozwiał się, a i rodzice mający już wprawę w ściąganiu synów ze stopni ołtarza byli szybsi od dymu.

Zachwyt dzieci wydaje się być całkiem na miejscu, bo przecież kadzidło to „woń miła Panu”, którą uzyskuje się ze spalania żywicy i wonnych ziół wsypanych na rozżarzone węgle. Nieraz efekty jego rozpalenia przypominają obłok, który towarzyszył ludowi wybranemu podczas wędrówki do Ziemi Obiecanej. W Starym Testamencie ten obłok był znakiem obecności samego Boga, natomiast kadzidło przypomina o jego obecności w świątyni, podczas sprawowania liturgii.

To znak spotkania z sacrum. Niemiecki teolog włoskiego pochodzenia, ks. Romano Guardini pisał, iż okadzanie to „czynność pozbawiona wszelkiego praktycznego celu, czysta jak pieśń, ofiarna, hojna, wszystkiego się wyrzekająca miłość”.

Okadzanie jest wyrazem czci i szacunku. Chrześcijanie przez długi czas nie wprowadzali kadzidła do liturgii, ponieważ wcześniej posługiwali się nim poganie w swoich obrzędach kultycznych. Dopiero od IV wieku – najpierw w bazylice Grobu Pańskiego w Jerozolimie – naczynia do palenia kadzidła zaczęto umieszczać przed ołtarzem oraz przy grobach męczenników.

Obecnie w liturgii kadzidła używa się podczas mszy w niedziele i uroczystości. Okadza się ołtarz w czasie obrzędów wstępnych, Ewangelię przed jej odczytaniem. Kadzidła używa się także podczas przygotowania darów – wtedy okadzany jest nie tylko ołtarz, ale również krzyż, paschał, kapłan i koncelebransi oraz wierni.

To jest ten moment, kiedy warto uświadomić sobie, że to wszystko, co zostaje spowite dymem kadzidła, odtąd należy do Pana, a z ofiarą Chrystusa łączy się to, co jest moim, ludzkim darem. Gdy jak psalmista modlimy się wtedy w duchu: „Niech moja modlitwa będzie stale przed Tobą jak kadzidło” (Ps 141,2), na własne oczy możemy widzieć, jak unosi się ona do Adresata.

W czasie mszy kadzidło idzie w ruch jeszcze podczas podniesienia i ukazania wiernym eucharystycznych postaci. Natomiast poza mszą kadzidła używa się podczas wystawienia Najświętszego Sakramentu w monstrancji, uroczystych jutrzni i nieszporów. Towarzyszy też publicznemu uczczeniu obrazów i relikwii. Bez kadzidła nie obejdą się też najważniejsze kościelne procesje – np. w Boże Ciało, ale także obrzędy pogrzebu.

Palenie kadzidła to symbol wznoszącej się do Boga modlitwy, a szczególnie uwielbienia Boga. Czy czasem nie jest ono znakiem tego, czego nie potrafimy wyrazić słowami? Wszystkich niewypowiedzianych modlitw? Ot, dyskretny towarzysz milczenia przed Bogiem, który był, jest i który przychodzi? Jeśli sacrum ma jakiś zapach, to jest to zapach kadzidła.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail