Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 17/04/2021 |
Św. Roberta
home iconAktualności
line break icon

Czy „zameldowanie się” w modnej trattorii sprawi, że nasza pizza będzie smaczniejsza?

Magda Jakubiak - 13.09.16

Z własnego wyboru stajemy za szkiełkiem, które zmienia naszą rzeczywistość, a interesuje nas głównie to, czy dane ujęcie podbije media społecznościowe.

Chodząc ulicami Rzymu – miasta, które przyciąga miłośników sztuki, historii starożytnej, włoskiej cucina czy białego wina (dowolne wybrać, wedle upodobań) – nie mogę nadziwić się, jak wiele piękna mnie otacza. Przeszklonych wieżowców brak, a praktycznie każdy kościół, po wkroczeniu w jego progi, wita mnie złoceniami, posągami, malowidłami i freskami, niewiele gorszymi od tych autorstwa Michała Anioła.

Nachodzi mnie jednak refleksja, że w momencie, gdy stajemy się turystami, coraz częściej przestajemy postrzegać świat bezpośrednio oczami, a zaczynamy oglądać go za pomocą ekranów urządzeń rejestrujących.

Byłam zaskoczona zachowaniem mężczyzny podczas adoracji relikwii św. Matki Teresy z Kalkuty. Biegał między krzesłami i za filarami, żeby tylko uchwycić idealne ujęcie (nie miał akredytacji, zatem raczej nie był fotoreporterem), a najprawdopodobniej nie poświęcił nawet 5 minut na to, by docenić urok tego miejsca.

Dobrze jednak, że można było tam robić zdjęcia. Zdarza się, że nie wszyscy są w stanie podporządkować się zasadzie „No photos”. Także w takich miejscach, jak kaplica adoracyjna w Bazylice św. Piotra.

Z własnego wyboru stajemy za szkiełkiem, które zmienia naszą rzeczywistość, a interesuje nas głównie to, czy dane ujęcie nadaje się do opublikowania w mediach społecznościowych. Często też zapominamy nawet o tym, by po zrobieniu zdjęcia po prostu spojrzeć na fotografowaną przestrzeń.

Dlaczego tak się dzieje? Wydaje się, że sytuacja zwiedzania sprawia, że wszystko staje się ekscytujące – nowe miejsca, inna kultura, niezliczona ilość zabytków. Często gonimy więc „byle więcej, w jak najkrótszym czasie”. A przecież po tygodniowej wycieczce wciąż jeszcze nie będziemy mogli powiedzieć „Zobaczyłem/Zobaczyłam już wszystko w tym mieście”.

Jak zatem postrzegać i pamiętać lepiej, gdy skupiamy się na zapisywaniu obrazu na karcie pamięci naszego telefonu? I najważniejsze: dlaczego nie potrafimy kontemplować otaczającej nas przestrzeni?

Być może przeszkadza nam w tym nieustanne używanie tabletów i smartfonów. Jesteśmy wciąż „zalogowani” w cyberprzestrzeni, staramy się nie przegapić żadnego powiadomienia na Facebooku, Instagramie czy Twitterze. Czy jednak „zameldowanie się” w modnej trattorii na „fejsie” sprawi, że nasza pizza będzie smaczniejsza? Czy Fontanna di Trevi stanie się bardziej zjawiskowa, dzięki zdjęciu na „insta”? Odpowiedź jest prosta: nie.

Wśród celebrytów stały się ostatnio modne wakacje „bez telefonu”, czyli odcięcie się od wszelkich dóbr technologicznych podczas osobistego wypoczynku. Jest to jednak rozwiązanie radykalne i trudno się go podjąć. Wciąż przecież używamy komórek do komunikacji z najbliższymi.

Najlepszym rozwiązaniem wydaje się zatem podróżowanie w zgodzie z teorią złotego środka – należy zachować umiar. Umiar wobec odwiedzanych miejsc, wydawanych pieniędzy, zabranych ubrań, a szczególnie – umiar dotyczący liczby zrobionych zdjęć.

Nie zapominajmy, że najważniejsze są nasze wspomnienia. Starajmy się zrozumieć historię zwiedzanych miejsc, spróbujmy poczuć ich szczególną atmosferę. Skoro już stajemy przed dziełem sztuki – pomedytujmy nad tym, co artysta chciał nam przekazać poprzez kształty, barwy i wymiary. I odłóżmy na chwilę telefon komórkowy.

Tags:
kontemplacjamedia społecznościowepodróżezdjęciazwiedzanie
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
MARIA DULCISSIMA HOFFMANN
Anna Gębalska-Berekets
Oddała własne oczy chłopcu, który stracił wzrok i słuch. Helena H...
2
Ciało św. Bernadetty
Aleteia
Nietknięte ciało św. Bernadety. Niesamowite raporty lekarzy po ek...
3
EMILIA KACZOROWSKA WOJTYŁA
Esprit
Emilia Wojtyłowa. Zagrożona ciąża i heroizm, który ocalił przyszł...
4
JÓZEF MONTWIŁŁ, TITANIC
Anna Gębalska-Berekets
Ksiądz z Suwalszczyzny, który pozostał na Titanicu. Oddał miejsce...
5
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś 15 kwietnia
6
ŚMIERĆ KLINICZNA
Katarzyna Szkarpetowska
Świadectwa ludzi, którzy umierali, ale wrócili. Ks. Wiktor opowia...
7
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś 14 kwietnia
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail