Aleteia
poniedziałek 26/10/2020 |
Bł. Celiny Borzęckiej
Aktualności

Czy „zameldowanie się” w modnej trattorii sprawi, że nasza pizza będzie smaczniejsza?

Magda Jakubiak - publikacja 13.09.16

Z własnego wyboru stajemy za szkiełkiem, które zmienia naszą rzeczywistość, a interesuje nas głównie to, czy dane ujęcie podbije media społecznościowe.

Chodząc ulicami Rzymu – miasta, które przyciąga miłośników sztuki, historii starożytnej, włoskiej cucina czy białego wina (dowolne wybrać, wedle upodobań) – nie mogę nadziwić się, jak wiele piękna mnie otacza. Przeszklonych wieżowców brak, a praktycznie każdy kościół, po wkroczeniu w jego progi, wita mnie złoceniami, posągami, malowidłami i freskami, niewiele gorszymi od tych autorstwa Michała Anioła.

Nachodzi mnie jednak refleksja, że w momencie, gdy stajemy się turystami, coraz częściej przestajemy postrzegać świat bezpośrednio oczami, a zaczynamy oglądać go za pomocą ekranów urządzeń rejestrujących.

Byłam zaskoczona zachowaniem mężczyzny podczas adoracji relikwii św. Matki Teresy z Kalkuty. Biegał między krzesłami i za filarami, żeby tylko uchwycić idealne ujęcie (nie miał akredytacji, zatem raczej nie był fotoreporterem), a najprawdopodobniej nie poświęcił nawet 5 minut na to, by docenić urok tego miejsca.

Dobrze jednak, że można było tam robić zdjęcia. Zdarza się, że nie wszyscy są w stanie podporządkować się zasadzie „No photos”. Także w takich miejscach, jak kaplica adoracyjna w Bazylice św. Piotra.

Z własnego wyboru stajemy za szkiełkiem, które zmienia naszą rzeczywistość, a interesuje nas głównie to, czy dane ujęcie nadaje się do opublikowania w mediach społecznościowych. Często też zapominamy nawet o tym, by po zrobieniu zdjęcia po prostu spojrzeć na fotografowaną przestrzeń.

Dlaczego tak się dzieje? Wydaje się, że sytuacja zwiedzania sprawia, że wszystko staje się ekscytujące – nowe miejsca, inna kultura, niezliczona ilość zabytków. Często gonimy więc „byle więcej, w jak najkrótszym czasie”. A przecież po tygodniowej wycieczce wciąż jeszcze nie będziemy mogli powiedzieć „Zobaczyłem/Zobaczyłam już wszystko w tym mieście”.

Jak zatem postrzegać i pamiętać lepiej, gdy skupiamy się na zapisywaniu obrazu na karcie pamięci naszego telefonu? I najważniejsze: dlaczego nie potrafimy kontemplować otaczającej nas przestrzeni?

Być może przeszkadza nam w tym nieustanne używanie tabletów i smartfonów. Jesteśmy wciąż „zalogowani” w cyberprzestrzeni, staramy się nie przegapić żadnego powiadomienia na Facebooku, Instagramie czy Twitterze. Czy jednak „zameldowanie się” w modnej trattorii na „fejsie” sprawi, że nasza pizza będzie smaczniejsza? Czy Fontanna di Trevi stanie się bardziej zjawiskowa, dzięki zdjęciu na „insta”? Odpowiedź jest prosta: nie.

Wśród celebrytów stały się ostatnio modne wakacje „bez telefonu”, czyli odcięcie się od wszelkich dóbr technologicznych podczas osobistego wypoczynku. Jest to jednak rozwiązanie radykalne i trudno się go podjąć. Wciąż przecież używamy komórek do komunikacji z najbliższymi.

Najlepszym rozwiązaniem wydaje się zatem podróżowanie w zgodzie z teorią złotego środka – należy zachować umiar. Umiar wobec odwiedzanych miejsc, wydawanych pieniędzy, zabranych ubrań, a szczególnie – umiar dotyczący liczby zrobionych zdjęć.

Nie zapominajmy, że najważniejsze są nasze wspomnienia. Starajmy się zrozumieć historię zwiedzanych miejsc, spróbujmy poczuć ich szczególną atmosferę. Skoro już stajemy przed dziełem sztuki – pomedytujmy nad tym, co artysta chciał nam przekazać poprzez kształty, barwy i wymiary. I odłóżmy na chwilę telefon komórkowy.

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
kontemplacjamedia społecznościowepodróżezdjęciazwiedzanie
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
GIULIA MICHELINI
Silvia Lucchetti
Świadectwo włoskiej aktorki, która urodziła j...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail