Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Zaskakujące pytanie dziennikarza i doskonała riposta Matki Teresy

Udostępnij

Nigdy nie myślałam, że mogę zmienić świat! Starałam się jedynie być kroplą czystej, przejrzystej wody.

W 1979 roku Matka Teresa z Kalkuty pojechała do Oslo, aby odebrać Pokojową Nagrodę Nobla, którą została uhonorowana za wieloletnie działania w walce z biedą i cierpieniem. Odbierając nagrodę, w ręku trzymała różaniec.

Choć uroczystość odbywała się w kraju, w którym ogromną większość stanowią wyznawcy luteranizmu, nikomu nie przyszło nawet na myśl, aby w jakikolwiek sposób kwestionować czy podważać żywione przez nią umiłowanie dla Najświętszej Maryi Panny.

W drodze powrotnej Matka Teresa zatrzymała się w Rzymie, w skromnym domu Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Miłości. Na dziedzińcu czekały na nią tłumy pragnących przeprowadzić z nią wywiad dziennikarzy. Matka Teresa przyjęła ich wszystkich jak swoje umiłowane dzieci, wsuwając każdemu z nich do ręki cudowny medalik Niepokalanego Poczęcia. W trakcie spotkania jeden z dziennikarzy zadał jej nieco prowokacyjne pytanie.

„Matko Tereso, niedługo skończy Matka siedemdziesiąt lat. Po śmierci Matki świat zapewne szybko stanie się z powrotem taki, jak przedtem. Czy te wszystkie starania i wysiłki, które Matka z takim zapałem podejmuje od lat, mają w ogóle jakiś sens, czy mogą cokolwiek zmienić?” – zapytał.

Słysząc tak sformułowane pytanie, można się nieco obruszyć lub poczuć dotkniętym. Jednak twarz Matki Teresy rozpromienił pogodny uśmiech, jak gdyby ktoś ją czule przytulił.

Spoglądając w stronę dziennikarza odpowiedziała: „Nigdy nie myślałam, że mogę zmienić świat! Starałam się jedynie być kroplą czystej, przejrzystej wody, w której mogłaby znaleźć swe odbicie cała miłość, którą Bóg nas obdarował. Czy Pana zdaniem to mało?”.

Zaskoczony dziennikarz nie wiedział, co odpowiedzieć. Także pozostali otaczający Matkę Teresę dziennikarze stali w milczeniu, kontemplując w myśli jej wypowiedź i czekając w napięciu na rozwinięcie tej pięknej metafory.

Po chwili skupienia Matka Teresa ponownie zwróciła wzrok w stronę dziennikarza i uśmiechając się z życzliwością powiedziała: „Niech Pan też spróbuje być taką kroplą czystej, przejrzystej wody. Będzie nas dwoje. Czy jest Pan żonaty?”.

Kiedy dziennikarz potwierdził, Matka Teresa zaproponowała, by o to samo poprosił żonę. „W ten sposób będzie nas troje. A czy ma Pan dzieci?”. Kiedy ten odparł, że trójkę, zachęciła, by zaproponował to również im, a wtedy będzie już sześć osób

Tekst opublikowany we francuskiej edycji portalu Aleteia.
Tłumaczenie: Aleteia.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail