Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Wybaczam Ci, że Cię tu nie ma. Poruszająca „Piosenka dla Mamy”

Program "The Voice of Poland"
Udostępnij

Artysta wciąż dostaje wiadomości od tych, którzy dziś przeżywają to samo – ciężką chorobę, stratę bliskich. „Piszą, że ten utwór przywraca im nadzieję”.

Dzień jak co dzień. Przeglądam Facebooka w poszukiwaniu ciekawych treści, patrzę, co słychać u znajomych, otwieram linki do YouTube’a… No właśnie. Aż trafiam na utwór, który przez kolejne kilka dni krąży mi po głowie. Podobnie zresztą jak blisko czterystu tysiącom internautów – tyle wyświetleń w sobotę rano miała „Piosenka dla Mamy”, którą zaśpiewał Adam Stachowiak, uczestnik VII edycji programu The Voice of Poland.

Utwór, który 19-latek wykonał w programie, zrobił furorę w sieci w ciągu trzech dni. Dopiero w sobotę wieczorem usłyszą go telewidzowie, choć nie z tą piosenką muzyk przyszedł do programu.

Najpierw zaśpiewał tradycyjny cover. Potem, na prośbę jurorów, chciał zaśpiewać drugi i przy okazji zagrać – gra bowiem na pianinie. „Mam swoje, ale nie chcę śpiewać” – powiedział podczas występu. Jednak po zdecydowanej reakcji jednej z jurorek zaśpiewał swoją własną kompozycję. I wycisnął nią niejedną łzę.

Była to piosenka, którą Adam Stachowiak napisał dla swojej zmarłej mamy.

 

Jeśli nie widzisz tego wideo, kliknij TUTAJ

„Przypominasz film, najpiękniejszy film, dobrych kilka chwil, tak potrzebnych mi, czuję i widzę, że fotografie, które robił dziadek mój, pamiętają czasy kiedy byłaś tu. Mamo, najbardziej brak mi Ciebie” – wyśpiewał młody artysta.

Piosenka chwyta za serce. Choć dziś śmiało można mówić o sukcesie, jest to sukces zabarwiony cierpieniem.

„Chciałbym, żeby widziała to, co się teraz dzieje. Chciałbym, żeby była ze mnie dumna, ze swojego syna. I żeby mi kibicowała tam z góry. Byłbym jej za to bardzo wdzięczny” – powiedział po występie.

„Pewnego dnia dowiedziałem się, że mama jest poważnie chora, cały świat nagle się zatrzymał i wszystko przestało mieć znaczenie. Jeżdżenie po szpitalach, walka o życie mamy, ale niestety nie udało się” –  tak Stachowiak opowiadał o swoim doświadczeniu w programie TVP2 Pytanie na Śniadanie.

Piosenkę napisał kilka miesięcy temu, jednak aż do tej pory nie zaśpiewał jej przed publicznością. „To bardzo osobisty utwór i dlatego nie chciałem go grać. To jest utwór pełen emocji, płynący prosto z serca” – tłumaczył.

Jak przyznał, bał się reakcji publiczności. Jak się okazuje, piosenka dla wielu osób już okazała się „terapeutyczna”. Artysta wciąż dostaje wiadomości od tych, którzy dziś przeżywają to samo – ciężką chorobę, stratę bliskich. „Piszą, że ten utwór przywraca im nadzieję” – mówił Stachowiak na antenie TVP2.

Jego przygoda z muzyką nie zaczęła się w tym programie. Pierwsze kroki w muzycznym świecie stawiał już jako czterolatek. Nagrał wtedy autorską płytę pt. „Anielskie przeboje”, a dziś gra w zespole Sugar.

„Dzięki Tobie umiem żyć, umiem śnić, umiem kochać i wybaczać. Więc wybaczam Ci, że Cię nie ma dziś” – śpiewa artysta. A ja jestem przekonana, że takie słowa z ust syna, to najpiękniejsze wyznanie miłości.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail