Aleteia
poniedziałek 26/10/2020 |
Bł. Celiny Borzęckiej
Kultura

Wciąż słyszał: Przestań marzyć! W końcu ktoś powiedział: Możesz to zrobić, chłopcze!

Przemysław Sałek - publikacja 25.09.16

Jedną z najwspanialszych rzeczy jest spotkanie ludzi, którzy nas inspirują do działania. Rudy Ruettiger miał to szczęście. Na jego drodze pojawił się m.in. ksiądz John J. Cavanaugh.

Rudy Ruettiger chodził do szkoły podstawowej i średniej w Stanach Zjednoczonych na przełomie lat 50. i 60. XX wieku. Był fatalnym uczniem. Po latach wyszło, że jego problemy z nauką związane były m.in. z niezdiagnozowaną dysleksją.

– Rudy, skup się, przestań marzyć! – to było najczęściej słyszane zdanie w szkole od nauczycieli.

– Mało kto wtedy zdawał sobie sprawę z tego, jak wielkich trudności przysparza dysleksja. Nazywano cię powolnym albo głupim – wspomina po latach.

Mając problemy z koncentracją na lekcjach, Rudy Ruettiger marzył całymi dniami. Najczęściej o tym, aby zostać graczem futbolu amerykańskiego. Jednak to marzenie było mało realistyczne – głównie ze względu na warunki fizyczne chłopca. Był po prostu za mały do tego sportu.

Dlatego Rudy-marzyciel był traktowany z przymrużeniem oka – zarówno w szkole, jak i w domu. Tak mijały chłopcu lata, aż w końcu szkoła się skończyła. Zaczęło się dorosłe życie. Po zakończonej służbie wojskowej, Rudy, jak większość mężczyzn z jego rodziny, zatrudnił się w elektrowni z rodzinnego miasta. Od tego momentu jego życie wydawało się być całkowicie typowe. Marzenia odeszły na dalszy plan.

Wszystko jednak zmieniło się, gdy pewnego dnia w elektrowni był wypadek, w którym zginął najlepszy przyjaciel Rudy’ego. To był moment, w którym zobaczył, jak krótkie i kruche jest życie. Postanowił, że nie chce dalej marnować czasu.

– Jego śmierć dała mi powód. Uświadomiła, że muszę zmienić swoje priorytety – mówi w późniejszym reportażu o sobie.

„Możesz to zrobić, chłopcze”

Rudy postawił sobie dwa cele: dostać się na prestiżowy Uniwersytet w Notre Dame oraz zagrać w tamtejszej drużynie futbolu amerykańskiego. Oba założenia wydawały się jednak nierealne. Jego marne stopnie w szkole średniej oraz kiepska sytuacja finansowa nie dawały mu na to wielkich szans. A nawet gdyby dostał się na wymarzone studia, to gra w elitarnej drużyny zdawała się być całkowicie poza jego zasięgiem. Jednak Rudy Ruettiger postanowił podjąć próbę. Całe życie słyszał, co może, a czego nie może zrobić. Teraz postanowił to sprawdzić.

Jego decyzja nie została dobrze przyjęta przez najbliższe otoczenie – uznano, że traci czas i wystawia się jedynie na wiele rozczarowań i cierpień. I tak prawdopodobnie by było, gdyby nie fakt, że na swojej drodze spotkał postacie, które – widząc jego determinację i gotowość do niezwykłych poświęceń – postanowiły dać mu szansę.

– Spotkałem osoby, które mi powiedziały: „możesz to zrobić, chłopcze” – wspomina.

Jedną z nich był ksiądz John J. Cavanaugh, który postanowił pomóc marzycielowi w kwestiach edukacyjnych. Tak rozpoczęła się droga Rudy’ego w kierunku realizacji marzeń. Krok po kroku, w stronę wyznaczonego celu. A wszystko zaczęło się od udzielonego wsparcia przez kilka osób.

Historia Rudy’ego Ruettigera została po latach doceniona i postanowiono ją zekranizować w 1983 roku. Film „Rudy” do dziś jest uznawany za jeden z najbardziej wzruszających obrazów ostatnich dziesięcioleci. Do tego motywuje do działania.

Z tej historii możemy wydobyć kilka przesłań. Po pierwsze, gdy wyznaczamy sobie cele, nawet te najtrudniejsze, powinniśmy przy tym odpowiedzieć sobie na kilka pytań: Jak mogę je zrealizować?; Czy mam dobry plan do ich osiągnięcia?; Czy jestem wystarczająco zdeterminowany?

Jest jednak coś jeszcze ważniejszego. Rudy Ruettiger prawdopodobnie nigdy nie zrealizowałby swoich marzeń, gdyby nie to, że spotkał na swojej drodze osoby udzielające mu wsparcia. I właściwie to jest główny powód, dla którego warto lepiej poznać historię niepoprawnego marzyciela (m.in. oglądając film „Rudy”). Warto być też tymi, którzy pomagają i wspierają innych. Łatwo jest „zabijać marzenia”, dużo trudniej pomagać w ich osiąganiu.

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
filmmarzenia
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
GIULIA MICHELINI
Silvia Lucchetti
Świadectwo włoskiej aktorki, która urodziła j...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail