Aleteia

Gdy zakupy stają się ucieczką od problemów… Kiedy grozi nam zakupoholizm?

EAST NEWS
Udostępnij

Uzależnienie od nieopanowanych, niepotrzebnych zakupów to coraz częstszy problem – w Polsce dotyka prawdopodobnie 3-5 % populacji.

Kompulsywne zakupy to domena kobiet. Jeśli mężczyźni popadają w ten nałóg, to albo przy okazji uprawiania jakiegoś hobby, albo wtedy, kiedy czują potrzebę zademonstrowania statusu materialnego, zwłaszcza niedawno poprawionego.

Marta Mauer-Włodarczak, która ma pacjentki zmagające się z zakupoholizmem, zauważa, że to natręctwo występuje razem z innymi z problemami, np. depresją, lękami, nerwicami. Zakupoholicy to często osoby o niskim poczuciu własnej wartości, mające kłopoty z dojrzałym radzeniem sobie z życiowymi problemami.

Popadanie w ten nałóg ułatwia rozpasana kultura konsumpcyjna, która co chwilę wmawia nam, że powinniśmy ciągle kupować, żeby być lepsi, szczęśliwi, godni szacunku. Ryzyko wystąpienia tego zaburzenia rośnie też wtedy, kiedy kupujemy przez internet. Możemy oglądać tysiące produktów bez wychodzenia z domu, kupować je jednym kliknięciem i wydawać pieniądze, które wydają się nierealne. Łatwo też ukryć przed rodziną fakt, że się coś kupiło, bo można odebrać zamówienie w paczkomacie albo umówić się z kurierem w pracy.

Zakupoholikami bywają nie tylko średniozamożne kobiety w przedziale wieku 30-40 lat, które kupują ciuchy i kosmetyki. Ten problem dotyczy na przykład emerytek, które biorą pożyczki w parabankach, żeby kupować dorosłym dzieciom i wnukom drogie prezenty, np. kino domowe albo wycieczki do egzotycznych krajów.

Jeszcze częstsza jest sytuacja, kiedy życie babci kręci się wokół promocji i wyprzedaży, na których kupuje ubrania i zabawki dla wnuków. Starsza pani zna ofertę wszystkich sklepów w okolicy, szczyci się swoją zapobiegliwością i oszczędnością, a potem wymusza na bliskich używanie rzeczy, które „zdobyła”, i oczekuje wdzięczności.

Tylko że kiedy przyjrzy się trzeźwo swoim zakupom, odkryje, że wydaje ogromne kwoty i – co gorsza – robi to całkiem niepotrzebnie. Poza tym jeśli weźmie pod lupę swoje motywacje, zrozumie, że chodzi jej tak naprawdę o uwagę i uczucia, o które nie umie poprosić, a nie o to, żeby wnuki miały kolejnego misia.

Jeśli masz problem z zakupami:

●      Zrezygnuj z płacenia kartami. Płacąc gotówką lepiej czujesz „wagę” pieniędzy.

●      Ignoruj WSZYSTKIE wyprzedaże, promocje, przeceny.

●      Unikaj „window shoppingu”, czyli oglądania wystaw sklepowych i chodzenia po galeriach handlowych.

●      Zanim pójdziesz do sklepu, zrób listę. Nie kupuj nic spoza listy.

●      Jeśli uznasz, że koniecznie musisz kupić coś droższego, napisz na kartce nazwę tej rzeczy, jej cenę i datę, i powieś kartkę w widocznym miejscu (np. na lodówce). Po miesiącu zrewiduj swój pogląd.

●      Nie idź do sklepu, kiedy masz zły humor.

●      Dbaj o dobre samopoczucie korzystając metod, które nie wymagają wydawania pieniędzy – spaceruj, uprawiaj jakiś sport, dbaj o relacje z rodziną, spotykaj się z przyjaciółmi.

●      Poproś o pomoc. Powiedz szczerze najbliższym, że masz problem z natrętnym kupowaniem i że chcesz z tym skończyć. Jeśli to możliwe, wyręczaj się rodziną przy codziennych zakupach i konsultuj kupienie większych rzeczy z życzliwą osobą. Może będzie ci potrzebna pomoc specjalisty?