Aleteia

Zobacz, jak tata uczy córeczkę poczucia własnej wartości [wideo]

Udostępnij

Stanęli przed lustrem – Alia i jej tata – i powtarzali: jestem piękna, jestem godna szacunku, jestem silna. A kiedy upadniesz? Podniosę się.

Pamiętacie, jak wyglądał Wasz poranek przed wyjściem do szkoły, kiedy byliście jeszcze w podstawówce? U mnie było mniej więcej tak: zawsze zbyt długie wstawanie z łóżka; pospieszne dopakowywanie plecaka, bo wieczorem zazwyczaj było już na to za późno; odpowiedź na pytanie mamy: „z czym chcesz kanapki?”; szybkie śniadanie i jeszcze szybsze wyjście na autobus. W moich porannych rytuałach nie było raczej miejsca na spokojne rozmowy, choć dziś i tak z sentymentem wspominam też czas.

Okazuje się jednak, że domowe poranki przed wyjściem do szkoły mogą wyglądać zupełnie inaczej. Alia – mała dziewczynka, pewnie dopiero rozpoczynająca swoją szkolną karierę – i jej tata przed wyjściem z domu pracują nad… poczuciem własnej wartości. A ich niesamowitą rozmowę zamieścił na swoim profilu portal brytyjskiej gazety „Daily Mail”.

Alia stoi przed lustrem ze swoim tatą i powtarza za nim: jestem silna, jestem bystra, ciężko pracuję, jestem piękna, jestem godna szacunku, nie jestem od nikogo lepsza i nikt nie jest lepszy ode mnie, jestem niesamowita, jestem świetna.

– Co zrobisz, kiedy upadniesz? – pyta tata. – Podniosę się – odpowiada mała.
– Jaka jesteś?
– Jestem błogosławiona – odpowiada z uśmiechem.

Tak tata motywuje swoją małą córeczkę przed pójściem do szkoły. Nie wiemy, czy to ich poranny rytuał czy może jednorazowe wsparcie np. przed trudnym sprawdzianem. Ale możemy się spodziewać, że kiedy już Alię spotka w życiu coś trudnego – trudna relacja, niezdany egzamin, odrzucenie, cokolwiek, co spróbuje podważyć jej poczucie wartości – przypomni sobie słowa taty i, jak powiedziała, podniesie się.

„Daily Mail” umieścił ten film w internecie przed trzema dniami, dziś ma już prawie 14 milionów wyświetleń.

Słowa usłyszane od najważniejszych osób budują w nas przekonanie o sobie. Te dobre dodają skrzydeł, budują zaufanie do siebie i wiarę we własne możliwości. Te złe – ciążą i nie pozwalają iść do przodu.

Słowa rodziców o dziecku i do dziecka są tym, na czym dziecko będzie budowało poczucie swojej wartości. Jeśli są pozytywne, to wzmacniają, sprawiają, że dziecko ma pozytywny stosunek do siebie i do innych, wierzy w siebie. Ważne, żeby słowa wypowiadane przez rodziców były prawdą” – mówi Aletei Katarzyna Gęsiarz, psycholog, psychoterapeuta.

A jeśli w dzieciństwie zamiast dobrych słów usłyszeliśmy, że raczej nic z nas nie będzie? „Negatywne komunikaty – jesteś gruba, ślepa, zezowata – to treści wręcz urazowe, krzywdzące. Dziecko wzrasta w poczuciu bycia gorszym. Te słowa bolą i można je uznać za przemoc. Powodują uraz w psychice dziecka, czasem na całe życie. Gdy dorosła kobieta wspomina dzieciństwo, często nadal pamięta, że tata powiedział jej, że jest gruba, a mama, że ma krzywe nogi. Z takich słów powstają kompleksy na całe życie” – wyjaśnia psycholog.

Jak dodaje, „słowa mają moc, a słowa rodzica w stosunku do dziecka są fundamentem, na którym buduje się poczucie swojej godności, wartości i szacunku do siebie”.