Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Czy Bóg odpoczywał w niedzielę? A może w sobotę?

Udostępnij

I czy niedziela jest ostatnim, czy pierwszym dniem tygodnia?

Tę opowieść znamy wszyscy. Księga Rodzaju opisuje, jak Bóg stwarzał świat przez sześć dni, a potem siódmego dnia odpoczął po całym trudzie. Oczywiście nie powinniśmy opisu stworzenia uważać za reportaż czy sprawozdanie. Mamy tu do czynienia z poezją, która w symbolicznym języku przekazuje nam kilka prawd teologicznych.

Opis stworzenia zawiera przede wszystkim wiarę, że człowiek i wszechświat mają swe źródło wyłącznie w Bogu. Bóg jest stwórcą wszystkiego, co istnieje, a to, co stworzył, jest dobre. Wiemy też, że świat powstawał stopniowo i że trwało to przez jakiś czas (co dałoby się pogodzić z teorią ewolucji). Jedynie ten odpoczynek Boga trochę nam zgrzyta.

Jak odpoczywał Bóg?

Czy nie jest to nazbyt wielki antropomorfizm? Czy Bóg potrzebuje odpoczynku? No i jak niby On sobie odpoczywa? Leży na hamaku? A może patrzy na walenie, kiedy się goli? (To oczywiście nawiązanie do piosenki „Orki z Majorki” Grupy Filmowej Darwin). W każdym razie trudno nam sobie to odpoczywanie wyobrazić.

Otóż odpoczynek Boga należy rozumieć teologicznie. Podkreśla on doskonałość wykonanej pracy i oznacza, że Bóg niejako zatrzymał się nad dziełem swoich rąk, kierując ku niemu spojrzenie pełne radości i zadowolenia. Można powiedzieć, że było to kontemplowanie, które pozwala zachwycić się pięknem tego, co już zostało dokonane.

Możemy to porównać do spojrzenia matki, która patrzy na swoje małe dziecko z miłością. Odpoczynek Boga ma dla nas ponadto znaczenie pedagogiczne. Uświęcony przez Boga dzień odpoczynku jest nam bardzo potrzebny, abyśmy także my mogli się na chwilę zatrzymać, przestali zajmować się pracą, do której jesteśmy powołani i nabrali do niej dystansu.

To była sobota!

Jest jeszcze jedna kwestia, która wymaga wyjaśnienia. Wbrew temu, co niektórzy myślą, według Biblii Bóg nie odpoczywał wcale w niedzielę, ale w… sobotę!

W Księdze Wyjścia czytamy: „W sześciu dniach bowiem uczynił Pan niebo, ziemię, morze oraz wszystko, co jest w nich, w siódmym zaś dniu odpoczął. Dlatego pobłogosławił Pan dzień szabatu i uznał go za święty” (Wj 20, 11, por. Rdz 2,2-3). Szabat to oczywiście sobota!

W Starym Testamencie właśnie sobota jest dniem świętym i to jej dotyczy przykazanie dekalogu, które w wersji katechizmowej brzmi: „Pamiętaj, abyś dzień święty święcił!”, a w Biblii: „Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić” (Wj 20, 8). Jahwe nakazał świętowanie szabatu jako znak przymierza między Bogiem, a wszystkimi pokoleniami Izraela (Wj 31, 12-17, por Ez 20, 12). Także Jezus, jako prawowierny Żyd, udawał się w szabat do synagogi, gdzie nauczał (Mk 1,21; Łk 4,16; Dz. Ap. 13,42-44; 16,13; 17,2; 18,4).

Ojcowie Kościoła dostrzegali ponadto analogię między odpoczynkiem Boga po dziele stworzenia, a „odpoczynkiem” Jezusa, dla którego sobota była właśnie dniem spoczywania w grobie.

Strony: 1 2

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail