Aleteia logoAleteia logoAleteia
sobota 26/11/2022 |
Św. Leonarda
Aleteia logo
Aktualności
separateurCreated with Sketch.

Mama nie jest sama

web-matka-kobieta-torba-pomoc-unsplash-cc0

Marta Brzezińska-Waleszczyk - 10.10.16

Kobieta, która dowiaduje się, że urodzi chore dziecko, ciężarna nastolatka albo mama, u której zdiagnozowano raka. One wszystkie są same. Rozwiązaniem nie są tylko paragrafy.

Zamknij oczy i wyobraź sobie taką sytuację. Jesteś kobietą, spodziewasz się dziecka. Wszystko jest w porządku, ale wyniki kolejnych badań wprowadzają niepokój. Aż w końcu spada na ciebie diagnoza – wada letalna. Albo jesteś nastolatką w ciąży, zostawioną przez chłopaka odrzuconą przez rodzinę, narażoną na społeczny ostracyzm. Albo to u ciebie lekarze diagnozują poważną chorobę, np. raka.

Wszystko to brzmi, jak wyrok.

W dodatku – jesteś z nim całkiem sama.

„Wkurza mnie ta śmiechu warta pomoc od państwa. Ten brak systemowych rozwiązań w sytuacjach dramatycznych. Ten przygnębiający przekaz: licz na siebie. To trochę tak, jak gdyby kobiety zgwałcone, oczekujące narodzin chorego dziecka postawić nagle na szczycie ośmiotysięcznika. Bez aklimatyzacji. Bez butli z tlenem. I powiedzieć: żyj” – pisała ostatnio na For Her Natalia Białobrzeska.

Choć pomoc systemowa od państwa to temat-rzeka, przynajmniej dostęp do niezbędnych informacji dla ciężarnych w trudnych sytuacjach już niedługo może być lepszy.

Fundacja Rzecznik Praw Rodziców od miesięcy pracuje nad projektem Mama nie jest sama, którego głównym celem jest stworzenie kompleksowego systemu informacji dla mam w trudnej sytuacji życiowej spowodowanej np. chorobą dziecka w okresie perinatalnym, trudną sytuacją ekonomiczną, brakiem mieszkania czy chorobą.

Pomysł stworzenia takiego miejsca zrodził się po prostu z potrzeby. „Debata na temat ciąży osiągnęła wysoką temperaturę. Na dalszy plan zeszły zwykłe kobiety, z którymi stykamy się w codziennej pracy fundacji i ich problemy. Dla nich rozwiązaniem nie jest pójście na jedną albo drugą pikietę” – mówi mi Karolina Elbanowska z FRPR.

Żeby nie były same…

Zdaniem Elbanowskiej, ideologiczna, spolaryzowana debata nie wnosi niczego w życie kobiet, które przeżywają sytuację trudnej ciąży. Jakiegokolwiek głosu nie posłuchają, jakiegokolwiek wyboru nie dokonają, często są pozostawione z problemami same sobie.

Zajęci sporami o paragrafy zapominamy o tych kobietach. Organizacje skrajnie feministyczne nie bardzo spieszą im z pomocą. Raczej przedstawiają jedno rozwiązanie, które miałoby być remedium na wszystko. Rzeczywistość nie jest taka prosta. Nie jest tak, że kobieta spodziewająca się dziecka chorego chce zanegować jego istnienie, pozbyć się go i nie odczuwa przy tym żadnych emocji. Ona potrzebuje szczególnej troski, opieki, zainteresowania.

Niestety, mam wrażenie, że z drugiej strony debaty także brakuje takiej troski. A tymczasem konkretne rozwiązania już istnieją, pomoc można uzyskać, tylko mamy spodziewające się dziecka nie wiedzą gdzie jej szukać” – mówi „Aletei” Elbanowska.

Kompleksowa informacja

Stąd pomysł, by z konkretną informacją wyjść do pozostawionej samej sobie kobiety. Adresatkami projektu Mama nie jest sama są więc kobiety w ciąży. Nie tylko spodziewające się dzieci z wadami letalnymi, które umrą tuż po porodzie albo nawet go nie doczekają. Także samotne matki, nie mające wsparcia od ojca dziecka. Zagubione ciężarne nastolatki, odrzucone przez rodzinę. Również mamy, które same ciężko chorują, np. mają raka oraz te, które poroniły dziecko.

Celem Fundacji Rzecznik Praw Rodziców jest zgromadzenie w jednym miejscu wszystkich niezbędnych kobietom informacji, które obecnie są w absolutnym rozproszeniu. Przykład? Nie ma jednej, ogólnodostępnej bazy domów samotnej matki. Nie ma informacji o specyfice tych ośrodków.

Kolejnym etapem projektu będzie telefon informacyjno-pomocowy z dyżurami ekspertów, m.in. lekarza, psychologa, położnej, prawnika. Osamotniona kobieta, która potrzebuje pomocy, zostanie wysłuchana, otrzyma niezbędne porady. „W silnym emocjach, w poczuciu strachu, bezradności i niepewności jutra wszyscy mamy tendencje do podejmowania pochopnych decyzji, których możemy potem żałować do końca życia. Rozmowa z kimś doświadczonym może pomóc” – przekonuje Karolina Elbanowska.

Anioł dla mamy

Trzecim etapem projektu będzie stworzenie ogólnopolskiej sieci wolontariuszy, tzw. Aniołów Stróżów Mamy. „Dużo jest inicjatyw polegających na duchowej adopcji dziecka nienarodzonego, któremu grozi aborcja. Nie spotkałam się jednak z ofertą dla osób, które chcą udzielić w takiej sytuacji konkretnej pomocy. Chcemy stworzyć taką możliwość.  Skontaktować takie osoby z kobietami, które potrzebują wsparcia, żeby mogły być ich dobrym duchem, służyć im pomocą choćby przy pokonywaniu biurokratycznych barier i innych codziennych trudności macierzyństwa” – wyjaśnia moja rozmówczyni.

Portal, w którym zgromadzone zostaną kompleksowe informacje, jest obecnie w budowie. Od maja odbywają się regularne spotkania z ekspertami, lekarzami, psychologami, osobami prowadzącymi domy samotnych matek i kobietami w trudnej sytuacji. „Wszyscy potwierdzają, że potrzeba stworzenia bazy informacyjnej jest paląca. W szpitalach nie ma nawet ulotek np. o hospicjach perinatalnych. Niewiele mam wie, że w Polsce są miejsca, gdzie można urodzić i godnie pożegnać śmiertelnie chore dziecko.” – ubolewa Elbanowska.

Prace nad projektem idą pełną parą. Na jego pełną realizację wciąż jednak brakuje funduszy.  Szczegółowe informacje o pomyśle i o tym jak można pomóc znajdziemy na stronie www.mamaniejestsama.pl. Fundacja chce, by telefon wsparcia został uruchomiony jeszcze w tym roku. Organizatorzy planują także szeroko zakrojoną kampanię informacyjną, by mamy dowiedziały się o tym, że powstaje miejsce gdzie mogą znaleźć informacje o konkretnej pomocy. Ulotki trafią do szpitali na oddziały ginekologiczne, do przychodni, ośrodków pomocy społecznej, parafii. Wszędzie tam, gdzie są kobiety, które mogą potrzebować wsparcia.

Tags:
chorobadziecilekarzmacierzyństwopomocrodzinasamotnośćzdrowie
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...





Tu możesz poprosić zakonników o modlitwę. Wyślij swoją intencję!


Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail