Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Dziennikarka zmienia zdanie na temat aborcji po rozmowie ze swoją niepełnosprawną córką

EAST NEWS
Udostępnij

Od dziś dla mnie dzieci, które z powodu swojej choroby nie przyjdą na ten świat, będą miały zapłakaną twarz mojej Oli.

Dziennikarka Beata Sabała-Zielińska w wypowiedzi dla jednej z gazet zabrała głos na temat aborcji chorych dzieci, mówiąc, że jako matka niepełnosprawnej córki, znająca realia walki o zdrowie takiego dziecka, nigdy nie zmusiłaby kobiety, by rodziła wbrew woli.

Do wypowiedzi dziennikarki dotarła jej córka, od urodzenia cierpiąca na rozszczep kręgosłupa.

Kiedy Ola, po przeczytaniu tego tekstu, rozpłakała się, zrozumiałam, że zrobiłam coś strasznego – odwróciłam się od własnej córki i od wszystkich jej podobnym, chorych i słabszych. Wstydzę się tego, bo przecież nikt tak jak ja, nie wie, ile ci ludzie potrafią nam dać – napisała na swoim profilu na Facebooku Sabała-Zielińska.

Dziennikarka przyznaje, że chore dzieci codziennie zawstydzają ją swoją determinacją, siłą, wyrozumiałością i zaufaniem do życia, bo to oni uczą nas człowieczeństwa, wrażliwości i empatii. Dodaje, że bez nich bylibyśmy ludzkimi wydmuszkami, nastawionymi na własną wygodę, życie bez utrudnień, bez wyzwań.

Sabała-Zielińska przyznaje, że nie wie, kim byłaby, gdyby nie było jej niepełnosprawnej córki. Dziennikarka dodaje, że zna mnóstwo osób, którzy dostali od losu wszystko a mimo tego nie są dobrymi ludźmi. „Nie znam za to ani jednej chorej osoby, o której mogłabym powiedzieć to samo” – napisała dziennikarka.

Córka Beaty Sabały Zielińskiej w mediach społecznościowych nie ukrywa swoich poglądów pro-life. Jest normalną nastolatką, tyle że na wózku. Czasem z przymrużeniem oka podchodzi do swojej niepełnosprawności: „dlaczego inwalidzi nie robią sobie selfie w windzie? W zasadzie trudno powiedzieć” – pisze, umieszczając zdjęcie, na którym w lustrze odbija się zaledwie czubek jej głowy. Stara się żyć normalnie – robi kurs na prawo jazdy, pisze bloga, zdobyła też mistrzostwo Polski juniorek w wyciskaniu leżąc.

Ola przytacza też jedną z rozmów ze swoją mamą:

„Miałam dokładnie 14 lat, kiedy po raz pierwszy zobaczyłam w polskim parlamencie „jatkę” na temat aborcji. Nie mogłam uwierzyć w to, co słyszałam i oglądałam. Zapytałam więc wprost:

– Mamo, czy to znaczy, że gdybyś mnie nie chciała, mogłabyś mnie zabić?

– Tak – odpowiedziała mama.

– I mój kraj, moje państwo pozwoliłoby na to?

– Tak.

Nigdy w życiu nie usłyszałam czegoś równie strasznego” – napisała nastolatka.

Czy zapytaliście kiedyś chorego, czy żałuje, że się urodził? Jeśli nie, zapytajcie. Odpowiedź być może Was zaskoczy.
 Mnie też coś zaskoczyło – moja krótkowzroczność. Od dziś, dla mnie, dzieci, które z powodu swojej choroby nie przyjdą na ten świat, będą miały zapłakaną twarz mojej Oli – przyznaje.

Beata Sabała-Zielińska była korespondentką Radia Zet na Podhalu, pisze przewodniki po Zakopanem, prowadzi bloga.

 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail