Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Już go/jej nie kocham. Co robić? Wywiad z Garym Chapmanen

Udostępnij

Gary Chapman, znany terapeuta i popularyzator metody 5 języków miłości mówi Aletei, jak pielęgnować związek, by żar nie wygasał oraz o wyjątkowym kodzie miłości, którego poznanie może zmienić życie pary.

Marta Brzezińska-Waleszczyk: Co zrobić, jeśli nie czerpię satysfakcji z małżeństwa, nagle odkrywam, że już nie jest tak dobrze, jak kiedyś?

Gary Chapman*: Jako konsultant w sprawach dotyczących relacji w związkach – nieskromnie dodam, że mam na tym polu niemałe doświadczenie – spotykam wiele par, które stawiają mi podobne pytania. Kiedy więc przychodzi do mnie małżeństwo i mówi: „Nic do siebie nie czujemy”, mówię im, że miłość to nie uczucie, ale decyzja.

Czasami zdarzają się poranki, kiedy po prostu nie chce nam się wstać z ciepłego i wygodnego łóżka. Kiedy nie mamy najmniejszej ochoty wyściubić nosa spod kołdry. Na pewno miała pani co najmniej jeden taki poranek w życiu. Ale jednak wstajemy, bo wiemy, że musimy. Podjęliśmy bowiem pewne zobowiązania w szkole, na studiach, w pracy albo wobec bliskich. Podobnie jest z małżeństwem – podjęliśmy decyzję, że kochamy. To znacznie ważniejsze niż codzienne obowiązki. Musimy więc zrobić wszystko, by nasz współmałżonek czuł się kochany.

 

Wiele par przyznaje, że pojawienie się dzieci znacznie wpływa na pogorszenie jakości małżeństwa. Jak temu zapobiec?

Wydaje mi się, że takie postawienie sprawy to skutek pewnych błędów, które zaistniały wcześniej. Pojawienie się dziecka w małżeństwie, które jeszcze przed zajściem w ciążę było niestabilne, rzadko kiedy przynosi zmianę na lepsze. Można obrazowo powiedzieć, że dziecko wymaga od małżonków, by weszli w wymagającą rolę rodzica, czyli stanowi kolejne wyzwanie. Trudno się dziwić, że ich relacja nie pogłębia się, skoro – jak sądzę – mieli problem z właściwym odczytaniem roli męża i żony.

Warto postarać się zaplanować moment, w którym małżonkowie wejdą w nowy etap w swoim życiu. Wiem, że to nie jest łatwe. Nie myślę jednak o planowaniu z notesem w ręce konkretnego dnia lub miesiąca, lecz zaplanowaniu właśnie tego etapu w życiu, w którym małżonkowie otworzą nowy rozdział – rozdział rodzicielstwa.

 

Proponuje Pan konkretne ćwiczenia dla małżeństw. Co Pan radzi parom, które mówią, że nie mają czasu, by pracować nad swoim związkiem. W końcu żyjemy w czasach, w których na nic nie ma czasu.

Wiem, że to co powiem, dla wielu nie będzie zaskoczeniem. Jednak pani pytanie dowodzi, że moja rada jest współcześnie ćwiczeniem trudniejszym niż to było, powiedzmy, dwie lub trzy dekady temu. Jeśli małżonkowie chcą pielęgnować swój związek, muszą spędzać ze sobą czas. Chwile, które poświęcają tylko sobie. To niezbędne, by budować silną relację. Tego czasu, tych minut czy godzin spędzanych ze sobą małżonkowie nie zastąpią niczym innym. Tylko wtedy mogą się jeszcze lepiej poznawać, odczytywać wzajemnie swoje potrzeby, poznawać pragnienia. To pozwoli im zrozumieć, co robić, by druga osoba mogła czuć się kochana. To jest istota małżeństwa w praktyce.

 

Co w sytuacji, kiedy tylko jedna strona chce podjąć pracę nad związkiem, a druga ani myśli się zmieniać? 

Jeśli chcecie coś zmienić w swoim małżeństwie lub jeśli choć jedno z was myśli o zmianie, przeczytajcie moją książkę „5 języków miłości”. Ale to nie wszystko! Następnie wypełnijcie specjalny quiz dotyczący języka miłości, który znajdziecie na tej stronie internetowej. Namówcie też do tego swojego męża lub żonę, jeśli współmałżonek nie podziela waszego pragnienia zmiany. Takie ćwiczenie naprawdę pozwoli się wam lepiej zrozumieć, poznać język miłości każdego z was.

 

Dlaczego ten język miłości jest taki ważny?

Dzięki jego poznaniu małżonkowie będę mogli kochać się w języku miłości, w którym mówi każdy z nich. Istnieje bowiem pięć języków miłości, które różnią się od siebie. Dlatego tak ważne jest, by zrozumieć język miłości swojego współmałżonka. To uczuciowy kod, w którym on mówi i w którym pragnie, by mówiono do niego. Poznanie go to szalenie skuteczny sposób, by doprowadzić do zmiany w związku małżeńskim.

 

Dziś tyle par się rozwodzi. Mówią, że mąż lub żona po ślubie bardzo się zmienił. A może to kwestia dobrego poznania się jeszcze przed ślubem?

Większość ludzi pobiera się z miłości, trudno w to wątpić. Jednak, jak słusznie pani zauważyła, po pewnym czasie – zwykle dzieje się tak mniej więcej po dwóch latach – uczucie miłości ulatnia się i wówczas stają oni przed pytaniem o to, czy nadal podtrzymywać małżeńską relację. Odpowiedzi, jakie się pojawiają są, niestety, różne.

Dlatego wydaje mi się, że ważne jest, by pary świadomie decydowały się na poradnictwo przedmałżeńskie. Jeśli będzie ono dobrze poprowadzone, a przyszli małżonkowie podejdą do niego na poważnie, to pozwoli ono zakochanym lepiej się zrozumieć, nauczyć niełatwej sztuki komunikacji. Dowiedzą się, w jaki sposób rozmawiać ze sobą, nawet jeśli przyjdzie im poruszać wyjątkowo trudne tematy. Umiejętność rozwiązywania konfliktów i pielęgnowanie miłości – to jest to, co stanowi o sile małżeństwa.

*Gary Chapman – znany i ceniony amerykański terapeuta, antropolog i lingwista. Wielki popularyzator i znakomity znawca metody Pięciu języków miłości, jako sposobu komunikacji w związkach. Od wielu lat pomaga parom w rozwiązywaniu problemów w relacjach. Autor licznych książek. W Polsce, nakładem Wydawnictwa Esprit ukazały się jak dotąd jego trzy książki: „5 języków miłości”, „5 języków miłości dla mężczyzn” oraz „Małżeństwo, jakiego zawsze chcieliście”

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail