Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
czwartek 15/04/2021 |
Świętych Anastazji i Bazylissy
home iconAktualności
line break icon

Dlaczego dobrzy ludzie czynią zło?

Przemysław Sałek - 17.10.16

Eksperyment więzienny przeprowadzony przez prof. Zimbardo pokazuje jak łatwo wpaść w sidła zła. Aby ich uniknąć zawsze należy pamiętać o szacunku dla innych ludzi.

Codziennie walczymy ze swoimi słabościami. Pycha, chciwość, nieczystość, zazdrość, nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu, gniew oraz lenistwo – czyli „Siedem grzechów głównych” – to podstawowe pułapki, w które możemy wpaść każdego dnia. I często w nie wpadamy. Następnie, świadomi swoich słabości, mozolnie pracujemy nad poprawą. Chcemy być lepszymi ludźmi. Dostrzegamy naszą grzeszność i pracujemy nad jej eliminacją, lub chociaż minimalizacją.

Prawdziwy problem może się jednak pojawić w momencie, gdy zabraknie nam świadomości, że czynimy zło. Krzywdzimy innych, nie mając przy tym wyrzutów sumienia. Co więcej, zaczynamy czerpać z tego satysfakcję, a po pewnym czasie puszczają już nam wszelkie hamulce i w imię „dobrej sprawy” jesteśmy zdolni do czynienia okropnych rzeczy. Zaczyna dominować u nas pogarda i nienawiść.

Abstrakcja? Tak myślało też kilkudziesięciu studentów z Uniwersytetu Stanford w USA, którzy w latach 70’ brali udział w eksperymencie przygotowanym przez tamtejszych psychologów pod kierownictwem prof. Philipa Zimbardo.

Strażnicy i więźniowie

O co chodziło w przywołanym eksperymencie? Zespół psychologów zamieścił ogłoszenie na Uniwersytecie Stanford, że potrzebuje ochotników do udziału w eksperymencie więziennym, który będzie trwał dwa tygodnie i za każdy dzień student będzie otrzymywał 15 dolarów. Chętnych nie brakowało.

Do eksperymentu wybrano ochotników w pełni zdrowych: fizycznie i psychicznie. Następnie podzielono ich na dwie grupy: jedni zostali strażnikami więzienia, a drudzy jego więźniami. Na więzienie przerobiono część uniwersyteckiego budynku.

Kwalifikacja do tych grup była losowa. Jednak strażnikom powiedziano, że dostali się do niej dzięki predyspozycjom psychologicznym. Dodatkowo, aby wzmocnić ich autorytet, otrzymali oni mundury i inne atrybuty dające poczucie władzy. Strażnicy dostali wolną rękę w prowadzeniu więzienia. Nie mogli jedynie bić i torturować więźniów.

Z kolei więźniowie zostali pozbawieni swoich ubrań oraz imion. Zamiast tego musieli nosić długie, białe koszule oraz każdy z nich stał się jedynie numerem (nie było nazwisk, tylko każdy musiał się przedstawiać jako numer, np. 8612). Dodatkowo na nogach nosili łańcuchy, jako symbol swojego niskiego statusu.

Ten prosty zabieg – danie jednym władzy i autorytetu struktury oraz dehumanizacja i pozbawienie indywidualności drugich – doprowadził do przerażających sytuacji. Studenci, na co dzień koledzy z prestiżowego uniwersytetu, bardzo szybko weszli w rolę oprawców (strażnicy) oraz ofiar (więźniowie). Co gorsza, część strażników zaczęła czerpać radość z upokarzania, a więźniowie tracili poczucie własnej wartości i szacunku do siebie.

Jak do tego doszło? Profesor Zimbardo twierdzi, że gdy nie czujemy się za coś odpowiedzialni (tylko działamy w ramach struktur i regulaminów) „dobrzy ludzie są w stanie czynić zło”. Otoczenie, w którym przebywamy ma więc na nas ogromny wpływ.

Aby dobrzy ludzie czynili… dobro

Po co w ogóle wspominać o tym eksperymencie odsłaniającym ciemną stronę ludzkiej natury? Chyba głównym powodem jest przestroga prof. Zimbardo dotycząca tego, że dobrzy ludzie mogą z łatwością (choć nie są tego świadomi) czynić zło. I dlatego należy zachować czujność. Zarówno w życiu zawodowym (w każdym powinno się widzieć konkretnego człowieka, a nie tylko kolejnego klienta, ucznia, pacjenta czy jedynie numer PESEL), jak i prywatnym. Tak łatwo jest przecież rozpalić w sobie nienawiść do „innych” (np. w sensie politycznym). Historia już niejednokrotnie nas tego uczyła.

Tags:
dobroeksperymentpsychologiawięzieniezło
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
KSIĄDZ W KONFESJONALE
Ks. Mateusz Szerszeń CSMA
„Nigdy więcej!”. Ksiądz mówi, czego nie lubi w konfesjonale, gdy ...
2
MARIA DULCISSIMA HOFFMANN
Anna Gębalska-Berekets
Oddała własne oczy chłopcu, który stracił wzrok i słuch. Helena H...
3
Redakcja
Kilkudniowy chłopiec porzucony na lotnisku. Odnalazł swoją rodzin...
4
Przemysław Radzyński
Co jest najważniejsze w Święcie Miłosierdzia?
5
ŚMIERĆ KLINICZNA
Katarzyna Szkarpetowska
Świadectwa ludzi, którzy umierali, ale wrócili. Ks. Wiktor opowia...
6
FAUSTYNA KOWALSKA
Michał Lubowicki
Pisma s. Faustyny Watykan ocenił jako niezgodne z wiarą. Dlaczego...
7
GAVIN MABES AND CARTER
Cerith Gardiner
Jak mały gest dobroci zmienił urodziny autystycznego chłopca
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail