Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

2019 bez Aletei? Z Tobą damy radę!      WESPRZYJ NAS

Aleteia

Czy w niebie nadal będę żonaty/zamężna?

Udostępnij

W Ewangelii św. Marka Jezus mówi, że po zmartwychwstaniu nie będziemy się żenić ani wychodzić za mąż. Czy ziemska miłość trwa zatem tylko do śmierci?

Mk 12,25: Gdy bowiem powstaną z martwych, nie będą się ani żenić, ani za mąż wychodzić, ale będą jak aniołowie w niebie.

To puenta odpowiedzi Jezusa na pytanie o kobietę, która była żoną siedmiu kolejno umierających braci. Czyli co? W niebie wszyscy kochają równo wszystkich, a po naszych niepowtarzalnych ziemskich relacjach nie zostanie ani śladu?

Nie jestem pewien, czy to jest wizja, która zachwyca chrześcijańskich małżonków i rodziców. Fajnie, że w niebie wszyscy będą mi bliscy. Ale co z tymi, którzy są mi szczególnie bliscy już tutaj? Było, minęło? Odzywa się w nas strach przed nieznanym. Bo niebo i to, co tam otrzymamy absolutnie przekracza naszą doczesną wyobraźnię.

Pan nie mówi, że nasze ludzkie więzi nie będą miały w niebie znaczenia, ale że będą takiej jakości i próby, jaka tu nam się nawet nie śniła. Nie przepadną, bo miłość nie przepada, nie umiera. Rany Zmartwychwstałego są przekonującym dowodem, że to, co w nich szczególnego, osobistego zostanie przemienione, ale bynajmniej nie zatarte, ani rozmyte. Będziemy jak aniołowie. Nie będziemy aniołami. Będziemy mieli swoje własne, choć uchwalebnione ciała. Czemu inny los miałby spotkać nasze więzi emocjonalne, psychiczne, duchowe? Jak aniołowie będziemy widzieć je w świetle Chwały Bożej, przeżywać w Żarze Jego Miłości.

 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail
2019 bez Aleteia.pl? Nie musi tak być!

Wierzę, że Aleteia.pl stała się dla Ciebie ważnym miejscem w Internecie i że nie wyobrażasz sobie, by nagle miała zniknąć. Niestety, w 2019 roku możemy liczyć na zdecydowanie mniejsze wsparcie ze strony zagranicznych katolickich sponsorów i inwestorów. Ta sytuacja sprawiła, że istnienie Aleteia.pl – która, paradoksalnie, rozwija się z sukcesami – stanęło pod znakiem zapytania. Bardzo potrzebujemy Twojej pomocy, bo bez niej nie damy rady kontynuować naszej misji ewangelizacyjnej.

Z Tobą damy radę!