Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Darek Malejonek właśnie skończył trasę. O wiele ważniejszą niż koncertową

AFP/EAST NEWS
Udostępnij

Profil muzyka na Facebooku był cennym źródłem informacji o tym, co dzieje się w dotkniętym wojną Aleppo.

Ruiny zbombardowanego miasta. Twarze zalęknionych mieszkańców, którzy z wdzięcznością witają każdego, kto przychodzi im z pomocą. Wiele zdjęć i filmów pokazujących rzeczywistość pogrążonego w wojnie Aleppo. Co ciekawe, nie dzieje się to na profilu żadnej agencji informacyjnej. Nie są to zdjęcia i opisy wojennego reportera. To opis wolontariusza, którego wielu z nas zna z zupełnie innej działalności.

Darek Malejonek, muzyk znany z zespołu Maleo Reggae Rockers, pojechał do Syrii w ramach wolontariatu salezjańskiej misji SWM Młodzi Światu. Pojechał tam także po to, by zrealizować projekt „Nieśmiertelni” poświęcony chrześcijańskim męczennikom, którzy nawet w obliczu śmierci pozostali wierni Chrystusowi. Maleo pokazuje na swoich zdjęciach i filmach codzienność ludzi, którzy muszą żyć normalnie pomimo odgłosów spadających bomb.

Kucharz, który gotował w najlepszym hotelu w Aleppo, dzisiaj gotuje codziennie dla ponad 10 tysięcy osób. Autobus, który codziennie jeździ po mieście i zaprasza biegające po ulicy dzieci do salezjańskiego oratorium, aby mogły się chociaż przez kilka godzin poczuć bezpiecznie. Wszystko to artysta przekazywał w krótkich postach na swoim profilu.

Warto dodać, że często w trakcie pisania jednego postu, w okolicy spadało nawet po kilka bomb. Niezła średnia jak na kilkuzdaniowy wpis.

Darek właśnie wrócił do Polski. Wspomnienia zapewne nie opuszczą go jeszcze przez dobrych kilka miesięcy. W swoim wpisie podsumowującym wyjazd napisał: „Kochani, proszę pomóżcie ludziom w Syrii waszą modlitwą! Oni bardzo na was liczą”. To jak? Pomożecie?

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail