Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Franciszek: Gdy dobrze układa się między mężczyzną a kobietą, to również ze światem dzieje się dobrze

© Antoine Mekary / ALETEIA
Pope Francis General Audience October 05, 2016. © Antoine Mekary / ALETEIA
Udostępnij

Decydujący jest dziś temat bliskości Kościoła: bliskości z nowymi pokoleniami małżonków, bliskości w sytuacjach ludzkiej słabości.

Dalekowzroczną intuicję św. Jana Pawła II, który pragnął stworzenia takiej instytucji akademickiej, podkreślił Franciszek w przemówieniu do członków wspólnoty Papieskiego Instytutu Studiów nad Małżeństwem i Rodziną im. Jana Pawła II. Audiencja miała miejsce 27 października w Watykanie.

„Obecnie więzy małżeńskie i rodzinne są w różny sposób wystawiane na próbę. Utrwalanie kultury, która promuje narcystyczny indywidualizm, koncepcja wolności oderwanej od odpowiedzialności za drugą osobę, wzrost obojętności wobec dobra wspólnego, narzucanie ideologii, które bezpośrednio atakują projekt rodziny, a także coraz większe ubóstwo zagrażające przyszłości wielu rodzin – wszystko to są przyczyny kryzysu współczesnej rodziny” – powiedział papież.

Podczas spotkania mówił również o współczesnej dominacji „ja” nad „my”, jednostki nad społeczeństwem. „Jest to podejście sprzeczne z planem Boga, który powierzył świat i historię przymierzu mężczyzny i kobiety. To przymierze ze swej natury zakłada współpracę i szacunek, wielkoduszne oddanie się i wspólną odpowiedzialność, zdolność do postrzegania różnic jako bogactwa i zobowiązania, a nie motywu do podporządkowania i nadużyć”.

Uznanie godności mężczyzny i kobiety oznacza słuszne dowartościowanie ich wzajemnych relacji – tłumaczył dalej biskup Rzymu. Dodał, że jest to możliwe tylko wtedy, gdy małżonkowie rozmawiają ze sobą, stawiają sobie wzajemnie pytania, chcą dobra drugiego oraz wspólnie działają w duchu wzajemnego szacunku i życzliwości.

„Niezaprzeczalny jest wkład kultury współczesnej do ponownego odkrycia godności zróżnicowania płciowego. Toteż jest bardzo niepokojące stwierdzenie, że obecnie kultura ta zdaje się być zablokowana przez tendencję do usuwania tej różnicy, zamiast rozwiązywać problemy, które ją uśmiercają” – przekonywał Franciszek.

Gdy dobrze się układa między mężczyzną a kobietą, to również ze światem i historią dzieje się dobrze. W przeciwnym wypadku świat staje się niegościnny a historia się zatrzymuje” – podkreślił papież. Zauważył również, że „świadectwo ludzkości i piękna chrześcijańskiego doświadczenia rodziny powinno nas jeszcze bardziej inspirować”, a następnie przypomniał, że Kościół widzi w rodzinie ikonę przymierza Boga z całą rodziną ludzką.

Papież odwołał się do swej adhortacji „Amoris laetitia”, w której przyznał, że w przeszłości Kościół ukazywał „ideał teologiczny małżeństwa zbyt abstrakcyjny, skonstruowany niemal sztucznie, daleki od konkretnej sytuacji i rzeczywistych możliwości rodzin takich, jakimi są”.

Franciszek przywołał w tym kontekście niedawny Synod o Rodzinie oraz wnioski, jakie z niego płyną. „Tematem duszpasterskim jest dziś nie tylko to, że wielu oddala się od ideału oraz praktyki chrześcijańskiej prawdy o małżeństwie i rodzinie. Bardziej decydujący jest temat bliskości Kościoła: bliskości z nowymi pokoleniami małżonków (…), bliskości w sytuacjach ludzkiej słabości, tak aby łaska mogła ich odkupić, ożywić i uzdrowić” – mówił Ojciec Święty członkom wspólnoty Papieskiego Instytutu Studiów nad Małżeństwem i Rodziną.

Przypomniał im również, że teologia oraz duszpasterstwo kroczą razem. Natomiast nauczanie, którego nie ukierunkują i ukształtują cele ewangelizacyjne i duszpasterska troska Kościoła, jest tak samo nie do pomyślenia, jak duszpasterstwo Kościoła, który nie potrafi dostrzec bogactwa w objawieniu i swej tradycji. Zadanie to „musi być zakorzenione w radości wiary i w pokorze radosnego służenia Kościołowi takiemu, jakim jest, w którym żyjemy, do którego należymy, który kochamy i w którym czujemy się kochani” – zakończył swe przemówienie Franciszek.

KAI/press.vatican.va/ks

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail