Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 31/10/2020 |
Św. Alfonsa Rodrigueza
home iconFor Her
line break icon

Szymon Majewski: Wszystkie moje przeziębienia, czyli o radości zostania w domu

Szymon Majewski - publikacja 28.10.16

Najbardziej lubiłem chorować. To jasne, bo tylko wtedy mogłem cały dzień siedzieć z dziadkiem.

Najfajniejsze było małe przeziębionko, takie z temperaturą do 38 stopni, bo jak się zdarzyło więcej to już Szymek odlatywał. Wspaniałe było 37 i 7, bo robiło wrażenie na mamie, a jednocześnie nie rozkładało mnie na całego.

37 i 7 dawało mi co najmniej tydzień w domu z dziadkiem.

Chorowanie czasem realne, a czasem symulowane miało swoje rytuały. Przede wszystkim, Szymusiowi należała się specjalna konstrukcja poduszkowa, dziadek wstawiał mi za nią dużą deskę do ciasta, dzięki temu mogłem w łóżku siedzieć i robić to, co kochałem, czyli czytać. Drugi przywilej to herbata malinowa na życzenie. Pełna malin przywiezionych z Ulanowa, rozgrzewająca, często z cytryną i miodem. To był hit moich wszystkich choróbek dzieciństwa. To nie koniec luksusów. Dziadek, żeby rozweselić wnuka, montował kolejkę linową łączącą kuchnię z moim pokojem. Samą konstrukcję z kółkiem montowaliśmy we dwóch z zestawu Mały Mechanik, potem linkę dziadek zaczepiał na wieszaku na ubrania koło kuchni. Trzeba było krzyknąć do dziadka: „Dziadku zrób mi kanapkę”, po pięciu minutach kanapka ze smalcem wyjeżdżała z przystanku KUCHNIA, a ja ją odbierałem na stacji ŁÓŻKO. Po zjedzeniu wysyłałem talerz z powrotem.

Dziadkowe pejzaże

Do chorobowych rytuałów należało oglądanie slajdów z wakacji, opatrzonych dziadkowym komentarzem, albo „Czterech Pancernych i Psa”, też w wersji na rzutnik. Żeby stworzyć małe kino, dziadek zamykał drzwi do kuchni i pokoju. To mogło mieć miejsce tylko, kiedy byłem już zdrowszy, bez gorączki. Ale najcudowniejsze chwile spędzałem pod stołem, gdy dziadek malował. Tak, dziadziuś był malarzem amatorem, rozstawiał w pokoju sztalugi i malował pejzaże, a ja pod stołem budowałem różne dziwne konstrukcje z poduszek, koców i małych krzesełek, w takiej jurcie siedziałem godzinami, słuchając jak dziadek rozmawiał sam z sobą prowadząc osobliwy dialog:

– Jakie buty, psze pana?

– Z cholewami! Tak, tak.

Nie wiem, wspomnieniem jakiej sytuacji był ten dialog, ale zawsze mnie bawił.

Teleżarty

Dziadek miał osobliwe poczucie humoru i swego rodzaju partyzancki sznyt, pamiętam jak któregoś dnia zadzwonił telefon, dziadek podszedł do aparatu, wziął słuchawkę, posłuchał, pokiwał głową i odezwał się takimi słowami:

– A ty się dzisiaj zesrasz!

Wystraszyłem się, rany gościa, komuż to dziadek życzy takiej przygody, spytałem więc:

– Co się stało?

Dziadek odpowiedział:

– Jakiś dureń zadzwonił i powiedział: Dzisiaj umrzesz.

To był czas robienia tzw. żartów telefonicznych. Numery były w książce telefonicznej i nudzące się dzieciaki na chybił trafił dzwoniły z takimi wkrętami.

Jak się nie nudziłem, dziadek Ignacy robił z każdej mojej choroby bajkę i nieraz zdarzyło mi się przystawiać termometr do kaloryfera, żeby zafundować sobie parę dni z kolejką linową i pokazem slajdów.

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
chorobaSzymon Majewski
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [28 paździe...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail