Przekazując darowiznę, pomagasz Aletei kontynuować jej misję. Dzięki Tobie możemy wspólnie budować przyszłość tego wyjątkowego projektu.
Od wydarzenia z 2 listopada 1925 roku, związanego ze sprowadzeniem do Warszawy pewnej trumny, Grób Nieznanego Żołnierza jest traktowany jako panteon narodowej pamięci.
Przekazując darowiznę, pomagasz Aletei kontynuować jej misję. Dzięki Tobie możemy wspólnie budować przyszłość tego wyjątkowego projektu.
Grób Nieznanego Żołnierza na pl. Piłsudskiego w Warszawie to miejsce wyjątkowe, przed którym pochylają głowy zagraniczni goście, ambasadorowie rozpoczynający misję w Polsce, żołnierze, weterani i kombatanci. Przed tym grobem-pomnikiem odczytywane są apele pamięci i odmawiane modlitwy, na jego płycie składane są wieńce i kwiaty, a tuż obok płonie wieczny ogień, przy którym wartę pełnią żołnierze Batalionu Reprezentacyjnego. Tutaj odbywa się większość centralnych obchodów świąt państwowych. Poznajcie historię Grobu, a właściwie Grobów Nieznanego Żołnierza.

Groby wrogów i sojuszników
Skąd się w ogóle wziął pomysł na upamiętnienie „nieznanego żołnierza”? Aby to zrozumieć, trzeba cofnąć się o 100 lat. Podczas I wojny światowej po raz pierwszy ludzkość zetknęła się z problemem tysięcy poległych i niezidentyfikowanych żołnierzy. Ich prochy leżały często z dala od ojczyzny, w pobliżu pól bitewnych, których po Wielkiej Wojnie nie brakowało.
Jeśli ktoś zwiedza np. Polskę południową, to w wielu miejscach województw podkarpackiego i małopolskiego może natknąć się na małe cmentarze wojenne żołnierzy poległych w czasie I wojny światowej, pochodzących z wielu armii, którzy spoczywają obok siebie. Groby wrogów i sojuszników różnią się tylko ornamentyką krzyży…
Cmentarze te są krwawą pamiątką po światowym konflikcie, który miał być ostatnim w dziejach świata. Z powodu rozrzucenia po całej Europie grobów żołnierzy z tak wielu państw, postanowiono wybudować pomniki, które symbolicznie byłyby hołdem wdzięczności dla wszystkich niezidentyfikowanych poległych żołnierzy, a także dla tych, którzy spoczywali z dala od rodzinnych stron.
Pierwsze groby nieznanego żołnierza
Jako pierwsi zdecydowali się na ten krok Francuzi. 2 listopada 1918 r. Rada Ministrów Francji wniosła do parlamentu projekt sprowadzenia prochów Nieznanego Żołnierza i złożenia ich w Panteonie. Projekt przegłosowano 9 listopada 1920 r., a jego realizację wyznaczono na 11 listopada 1920 r. (czyli w drugą rocznicę zakończenia Wielkiej Wojny). Ostatecznie Nieznany Żołnierz armii Francuskiej spoczął pod Łukiem Triumfalnym.
Z ośmiu cmentarzy znajdujących się w pobliżu miejsc bitew przywieziono ciała niezidentyfikowanych żołnierzy. Umieszczono je w jednakowych trumnach. W obecności ministra wojny André Maginota (tak, to właśnie na jego cześć powstał późniejszy system obronny bunkrów francuskich) August Thien, żołnierz 132 Pułku Piechoty, wybrał jedną z trumien i złożył na niej wiązankę kwiatów.
W ten sposób wskazał prochy, które złożono następnie pod Łukiem Triumfalnym. Na metalowej płycie, przykrywającej kryptę, widnieje napis „Tu spoczywa żołnierz francuski, który poległ za ojczyznę”.
Podobną decyzję podjęli 3 listopada 1920 r. Brytyjczycy. Parlament zlecił sprowadzenie prochów Nieznanego Żołnierza brytyjskiego z Francji i złożenie ich w nawie głównej sławnego Opactwa Westminsterskiego. Trumna została wybrana w podobny sposób, w jaki dokonano tego we Francji. Pogrzeb Nieznanego Żołnierza odbył się 11 listopada 1920 r. W kolejnych latach podobne pomniki-groby powstały jeszcze m.in. w USA (1921) i Belgii (1922).
Kolumnada Pałacu Saskiego w Warszawie
W Polsce idea budowy Grobu Nieznanego Żołnierza pojawiła się w 1923 r. Jednak dopiero 24 stycznia 1925 r. ówczesny minister spraw wojskowych gen. dyw. Władysław Sikorski przedstawił Radzie Ministrów wniosek w sprawie ustanowienia i budowy Grobu Nieznanego Żołnierza, proponując jego lokalizację w centralnym punkcie kolumnady Pałacu Saskiego. Wystrój Grobu zaprojektował Stanisław Ostrowski.
Do losowania trumny została wytypowana Jadwiga Zarugiewicz z domu Karczewska, pochodząca z rodziny polskich Ormian. W listopadzie 1918 r. jej syn Konstanty Zarugiewicz wziął udział w obronie Lwowa. Zginął 17 sierpnia 1920 r. w bitwie z bolszewikami pod Zadwórzem. Z uwagi na heroiczną postawę naszych żołnierzy bitwa ta nazywana jest „polskimi Termopilami”. Rodzinie Zarugiewiczów, mimo licznych prób, nie udało się odnaleźć ciała – najprawdopodobniej Konstanty został pochowany we wspólnej, żołnierskiej mogile.
29 października 1925 r. Jadwiga Zarugiewiczowa na cmentarzu Obrońców Lwowa została poproszona o wskazanie jednej z trzech trumien, w której złożone były szczątki nieznanych z imienia i nazwiska obrońców Lwowa.

Trumnę z honorami przetransportowano do Warszawy i 2 listopada uroczyście złożono w kolumnadzie Pałacu Saskiego, po pogrzebie w archikatedrze św. Jana Chrzciciela.
Obok trumny do niszy wstawiono 14 urn z ziemią z pól bitewnych. To właśnie od tego czasu Grób Nieznanego Żołnierza stał się panteonem narodowej pamięci, miejscem składania kwiatów podczas uroczystości państwowych i wojskowych oraz oficjalnych wizyt zagraniczny delegacji wysokiego szczebla.
Grób Nieznanego Żołnierza: żywy pomnik
Kolumnada Pałacu Saskiego została zniszczona w 1944 r. Zachował się jednak jej fragment z Grobem Nieznanego Żołnierza.
Co ciekawe, przez okres PRL ten grób-pomnik stał się centralnym miejscem uroczystości wojskowych i państwowych, mimo że w jego arkadach spoczywał obrońca Lwowa – miasta, które w wyniku podziału na świat wolny i komunistyczny znalazło się poza granicami Polski.
2 czerwca 1979 r., podczas swojej pierwszej pielgrzymki do Polski, przy Grobie Nieznanego Żołnierza modlił się papież Jan Paweł II.
Osobną historię stanowią tablice, które znalazły się na ścianach filarów, a które opisują dzieje oręża polskiego od epoki piastowskiej aż po lata 60. XX wieku. Oczywiście wiele z nazw pojawiło się tam dopiero u progu wolnej Polski.
Do istniejących po 1990 r. tablic dołączono w ostatnim czasie dwie związane z walką i martyrologią Żołnierzy Niezłomnych oraz ofiarami NKWD z Obławy Augustowskiej – do dziś niewyjaśnionej zbrodni, nazywanej przez historyków „Małym Katyniem”.
