Aleteia

Jubileusz Bezdomnych: Wiemy i czujemy, że jesteś, Franciszku, z nami całym sercem

L'Osservatore Romano/AFP
Udostępnij
Komentuj

Trwający właśnie spotkanie papieża z ubogimi to jedno z najbardziej niezwykłych wydarzeń Roku Miłosierdzia.

„Przepraszam was za chrześcijan, którzy nie odkrywają w Ewangelii godności was, ubogich; przepraszam was za wszystkie te sytuacje, kiedy chrześcijanie odwrócili się do was plecami” – mówił Franciszek do sześciu tysięcy ubogich, wykluczonych i bezdomnych, którzy przybyli rano do Auli Pawła VI, by świętować Jubileusz Miłosierdzia.

 

W czasie spotkania swoim świadectwem podzielił się Polak Robert Świderski, podopieczny Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej:

Spotykamy się tu wspólnie, żeby wyrazić naszą radość, że pamiętasz o nas jako o osobach wartościowych, a nie wytykanych palcami tylko za to, że los dał nam piekło życia na ziemi. Jako ludzie nie różnimy się od innych, znakomitych tego świata. Mamy swoje pasje, marzenia, które staramy się realizować małymi krokami. Będąc tu, stanowimy namacalny przykład, że wiara czyni cuda. Tak jak moje życie, w większości z dala od Boga, wartości chrześcijańskich, po wielu zakrętach zaczęło się prostować i zawiodło mnie przed twoje oblicze, Ojcze Święty. Pomimo że sięgnąłem swojego dna, dzięki pomocy pracowników ośrodka powoli pnę się do góry. Uwierzyłem w siebie, ponownie zacząłem się lubić z Bogiem, życie staje się piękne. Można by wiele mówić, bo jak wielu nas tu jest, tak każdy ma swój nietypowy życiorys. Dla niejednego los bywał okrutniejszy niż mój, ale wiem, że nie jesteśmy sami. Wiemy i czujemy, że jesteś, Franciszku, z nami całym sercem, za co chciałbym ci podziękować, choć nie znam słów, które by to wyraziły.

Franciszek zanotował sobie niektóre z usłyszanych słów, szczególnie te o pasjach i marzeniach ludzi ubogich. Odniósł się do nich m.in. w ten sposób:

Ten, kto nie potrafi już marzyć, kto nie potrafi realizować swoich pasji, staje się ubogi, ale jest to inne ubóstwo niż wasze. Nigdy nie możecie przestać marzyć. O czym marzy ubogi, o czym marzy bezdomny, nie wiem. Ale marzcie nadal. Marzyliście, by pewnego dnia przybyć do Rzymu, i to marzenie się ziściło. Marzcie, że świat może się zmienić. Jest to ziarno, które rodzi się w waszym sercu” – powiedział Ojciec Święty.

Franciszek zauważył też, że tylko ten, komu czegoś brakuje i kto jest tego świadomy, potrafi patrzeć w górę i marzyć. Ten natomiast, kto ma wszystko, marzyć nie potrafi. Za Jezusem szli prości ludzie, bo marzyli, że On ich uzdrowi i im pomoże, że ich wyzwoli. Byli to ludzie, którzy mieli marzenia i pasje – dodał papież.

Nauczcie nas wszystkich, którzy mamy dach nad głową, którym nie brakuje jedzenia i lekarstw, abyśmy nie czuli się zadowoleni. Waszymi marzeniami nauczcie nas marzyć, wychodząc od Ewangelii, od serca Ewangelii, w której jest wasze miejsce – prosił ubogich Ojciec Święty.

Jednym z najbardziej poruszających momentów spotkania w Auli Pawła VI była wspólna modlitwa, podczas której bezdomni nałożyli na Franciszka ręce – ta chwila została uwieczniona na powyższym zdjęciu.

 

Przeczytaj, co jeszcze wydarzy się w ramach Jubileuszu Bezdomnych

Udostępnij
Komentuj
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail