Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 31/10/2020 |
Św. Alfonsa Rodrigueza
home iconKultura
line break icon

Poezja ks. Twardowskiego w rytmach samby - lekkość szalenie wypracowana

fot. Jacek Poremba

Małgorzata Bilska - publikacja 13.11.16

Nowa płyta Mietka Szcześniaka będzie niesamowitym połączeniem poezji ks. Jana Twardowskiego z... rytmami bossa novy i samby. Przeczytajcie wywiad z tym muzykiem, wokalistą, autorem tekstów i producentem swoich nagrań.

Małgorzata Bilska: Co myślisz o poezji śpiewanej?

Mieczysław Szcześniak: Jestem człowiekiem z miasta średniej wielkości, z Kalisza, 100 tys. ludzi. Poezja śpiewana była moim oknem na świat. Zawsze byłem poezją zainteresowany, czytałem i odkrywałem cudze światy, „skróty” mądrzejszych, zdolnych opanować treść i formę. Kiedy byłem nastolatkiem, bardzo poszło w świadomość, że poezja najlepiej, bo esencjonalnie, opisuje życie; uczy, jak docenić jego piękno, bogactwo. Ponieważ byłem utalentowany muzycznie, śpiewałem rzeczy, które poetycko mi się podobały.

Szukasz czegoś między nurtem popkultury, a dawną „Krainą Łagodności”?

Nie, wszystko, co robię, robię intuicyjnie. Zwykle płyta jest opisem fascynacji i drążących tematów w moim życiu. Nie robię dalekosiężnych, ani nieco oddalonych nawet planów. Nie zakładam PR-owo co będę z tego miał i jak to zrealizować, żeby jak najwięcej i najlepiej mieć. Sam jestem Mieć i to mi wystarczy. (śmiech) Moje wybory w życiu może są mniej wydajne, ale mnie się podobają bardziej. Nigdy nie chciałem szczytów, chciałem dawać wyraz moim opowieściom i odkryciom.

Nie robisz planów? Płytę zapowiadasz od dawna!

O właśnie! I to jest dobry przykład na moją opowieść. Marzyłem o tym, żeby nagrać płytę z tekstami ks. Jana Twardowskiego, ale nie zmuszam wierszy, żeby stały się piosenkami. Czekam, aż same zechcą.

I co, dojrzały?

Pomogło mi duże wydanie jego twórczości, poezje zebrane. Miało się ukazać na stulecie urodzin, wyszło trochę wcześniej. Ta jedna książka i wertowanie jej spowodowały nagły przypływ pomysłów, wysypały się jak z rękawa. Posunąłem się do tego stopnia w owej pasji tworzenia, żem niektóre wiersze opracował, niektóre połączył – na co na szczęście zgodziła się pani Aleksandra Iwanowska, która opiekuje się schedą po poecie. No i powstała cała płyta.

Z dwóch wierszy robiłeś jeden?

Tak. Wiesz, miałem drobną misję. Zresztą moją jedyną ambicją, jeśli chodzi o pracę, o śpiewanie, jest to, żeby moje piosenki przydawały się do rzeczy ważniejszych niż one same. Inspirowały. Więc miałem taką misję, żeby ludzie mogli się ucieszyć tymi wierszami tak, jak ja. Chciałem skrócić drogę od emocji, od serca, które nie zna na pamięć – do głowy. Bo jeśli ktoś nauczy się melodii, to zapozna się z wierszem „na amen”.

Wiersze Twardowskiego mają niezwykłą lekkość. Jeżeli to prawda, że sztuka dąży do punktu; do opowiedzenia najprościej, najbardziej esencjonalnych rzeczy, to owocem takiego „zajścia” zwykle jest lekkość. Która bywa szalenie wypracowana. Jeśli chodzi o lekkość, Twardowskiego ustawiłbym go w pierwszeństwie do Nobla, ponieważ prostolinijność najbardziej w życiu i w sztuce cenię. Lubię, kiedy człowiek to, co ma w sercu i w głowie, ma na dłoni, na ustach. Jeśli jeszcze towarzyszy temu piękna i komunikatywna forma, to jest to nie do przecenienia.

Co to znaczy „komunikatywna forma”?

Nie chciałem obciążyć formą muzyczną lekkości tych wierszy. Myślałem, jaką formę mogę im dać, żeby zyskały na przestrzeni. I wymyśliłem, że umieszczę je w idiomie muzyki słonecznej, rytmicznej – brazylijskiej. Głównie bossa nova i samba. Podjąłem się tego zadania, choć to trudne naprawdę, bo wiersze są często bez rymu. Dlatego było opracowanie i czasem łączyłem wiersze. Fraza była dla mnie bardzo ważna. Chodziło o to, żeby treści dać formę, która poszerzy przestrzeń, a nie obciąży. To po pierwsze. Po drugie, dla szlachetności zajścia, nagrałem to z Brazylijczykami, kameralnie i prawdziwie.

  • 1
  • 2
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
muzykapoezjaprojektpłyta
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [28 paździe...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail