Aleteia logoAleteia logoAleteia
wtorek 07/12/2021 |
Św. Ambrożego
Aleteia logo
Styl życia
separateurCreated with Sketch.

Jesteśmy rodzicami na medal. Dlaczego więc dzieci nas nie słuchają?

Kathleen Finlay / Image Source

Natalia Białobrzeska - 17.11.16

W relacji rodzic – dziecko nie ma znaczenia, czy jesteś sprzątaczką, czy masz doktorat, czy jesteś znany, czy niepełnosprawny i ile zer po przecinku masz na koncie.

Kiedyś nie potrzebowaliśmy poradników, jak być rodzicami, po prostu nimi byliśmy… 

Sześcioletni Adam popada w ataki histerii i agresji wobec rodziców. Kiedy wraca do domu, siada przed telewizorem i znika. Zabawę inicjowaną przez mamę podsumowuje krótko: „Nuuuuda, nie chce mi się”.

Jedenastoletnia Marysia w prezencie urodzinowym dostała tablet i smartfona. To jej główna aktywność. SnapChat, Messenger i YouTube, czyli centrum dowodzenia nastoletnim światem. Dzięki niemu jest w stałym kontakcie ze znajomymi i zdobywa wiedzę na każdy temat.

Posprzątałaś pokój, odrobiłaś lekcje, spakowałaś się na jutro? – pyta po raz któryś poirytowany ojciec.
Nieee? Nie widzisz, że coś robię?!
Nie będę z tobą dyskutować! Marsz do pokoju! – krzyczy ojciec
Ughhh! Ty nic nie rozumiesz! – złości się nastolatka i zatrzaskuje drzwi.

Zły rodzic czy dziecko?

Dobrze znamy takie scenariusze. Nie musimy sięgać daleko wzrokiem. Każdy ma znajomych z dziećmi, które wybuchają gniewem niczym czynne wulkany, dziećmi wycofanymi z życia społecznego, zamkniętymi w sobie, sięgającymi po środki psychoaktywne, będącymi sprawcami przemocy, leczonymi na depresje, nerwice czy stany lękowe. Dziećmi, które zdają się nie mieć fundamentu, których drogowskazami są kolejne jutubowe gwiazdy i koledzy ze szkolnej ławki, a nie rodzice. Dodajmy, rodzice prawdziwie zaangażowani, odpowiedzialni i kochający.

Im częściej zderzamy się ze ścianą, która stoi pomiędzy nami a dziećmi, tym częściej, żeby osiągnąć efekty, zaczynamy prosić, wkupywać się w łaski, targować się, szantażować, nagradzać albo karać. Autorytarnie dyscyplinujemy, szukamy winnych w szkole, w grach lub telewizji i dochodzimy do momentu, w którym czujemy się po prostu nieudolni.

Rola rodzica zaczyna uwierać, bo tracimy pewność, że świat wartości i zasad, które chcemy przekazać dzieciom, dociera i zakotwicza się w nich. To paradoks dzisiejszych czasów, bo przecież mamy dostęp do ogromnej dawki wiedzy na temat rozwoju i metod wychowawczych, do miliona poradników i szkoleń. W teorii powinniśmy być rodzicami na medal. Tymczasem zbyt często jesteśmy bezsilni, a dzieci nieposłuszne lub po prostu zblazowane. Dlaczego mimo pełnego oddania i miłości praktyka rodzicielska wychodzi nam tak sobie?

Kontakt bliskości

To pytanie postawił psycholog rozwojowy dr Gordon Neufeld* w bestsellerowej książce „Więź”, którą uważam za podręcznik must-have każdego rodzica. Zdaniem Neufelda, kluczem do zrozumienia źródła kryzysu rodzicielstwa jest kontekst. Tego właśnie wymaga owocne rodzicielstwo. Bo rodzicielstwo automatyczne, wynikające z faktu, że jesteśmy dorośli, że w swoim przekonaniu robimy to, co dla naszych pociech najlepsze, że motywem naszych decyzji jest miłość – nie działa.

Dopiero wtedy, gdy dziecko otworzy się na nas, cały trud wychowawczy, cała nasza troska, bycie drogowskazem i bezpiecznym miejscem na ziemi, przyniesie spodziewane efekty. Ale „by dziecko było otwarte na rodzicielstwo dorosłego, musi zabiegać o więź z tym dorosłym, chcieć dążyć do kontaktu bliskości z nim (…). Sekret rodzicielstwa nie tkwi w tym, co rodzic robi, ale raczej kim ów rodzic jest”.

W świecie dziecka, w relacji rodzic – dziecko, nie ma znaczenia, czy jesteś sprzątaczką, czy masz doktorat, czy jesteś znany czy niepełnosprawny, ile zer po przecinku masz na koncie. Nic z tych rzeczy nie przekreśla ani nie gwarantuje rodzicielskiego sukcesu. Po naszym globie chodzą miliony ludzi, przy których wypadniesz raz lepiej, raz gorzej w dziedzinie nauki, pracy czy sportu. Ale to do ciebie przyjdzie twoje dziecko po pocieszenie i po radę. Bo najlepszym nauczycielem, inspiracją, przewodnikiem, azylem, wzorcem do naśladowania, przyjacielem, będziesz właśnie ty, jeżeli tylko zatroszczyłeś się o spoiwo waszej relacji, czyli o silną więź. To jedyny warunek, który musisz spełnić.

*Jeśli chcesz, żebym w następnym felietonie odpowiedziała na pytanie: jak zdaniem dr Neufelda odzyskać utraconą więź, daj znać w komentarzu

Tags:
bliskośćdziecikontaktproblemyrodzicewychowanie
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail