Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Ola ma 14 lat i walczy. O godne życie dla niepełnosprawnego brata i o scalenie rodziny. Film „Komunia”

Kadr z filmu
Udostępnij

„Nikodem ma zdiagnozowany autyzm. Tymczasem ten odmieniec udowodnił, że też potrafi wkuć formułki i bezbłędnie zdać egzamin z katechizmu” – opowiada reżyserka Anna Zamecka.

Są w życiu dziecka takie chwile, kiedy obecność rodziców jest mu szczególnie potrzebna. To na przykład pierwszy dzień w szkole, czy też rodzinne święta i uroczystości, na przykład pierwsza Komunia Święta. Są w życiu dziecka takie chwile, gdy jest ono zdane przede wszystkim na siebie i musi jak najszybciej dorosnąć. Tak jak Ola, bohaterka filmu Anny Zameckiej „Komunia”.

Dziewczyna ma dopiero 14 lat, a już zajmuje się domem, opiekuje ojcem, a także niepełnosprawnym bratem. Dba o relacje z mieszkającą osobno matką, ale przede wszystkim stara się na powrót scalić rodzinę. Żyje nadzieją, że uda się ściągnąć matkę do domu.

Pretekstem do spotkania jest Komunia Święta jej brata, 13-letniego Nikodema. Ola bierze na siebie odpowiedzialność za przygotowanie idealnej rodzinnej uroczystości. O bohaterach filmu, łączących ich relacjach oraz trudnych powrotach rozmawiamy z reżyserką filmu „Komunia” – Anną Zamecką. Film wchodzi do kin 25 listopada.

W jakich okolicznościach poznała Pani swoich bohaterów?

Przygotowywałam się do realizacji innego filmu, a moją uwagę zwrócił jeden z bagażowych na Dworcu Centralnym w Warszawie. Pomagał cudzoziemcowi, który nie mógł porozumieć się z kasjerką, kupić bilet na pociąg i okazało się, że zna kilka języków obcych. Było to w czasie Euro 2012.

Tym bagażowym był Marek, ojciec dwójki dzieci – Oli i Nikodema. Ujęło mnie to, w jak przejmujący, ciepły sposób o nich opowiadał. Powiedział, że razem z córką wychowuje autystycznego syna, przyznając że nie poradziłby sobie, gdyby nie córka. Zapragnęłam poznać Olę, bo w tamtym czasie przymierzałam się do scenariusza krótkometrażowej fabuły o przedwczesnym dojrzewaniu i temat był mi bliski.

Jak wyglądała sytuacja rodziny, kiedy pojawiliście się w ich domu z kamerą?

Kiedy mama dzieci wyprowadziła się kilka lat temu, ośmioletnia wówczas Ola przejęła jej obowiązki. Zajęła się domem i rodziną, przede wszystkim młodszym, autystycznym bratem. Kiedy się poznałyśmy, miała 12 lat i wciąż czekała na powrót mamy. Mówiła, że kiedy tata wyremontuje łazienkę, mama może wróci.

Dlaczego mama odeszła?

Tego nie dowiadujemy się z filmu.  Ludzie często dokonują życiowych wyborów w przeświadczeniu, że będą one najlepsze z możliwych. Mama Oli prawdopodobnie również kierowała się takim przekonaniem.

Próba naprawienia z nią relacji była powodem, dla którego rodzinie tak bardzo zależało, by Nikodem przystąpił do pierwszej Komunii Świętej. Ale nie jedynym.

Nikodem ma zdiagnozowany autyzm. Kilka lat temu ksiądz odmówił mu sakramentu, bo uznał, że chłopiec nie jest na niego przygotowany duchowo. Rodzinę ta decyzja zabolała, bo bardzo im zależało, żeby Nikodem nie odstawał od innych dzieci. Podpytałam Marka i Olę, czy nie chcieliby spróbować jeszcze raz. Chcieli. Przekonaliśmy do pomysłu księdza i Nikodem przystąpił do Komunii.

Fot. materiały promocyjne filmu udostępnione przez Aurora Films
Fot. materiały promocyjne filmu udostępnione przez Aurora Films
Fot. materiały promocyjne filmu udostępnione przez Aurora Films

Warto podkreślić, że poza Markiem i Olą nikt nie poświęca uwagi chłopcu, który dziwnie się porusza i sam ze sobą rozmawia. Tymczasem ten „odmieniec” udowodnił, że też potrafi wkuć formułki i bezbłędnie zdać egzamin z katechizmu. W białej koszuli, którą miał na sobie w dniu Komunii, wglądał jak inni chłopcy. Był rodzinny obiad, były prezenty. Było normalnie, jak w innych domach. To było ważne dla Oli i dla Marka.

Dlaczego Ola tak desperacko walczyła o dom i jedność rodziny?

Bo dla dziecka rodzina, dom, miłość rodziców i związane z tym poczucie bezpieczeństwa są najważniejsze. Dziecko samo nie przetrwa.

Ola czuje się odpowiedzialna za rodzinę i musi mieć wszystko pod kontrolą, dlatego niechętnie w ogóle opuszczała mieszkanie. Jest w wieku, w którym chciałaby się zakochać, spędzać czas z rówieśnikami, ale nie może sobie na to pozwolić, ponieważ boi się, że jeśli tylko nie będzie czuwać, wszystko się rozsypie.

Fot. materiały promocyjne filmu udostępnione przez Aurora Films
Fot. materiały promocyjne filmu udostępnione przez Aurora Films
Fot. materiały promocyjne filmu udostępnione przez Aurora Films

Zarazem – i mam nadzieję, że w filmie udało się to uchwycić – w tej maleńkiej przestrzeni jest ogromnie dużo ciepła i prawdziwej miłości. Marek i jego dzieci bardzo się kochają i za wszelką cenę chcą być razem.

Jak wygląda obecnie ich sytuacja? Co zmieniło się tam od czasu, kiedy ostatni raz odwiedziłyście ich z kamerą?

Nikodem kilka miesięcy temu zaczął specjalistyczną, prywatną terapię dla osób z autyzmem, którą do tej pory finansowaliśmy z własnych środków. To dla niego szansa na samodzielne funkcjonowanie w dorosłym życiu. Wierzymy, że znajdą się widzowie filmu, którzy będą chcieli pomóc Nikodemowi, dlatego poprzez fundację SEDEKA otworzyliśmy subkonto, na które będzie można wpłacać środki na dalszą terapię i rehabilitację chłopca. Informacje na ten temat można znaleźć Facebookowym profilu „Komunii”.

Ola zaczęła wreszcie myśleć również o sobie.  Przez ostatni rok nadrobiła zaległości w szkole i dostała się do wymarzonego liceum z internatem, do klasy o profilu medycznym. Chciałaby studiować medycynę i w przyszłości zostać dentystką. Chociaż zdradziła nam też, że jeśli jej w życiu nie wyjdzie, zawsze może zostać filmowcem…

https://www.youtube.com/watch?v=rdW-jTrBm40

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail