Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
czwartek 25/02/2021 |
Św. Cezarego z Nazjanzu
home iconKultura
line break icon

Od kata do katoliczki? Niezwykła historia Julii Brystygierowej

Monika Szewczyk - 26.11.16

 Krwawa Luna

Przemysław Stępień, historyk, który pracę doktorską poświęcił Julii Brystygierowej, podważa wiele z tych teorii. Jego badania nie potwierdziły okrucieństwa Luny, ani stosowania przez nią tortur. W rozmowie z Robertem Mazurkiem dla „Plus Minus” przyznaje, że „ci, którzy się z nią zetknęli, nie mogli się jej nachwalić”. Miła, inteligentna, elokwentna, wykształcona, oczytana, erudytka.

Skąd więc „krwawy” przydomek? W czasie rozliczania esbeków na ławie oskarżonych znalazła się i Brystygierowa. Udało się jej jednak wybronić, bo Władysław Gomułka miał wobec niej dług wdzięczności. W 1939 roku załatwiła mu pracę i mieszkanie we Lwowie. Uniknięcie kary pozostali skazani uznali za niesprawiedliwość i z zemsty snuli opowieści na temat jej znaczącej roli w aparacie bezpieczeństwa. Prawdopodobnie na kanwie tych historii (niewykluczone, że nieprawdziwych) ukuto przydomek „Krwawa Luna”.

Nawet, jeśli wszystkie opowieści o jej okrucieństwie są wyssane z palca, faktem jest, że ma na sumieniu śmierć wielu ludzi. Zabijała ich zza biurka i długopisem. Wypisując wyroki, dokumenty, decyzje, rozkazy. Dziś nie przebiera się w słowach mówiąc o Brystygierowej. Jednym z najczęstszych określeń jest „zwyrodniała psychopatka”. Zdaniem Patrycji Bukalskiej, autorki książki „Krwawa Luna”, kluczowa w ocenie Brystygierowej była płeć. Gdyby była mężczyzną, nie oceniano by jej tak surowo. „Kobiecie zawsze wybacza się mniej, niż mężczyznom” – przyznała w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.

Wielki Piątek

Brystygierowa podczas pobytu w szpitalu poznała zakonnicę z Lasek. Zakład dla Niewidomych i środowisko skupione wokół wydawało jej się fascynujące. Traktowała je jako miejsce intelektualnych dysput. Laski słynęły także z powściągliwości w ocenianiu ludzi. Tam każdy, nawet zbrodniarz, mógł poczuć się dobrze.

W Laskach często bywał kard. Wyszyński. Brystygierowa zapragnęła spotkania z nim. Podobno długo starała się o prywatną audiencję. Do rozmowy w końcu doszło i to w Wielki Piątek o godz. 15. Aż trudno uwierzyć, że był to przypadek. Kard. Wyszyński przyjął kobietę, która kilka lat wcześniej doprowadziła do jego aresztowania. Rozmawiał z nią o Bogu. Powiedział później, że Brystygierowa miała świadomość wszystkich istnień ludzkich, które skrzywdziła. Co więcej, jak przekonywał ks. Antoni Marylski z Lasek, starała się w nowym chrześcijańskim życiu to naprawić.

Czy się nawróciła? Do dziś jest to tajemnica. Żaden, nawet najlepszy historyk nie jest w stanie tego zweryfikować. Przemysław Stępień przyznał, że z pewnością zafascynowała się religią, ale trudno stwierdzić, czy naprawdę uwierzyła w Boga. Pogrzeb miała świecki, na jej grobie na warszawskich Powązkach próżno szukać chrześcijańskiego symbolu.

Potwór tęskni za Bogiem

Nawet, jeśli Brystygierowa nie była monstrum rozkoszującym się ludzkim cierpieniem… Nawet, jeśli nie była sadystką, która wykorzystywała swoich więźniów… Nawet, jeśli jej żywot jest dużo bardziej zwyczajny… Nawet, jeśli finalnie wcale się nie nawróciła i nie przyjęła chrztu… Jej historię i tak uważam za interesującą. To historia o próbowaniu.

I podnoszeniu się. Dowód na to, że nawet „zbrodnicze monstrum” (tak bywa określana) może tęsknić za Bogiem, nawet do końca w Niego nie wierząc.

  • 1
  • 2
Tags:
kard. Stefan Wyszyńskikomunizmnawrócenie
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
ANMOL RODRIGUEZ
Ewa Rejman
„W środku jesteśmy tacy sami. Powinniśmy żyć szczęśliwie”. Siła t...
2
ODEJŚCIE Z KOŚCIOŁA
Katolicka Agencja Informacyjna
Czego nie wolno osobie, która odeszła z Kości...
3
KUSZENIE DIABŁA
Theresa Aletheia Noble
5 pokus, którymi diabeł atakuje nas w Wielkim Poście
4
MAN,READING,SCRIPTURE
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś 20 lutego
5
Michał Lubowicki
Po co noszę krzyżyk na szyi? To nie jest amulet ani manifestacja
6
ŚWIĘTA FAUSTYNA
Małgorzata Bilska
22 lutego: Dzień, w którym Jezus objawił Faustynie obraz „Jezu uf...
7
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś 22 lutego
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail