Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Pieniądz – mój sługa czy pan?

Remeriz/Flickr
Udostępnij

„Pieniądz obok miłości to najsilniejsze źródło szczęścia człowieka. Wraz ze śmiercią wzbudza natomiast największy lęk”, mawiał ekonomista John Kenneth Galbraith. A jaki Ty masz stosunek do pieniędzy i jak je wykorzystujesz?

O czym częściej myślisz – o pieniądzach czy o seksie? Prof. Tomasz Zaleśkiewicz w swojej książce „Psychologia ekonomiczna” przywołał badanie, w którym ankietowanym zadano właśnie takie pytanie. Blisko połowa badanych wskazała na pieniądze, a tylko 17 proc. odpowiedziało, że o seksie. Pozostała część ankietowanych nie była w stanie wskazać konkretnej odpowiedzi.

To pokazuje, jak wielką rolę w życiu człowieka odgrywają pieniądze. Nie są jedynie środkiem wymiany czy miernikiem wartości towarów, jak uczy nas ekonomia, ale również mają one charakter psychologiczny. Przykłady? Gdy dobrze zarabiamy i mamy sporo oszczędności, wtedy wzrasta nasza pewność siebie oraz samoocena. Dodatkowo posiadanie sporego kapitału może nam dać prestiż społeczny oraz wpływa na poczucie bezpieczeństwa (nie musimy się stresować, że zabraknie nam „do pierwszego” lub będzie czegoś brakowało naszej rodzinie).

Jak wielkie emocje wywołują pieniądze u ludzi, dobrze obrazuje cytat amerykańskiego ekonomisty Johna Kennetha Galbraitha: „Pieniądz jest rzeczą niezwykłą. Obok miłości to najsilniejsze źródło szczęścia człowieka. Wraz ze śmiercią wzbudza natomiast największy lęk”.

Dobry sługa, zły pan

Większość z nas chce posiadać jak najwięcej pieniędzy. Jest to całkowicie naturalne i nie ma w tym nic złego. Ze względów ekonomicznych oraz psychologicznych nie chcemy się również z nimi rozstawać. Przecież ich zdobycie wymagało od nas wielkiego wysiłku. Zazwyczaj towarzyszy nam też poczucie, że wciąż posiadamy ich za mało.

Jednak w tym miejscu należy się zatrzymać. Dlaczego? Otóż każdy, kto poważnie podchodzi do tematu religii, musi się czasem zastanowić, czy nie przywiązuje zbyt dużej wagi do kwestii materialnych oraz zbyt małej np. do jałmużny? Jeśli chodzi o ten drugi aspekt, to niejednokrotnie jesteśmy na niego uwrażliwiani w Biblii.

Niech ci nie zabraknie ufności w czasie twej modlitwy i nie zaniedbuj czynić jałmużny! (Syr 7, 10)

We wszystkim pokazałem wam, że tak pracując trzeba wspierać słabych i pamiętać o słowach Pana Jezusa, który powiedział: Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu. (Dz 20, 35)

Kto świadczy dobrodziejstwa, przynosi ofiary z najczystszej mąki, a kto daje jałmużnę, składa ofiarę uwielbienia. (Syr 35, 2)

Lepiej jest dawać jałmużnę, aniżeli gromadzić złoto. Jałmużna uwalnia od śmierci i oczyszcza z każdego grzechu. Ci, którzy dają jałmużnę, nasyceni będą życiem. (Tb 12, 8-9)

Dlatego zamiast pytania z przywołanego badania (o czym częściej myślisz – o pieniądzach czy o seksie?) lepiej zadać sobie kilka innych: Czy myślisz czasem także o jałmużnie? Jak często wspierasz biednych i potrzebujących? Jaką część oszczędności przeznaczasz na pomoc bliźnim? Czy wsparłeś ostatnio jakąś inicjatywę charytatywną?

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail