Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Jola Szymańska: Czy katoliczka może… malować się czerwoną szminką? [wideo]

Udostępnij

Pytania z serii „czy katolik może” są zabawne. Sugerują, że katolicy nie są wolnymi ludźmi. Religia zabrania im tak wielu rzeczy! Przecież to kompletna bzdura.

Katolik może wszystko. Może popełniać błędy, mylić się i grzeszyć. Ma naprawdę wiele możliwości. Po co więc w ogóle zadajemy takie pytania?

Chyba dlatego, że nie chce nam się rozwijać. Wolimy przeczytać, jak jest. Można albo nie można. Albo albo. Świat jest biały i czarny. Czerwony albo bezbarwny. Idąc tym tropem można się bardzo rozczarować. Prędzej czy później okazuje się, że odważne deklaracje to tylko słowa, a heroiczne manifestacje nie mają odzwierciedlenia w drobnych gestach.

Rozmowa o szmince

Rozmowa o czerwonej szmince to pytanie o dziewiąte przykazanie: nie pożądaj żony bliźniego swego. Tylko tak jakoś od odwrotnej strony. Pytamy o to, jak ma się zachowywać kobieta, aby nie prowokować pożądania u mężczyzn. Aż ciarki po plecach chodzą, bo brzmi to okropnie.

Gdyby patrzeć literalnie (moje ulubione słowo ze studiów prawniczych) na brzmienie dekalogu, problem z pożądaniem to wyłącznie problem osoby, która je czuje. Nie tej, która jest jego przyczyną. I powiedzmy sobie szczerze – to rozsądny tok myślenia. Nie mam wpływu na to, jak odbiera mnie drugi człowiek i nie jestem w stanie zatrzymać jego wyobraźni.

Dobra prowokacja

Ale ludzie wierzący nie patrzą tylko na prawo i jego interpretacje. Patrzą przede wszystkim w swoje serce. Zależy im na drugim człowieku i na tym, żeby zachęcać go do dobrej drogi. Dlatego nie chcą być obiektem seksualnego pożądania, zazdrości i jakichkolwiek negatywnych emocji. Chcą prowokować wyłącznie do dobra.

 

Prosta stylizacja

Tylko czy czerwona szminka zawsze prowokuje? Nawet, jeżeli ma stonowany odcień, a towarzyszy jej minimalny makijaż i prosty, szary sweter? Nie sądzę. Bo w dywagacjach o „czerwonej szmince” to nie szminka jest problemem. Problemem są nasze intencje. Jeżeli chcę wzbudzać pożądanie, nie muszę użyć do tego czerwonej szminki. A sama ona może być elementem, który ożywi minimalistyczny strój i doda mu gracji.

Jestem córką Króla. I chcę cieszyć się Jego darem – urodą. Moda, makijaż, zdrowe odżywianie – to nie głupoty. To wyraz miłości i szacunku dla mojego Ojca. Nazwijcie mnie wariatką, ale wierzę, że Bóg chce dla nas wszystkiego, co najlepsze. I chce, żebyśmy docenili Jego prezent – życie. Szczególnie, że myślenie o sobie z miłością to konieczny punkt wyjścia do kochania bliźnich.

Jak myślicie?

Zobacz więcej kobiecych filmów na kanale YouTube For Her.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail